Awatar użytkownika
Stubblefield
Posty: 150
Rejestracja: 22-05-2012 12:16

25-11-2012 19:53

Stoję przed wyborem, co lepsze ? Peavey Bandit 112 czy Marshall Valvestate 8080 ? Zastaniawiam Sie co bardziej nada się na cięższe klimaty ( Kreator , Isomnium , Machine Head ) ale żeby przy takim high gainowym klimacie można też coverować Black Sabbath ale na tym pierwszym zależy mi najbardziej . Nie mam możliwości ogrania a do wzmaka będzie podpięty Ibanez SA260FM . Nie obawiajcie się o to że nie będę umiał kręcić gałami :D
Obrazek Obrazek

Reverend
Doradca
Posty: 1534
Rejestracja: 26-10-2012 21:25

25-11-2012 20:37

Stubblefield pisze:Stoję przed wyborem, co lepsze ? Peavey Bandit 112 czy Marshall Valvestate 8080 ? Zastaniawiam Sie co bardziej nada się na cięższe klimaty ( Kreator , Isomnium , Machine Head ) ale żeby przy takim high gainowym klimacie można też coverować Black Sabbath ale na tym pierwszym zależy mi najbardziej . Nie mam możliwości ogrania a do wzmaka będzie podpięty Ibanez SA260FM . Nie obawiajcie się o to że nie będę umiał kręcić gałami :D


Tak na ślepo, do ciężkich brzmień poleciłbym Bandita, ale oba piece nadadzą się. Najlepiej jakbyś mógł gdzieś je ograć, choć w gruncie rzeczy myślę, że oba wzmaki dałyby radę. Pozostaje jeszcze kwestia, czy i jakiej chcesz używać do niego kostki.

Awatar użytkownika
Stubblefield
Posty: 150
Rejestracja: 22-05-2012 12:16

25-11-2012 20:49

Oscylowałbym między - Jojo/Harley Benton Extreme Metal , TREX Tonebug Totenshlager , Palmer Soild Metal
Obrazek Obrazek

Reverend
Doradca
Posty: 1534
Rejestracja: 26-10-2012 21:25

25-11-2012 21:58

Stubblefield pisze:Oscylowałbym między - Jojo/Harley Benton Extreme Metal , TREX Tonebug Totenshlager , Palmer Soild Metal


No, skoro kostka pójdzie w ruch, to poczekaj na opinię tych, którzy oba piece ogrywali, żeby Ci lepiej doradzili. Może napisz co konkretniej się liczy, jakie brzmienie tak najbardziej chcesz uzyskać... no i co z cleanem ;)
Ja narazie nic nie piszę, żeby nie wprowadzać Cię w błąd, choć z tych dwóch pieców Bandit najbardziej kojarzy mi się z metalem (choć wg. niektórych też potrafi siarzyć).

PS. Zrobiłeś mały błąd z "Jojo" zamiast "Joyo" :)

Awatar użytkownika
Stubblefield
Posty: 150
Rejestracja: 22-05-2012 12:16

26-11-2012 10:03

Intersuje mnie stary , dobry , mięsisty thrash pokroju Kreator i Sodom , Megadeth bo chyba takiego brzmienia https://www.youtube.com/watch?v=CJSyNOH ... ata_player to raczej nie na tym sprzęcie

Ps. Clean mało mnie intersuje
Obrazek Obrazek

Awatar użytkownika
chwalimir
Posty: 290
Rejestracja: 10-06-2010 12:17

26-11-2012 13:48

Ja bym brał Peveya :) Pewnie kostka nawet nie będzie potrzebna.
Obrazek
Marshall Valvestate 8040 + Epiphone LP 100 VS + Joyo US Dream + DOD 250 Overdrive DIY + Pro Co RAT Distortion DIY + Vintage Delay 400 + Koda chorus kd-22 + Kirkland 215021 + Defil + stara gitara ,,nołnejm''

Reverend
Doradca
Posty: 1534
Rejestracja: 26-10-2012 21:25

26-11-2012 16:25

Stubblefield pisze:Intersuje mnie stary , dobry , mięsisty thrash pokroju Kreator i Sodom , Megadeth bo chyba takiego brzmienia https://www.youtube.com/watch?v=CJSyNOH ... ata_player to raczej nie na tym sprzęcie

Ps. Clean mało mnie intersuje


Hmm, no nie będzie to brzmiało tak jak np. Mesa, ale jeśli chodzi o samo metalowe brzmienie, to spokojnie dasz radę. Skoro clean się mało liczy, to ja brałbym Bandytę - jak wspomniał kolega wyżej, nawet kostka może okazać się zbędna (choć później i tak spróbowałbym dobrać coś co jeszcze bardziej zamieniłoby Twój sprzęt w wychwalacza szatana).

Słuchałeś pewnie próbek obu tych wzmacniaczy - podobał Ci się ich dźwięk? Jeśli chodzi o kostkę, to pomyśl dopiero jak już ograsz piec i wypróbujesz jego wszystkie możliwości (nic na szybko, chyba że jakaś okazja roku). Tak czy inaczej z obu pieców z kostką byłbyś zadowolony, tyle że Peavey ma bardziej szatańskie oblicze ;)

Wróć do „Wzmacniacze gitarowe”