Awatar użytkownika
AvengedBlood
Posty: 279
Rejestracja: 17-06-2011 19:09

25-03-2013 21:29

Witam, zadaję sobie pytanie który wzmacniacz lepszy, niestety nie mam możliwości ogrania wzmacniaczy. Mowa oczywiście o używkach i nie wiem czy nawet nie będą sprowadzane z Anglii.

Mowa konkretnie o dwóch Marshallach :
1. AVT 150 + Cab 4 x 12
2. Marshall 8240 (bez kolumny)

Interesuje mnie grania już koncertów, wzmacniacz musi być też dobrze słyszalny podczas próby z zespołem, a gramy metal. Gdyby któryś ze wzmacniaczy nie miał typowego dla metalu mięcha to nic, ponieważ mam kostkę do tego. Gdyby ktoś, kto miał doświadczenie z ww. wzmacniaczami i podzielił się swą wiedzą i opinią, będę wdzięczny.
Obrazek

Awatar użytkownika
malyguit
Moderator
Posty: 1699
Rejestracja: 10-05-2010 18:34

26-03-2013 15:15

Oba wzmacniacze sa równie dobre. Jednak inne od siebie. AVT jest to kontynuacja serii Valvestate. Ma nowsze brzmienie przesteru, jednak słychać w nim ten Marshallowski piach. Ze względu na to ze jest to head z paką 412 brzmienie będzie potężniejsze niż z comba, a i może przez to że paka jest bardziej dynamiczniejsza. Co do tego comba. VS 8240:) Jest to droższa wersja VS8080 wyposażona w wbudowany chorus i dodatkowy głośnik Celestion G12T dając nam kostrukcję 212. Marshall wypuścił całą tę serię jako konstrukcję otwartą, przez co wzmacniacz ma mniejsze basy ( naprawdę słabo z nimi w tym modelu) przez co wzmacniacz ma mniejszą dynamikę. Ogólnie podsumowując VS, jest to wzmacniacz od blues do hard rock, dość dobrze naśladuje JCM 800. Zaletą jego jest łatwość transportu jak brzmienie nawet jak mu basu brakuje ( ale na szczęście jest do gitary nie do basu:). Podsumowując oba na raz. Oba są zacne ale brałbym AVT:) choć wiadomo jak się transportuje stacki.

Awatar użytkownika
AvengedBlood
Posty: 279
Rejestracja: 17-06-2011 19:09

27-03-2013 22:10

Tak na forach zauważyłem że avt150 jest często odradzany, wie może ktoś dlaczego?
Obrazek

Awatar użytkownika
malyguit
Moderator
Posty: 1699
Rejestracja: 10-05-2010 18:34

28-03-2013 09:02

Nie wiem dlaczego. Może dlatego że co niektórzy myślą że to cyfra, choć ma tylko wbudowane cyfrowe efekty. Poza tym jest cała rzesza ludzi wolących stare konstrukcje, nie naszpikowane nowoczesną techniką. Piec sam w sobie przyjemny. Ogrywałem combo, nie mogę powiedzieć złego słowa.

Wróć do „Wzmacniacze gitarowe”