23-09-2012 11:20
A żeby fajnie gadało. Jest kilka fajnych wzmaków. Tylko niestety nie podałeś wymagań dla wzmaka. Czy chcesz coś do domu czy na próby. Hmmm. Teoryzując weźmy jakaś lampkę. Używając multi raczej będziesz na czystym garał. Lampka da ci charakterystyczną mgiełkę, lekko zlewając i klejąc dźwieki. Oczywiście wszystko zależy od modelu wzmaka. Jednak za 1000pln to nie kupisz niczego co dupę urywa, aczkolwiek różne są gusta. I jakaś lampka 5W z jednym potem od barwy dźwięku jednego uszczęśliwi a drugiego nie. Choć z drugiej strony jest Peavey Valave King i Randall rg 50tc za +1000PLN. Oba raczej nie mają pochlebnych opinni, jednak jest sporo osób którym oba wzmaki podchodzą. A te wzmaki z multi napewno dobrze współgrają. Pewny jestem co do Peaveya, bo mój znajomy tak gra. Teraz czas na tranzystory. Peavey Bandit i Marshall Valvestate (ten to hybryda:). Tu też są dwa obozy. Jedni wychwalają jeden plując na drugi. Ja miałem praktycznie miałem oba (zamiast bandita miałem studio pro- no tak z 10 lat temu). Tak, peavey ma urywający clean. Znawcy porónują go do Rolanda Jazza - nie wiem, nie miałem ale za to słyszałem że kultowy wzmak. Prester, wg mnie słaby, ale ja wolę przester marshallowski. Wzmak ogólnie dobry ja za te pieniadze, ale ponoć konkurencyjny jest Harley Benton coś tam 80 (tu nie wiem, bo widziałem go tylko na obrazku). Czas na Marshalla. Piec ten użytkowałem(vs8080) przez 4 lata. I własnie z multi też był używany. Choć sporadycznie, ale był. Szczerze mówiąc wg mnie nie ma konkurencji jak za te pienądze. Zresztą nie słyszałem żeby multi z markowym piecem 30-100W źle współgrało. To tyle z mojej strony.