Hej.
Przez 5 dni w tygodniu mieszkam w bursie gdzie mam salkę prób i trzymam tam swojego HB80r.
W weekend też fajnie byłoby sobie poćwiczyć ale wożenie 20kg wzmaka ze sobą 50km Pekaesem odpada.
Do głowy przyszedł szaleńczy pomysł żeby kupić sobie jakąś pierdziawkę na której mógłbym sobie poćwiczyć w weekend. Chciałbym żeby wyszło jak najtaniej.
Warte uwagi są wzmaki typu:
http://allegro.pl/squier-i2668734167.html
http://allegro.pl/harley-benton-hb-20g-i2647215905.html
Coś takiego by chyba było ok?
Alternatywą dla tego są wzmacniacze słuchawkowe i tutaj też do wyboru mam jakieś tanie wzorowane na Voxach oraz same Voxy. Mogę zrobić też samemu zgodnie z tym http://mirley.firlej.org/sluchawkowy_wz ... z_gitarowy
co byłoby najtańszą możliwością.
Jest jeszcze wynalazek Marshalla http://allegro.pl/marshall-ms-2-red-cze ... 61145.html
Ten ma takiego plusa że mogę na nim zagrać w sumie wszędzie gdzie zechcę a to byłoby fajne. Gniazdo słuchawkowe zdaje się też ma.
http://www.youtube.com/watch?v=B0hlNFaQnLY tutaj daje sobie radę na kolumnie 4x12(jeśli to nie fejk).
Podobny bajer ma w ofercie Ibanez.
Co będzie najlepsiejszą opcją?





