08-11-2015 21:10
Epiphone LP 100. Na nic więcej nie zasługujesz z powyższym wykazem. Popraw się!
:D
A na poważnie, to nie bardzo to widzę z jedną gitarą i piecem, brzmieniowo rzecz biorąc. Do Nirvany jakiegoś Defila rozklekotanego najlepiej i gnata -- po kulce w gryf i pudło i problem z głowy...
"...ten pouczający ton zrzędliwego wuja, który złotymi radami
naprawia świat z olimpijskiej wysokości własnego fotela"