kooorek
Posty: 9
Rejestracja: 30-11-2011 20:44

14-10-2012 15:06

Sprawa jest taka: chciałbym kupić nowego wzmaka, lampowego, ale zeby mieścił się w moim budżecie. Zobaczyłem więc Peaveya valvekinga 112 combo, i tu mnie zastanawia, czy nada się do domu? Nie mieszkam w bloku, więc jako tako rozkręcić mogę, ale sam też nie chcę ogłuchnąć :D Na próby raczej się nada, prawda? Jak jest z czystym kanałem tego pieca ? Głównie to mnie interesuje, możecie coś o nim powiedzieć?
z góry dzięki za odpowiedzi.
Obrazek + Obrazek + Boss mt-2 + gitara no name:D

Awatar użytkownika
RottenFinger
Posty: 50
Rejestracja: 17-06-2012 11:19

15-10-2012 15:48

Wgl. co chcesz grać .?
Ludzie często mylą ten wzmacniacz z czymś co nadaje się do ciężkich brzmień.
Ile masz pieniędzy na wydanie ?

kooorek
Posty: 9
Rejestracja: 30-11-2011 20:44

15-10-2012 16:56

Nie tyle chodzi o pieniądze, co informację;) Chcę po prostu wiedzieć, czy nada się do domu, przy graniu bez przesterów. To w końcu lampa, i trzeba jakoś rozkręcić, prawda ? Mam Palmera Solid metal i Bossa mt 2, nie wiem jak to będzie razem grało, ale chyba lepiej niż na moim tranzystorze. Taką mam nadzieję. Kostki chciałbym czasem odłączyć, i tu pytanie, czy nada się do domu, czy da radę go rozkręcić, żebym nie ogłuchnął, ale było jakieś brzmienie. :)
Obrazek + Obrazek + Boss mt-2 + gitara no name:D

Awatar użytkownika
RottenFinger
Posty: 50
Rejestracja: 17-06-2012 11:19

15-10-2012 18:34

Do domu wg. mnie nadaję się każdy wzmacniacz, gorzej z mieszkaniem...
Sam mam w domu Randall Rg200D G3+ 200w (na sprzedaż) i powiem ci nie narzekam ani na słuch ani na komfort grania. Rodzina nie narzeka, ja nie nażekam to tym bardziej ty nie powinieneś narzekać z tym Valvekingiem.

Nie lubie osobnych efektów typu Distrition czy Overdrive... Lubie słyszeć wzmacniacz który kosztował trochę, a nie
kostke która kosztuje 200/300zł.

MAniek1
Posty: 27
Rejestracja: 27-08-2012 15:22

17-10-2012 18:18

Do domu to się go nie opłaca brać bo to 50 watt lampy... Jak nie masz wygłuszonego pomieszczenia to nie wiem czy rozkręcisz go do połowy. Poza tym ten piec słaby jest jak na lampę. Siarczysty przester i taki zmulony clean. Sam mam ten piec więc wiem trochę o nim, widziałem tranzystory lepsze od niego. Ja bym na Twoim miejscu go nie brał.

kooorek
Posty: 9
Rejestracja: 30-11-2011 20:44

17-10-2012 18:52

Sęk w tym, że muszę go mieć też na próby i jakieś występy w barach. Ale w domu też chciałbym pograć, dlatego pytam. A zależy mi na lampowej konstrukcji. No nic, dzięki za informacje:]
Obrazek + Obrazek + Boss mt-2 + gitara no name:D

Awatar użytkownika
Lemi
Doradca
Posty: 580
Rejestracja: 19-09-2011 16:47

17-10-2012 19:31

Lampę trzeba rozkręcić.
Nie wiem czy Valveking ma ogranicznik mocy, ale przydałby się.
Epiphone LesPaul Custom|Musima Classic
Maddog Little Dog 5|Maddog 1x12" Eminence

wdowa94
Posty: 96
Rejestracja: 18-07-2010 21:06

17-10-2012 20:36

Ogranicznik bardzo łatwo jest sobie stworzyć- Wystarczy wklepać do google'a i juz jest gotowy działający projekt o impedancji 8 Ohm
Schecter 006 Deluxe H-Series+ ErnieBall 10-46+ Marshall Valvestate 8080
Rhythm Guitar

jestemzmiasta
Posty: 36
Rejestracja: 19-09-2011 20:42

26-10-2012 20:31

Valveking nie ma ogranicznika mocy ale da się grać w bloku i mieć przyzwoite brzmienie. I absolutnie nie zgodzę się, że jest to kiepski wzmak. Gram na nim już ponad pół roku i nie narzekam. Clean bardzo ładny, krystaliczny. Przydatna jest funkcja bright, która rozjaśnia czysty. No ale przester rzeczywiście nijako. Ja dopalam go mxr distortion+, biyangiem fz-7 i zvex wooly mamooth i brzmi zacnie. Reverb ujdzie, nie używam raczej. Wole cyfrowe.
Pomimo tych wszystkich plusów chce go sprzedać, bo latam z piecem na próby i można kark połamać:p
ObrazekSchecter ultra IIIObrazekPeavey valveking 112

Awatar użytkownika
malyguit
Moderator
Posty: 1699
Rejestracja: 10-05-2010 18:34

26-10-2012 21:39

Sprawa wyglada tak. Oczywiście z mojego punktu widzenia. Kupujesz wzmacniacz do gitary. Wzmacniacz ma dwa brzmienia. Jedno czyste, drugie przesterowane. Oczywiście czyste czystym, wybredzać będziesz później. Przesterowane. Jak masz kosteczki które brzmią, to de facto każdy wzmak może być dobry. I tranzystor i lampa. Nie ważne. Przecież kostki zabrzmią. Ale jest jeden szkopuł. Jak kupować wzmak to taki którego charakter brzmienia będzie ci odpowiadał. Nie po to by kosteczki brzmiały za wzmak. Musisz wiedzieć jakie brzmienie ci odpowiada. Jeden Ci powie Marshall, drugi że Peavey. Decydując się na na sprzęt lampowy, to decydujesz się na wybrane brzmienie. Na Marshallu nie wykrecisz Peavey i na odwót. Moim zdaniem, ograj trochę sprzętu wtedy zdecyduj. Baj de łej. Ten Peavey to lipa. Wiem jednym odpowiada, drugim nie. Tyle że tych drugich jest co najmniej 90%.

saudi1
Posty: 7
Rejestracja: 27-01-2013 23:02

21-02-2013 12:38

Ja mogę się wypowiedzieć co do heada Valveking. Jak połączysz ją z dobrze zrobioną paczką na co najmniej 2xV30 Celest, to jest dobrze.

Zalecam popracować nad każdym wzmacniaczem jaki się ma. Ja dołożyłem na pętli kontrolę mocy, delay i skręciłem gain do godz 12. Czasem używam podbicia. Nie używam zewnętrznego przesteru, ale myślę nad tym z ciekawości. Póki co jestem zadowolony, gram rocka z klawiszami i jest ok. Za kilka lat dozbieram na coś lepszego. Do tego czasu przynajmniej poznam brzmienia różnych wzmaków. Najgorzej kupować jakiś wzmacniacz, bo wszyscy mówią, że jest świetny. Kupujesz, a nawet nie wiesz co jesz.

Pozdrawiam

Awatar użytkownika
piniasty
Doradca
Posty: 597
Rejestracja: 29-01-2010 09:00

21-02-2013 15:51

Moja głowa w mieszkaniu teraz stoi i da sie pograć. Clean jest tutaj bardzo ok i nie potzreba do niego nie wiadomo jak rozkręcać wzmaka. Do przesteru używam kostki i w ten sposób też nie musze sie rozkręcać ,żeby przyzwoite brzmienie osiągnąć. Ja nie mam wielkich wymogów brzmieniowych jeżeli chodzi o granie w domu,a jak kto chce miec wypas to niech sobie kupi wzmak do domu inny. To samo się tyczy ciebie Jestemzmiasta - po uj targasz sprzęt? Zostaw w salce a do domu coś innego sobie wykombinuj.

Awatar użytkownika
Hower
Posty: 140
Rejestracja: 15-01-2013 20:11

21-02-2013 21:16

Ogrywałem kiedyś VK 212 ...ma dość specyficzne brzmienie i to nie było to czego oczekiwałem od lampy nawet mimo tego, że to klasa budżetowa. Natomiast jestem zdania (jak ktoś wyżej napisał), że brzmienie to indywidualna sprawa..a podobno o gustach się nie dyskutuje.

Wróć do „Wzmacniacze gitarowe”