miszi
Posty: 28
Rejestracja: 04-11-2012 21:46

30-04-2014 19:26

Czas dorosnąć z wiedzą gitarową bo możliwość wydawania sporych pieniędzy na sprzęd bez przemyślenia minął.

Nabyłem kiedyś Marshalla mg 15fx, co jak się okazało nie było dobrym wyborem. Więc do przyszłego LP studio wpadłem na pomysł, aby sprzedać ten piec razem z Boss gt10 i za to kupić peaveya. Rock blues troche hardrocka, klimaty Moora, Santany, ACDC.

Dobrze myśle?

Pozdrawiam

TomaszM81
Doradca
Posty: 989
Rejestracja: 29-03-2010 05:25

30-04-2014 21:20

Według mnie b.dobrze.

Polecam równiez laney-a VC30/LC30 ograć...
NonsensoniA

Sylwekk0
Posty: 1060
Rejestracja: 07-03-2012 15:23

30-04-2014 22:01

Ja bym pierw zakupił gitarę, a potem dobrał wzmacniacz, no chyba, że masz obecnie coś LPpodobnego.


moonquirk
Posty: 1386
Rejestracja: 02-05-2012 22:22

01-05-2014 17:48

No spoko, ale masz świadomość, że będziesz musiał dołożyć kilka stówek?
Obrazek
Hughes&Kettner Tube 50

miszi
Posty: 28
Rejestracja: 04-11-2012 21:46

02-05-2014 10:40

tak, ale wydaje mi się, że to rozsądniejsza opcja brzmieniowa, niż multiefekt na badziewnym piecu.

Wróć do „Wzmacniacze gitarowe”