Coebane
Posty: 28
Rejestracja: 19-07-2013 15:13

19-07-2013 15:19

Witam potrzebny mi wzmacniacz ( jak najbardziej używany może być ) do czegoś w stylu grunge (Nirvana, Alice in Chains itd) chodzi o dość mocne brzmienie ale również niezły clean :P. Ogółem co najlepiej kupić za taką cenę do salki prób i ewentualnie na niewielkie koncerty ;). Z góry dzięki za pomoc :D

gharalion
Posty: 468
Rejestracja: 14-06-2012 15:08

19-07-2013 16:11

Laney LV300

Coebane
Posty: 28
Rejestracja: 19-07-2013 15:13

19-07-2013 22:11

A czy np taki Marshall VS8080 byłby dobry do tego rodzaju muzyki i opłacalny, a i co jeszcze sądzicie na temat takiego http://allegro.pl/fender-frontman-212r-i3400299964.html ;) ?

Awatar użytkownika
bartkowy
Posty: 584
Rejestracja: 09-09-2012 10:15

19-07-2013 22:39

Marszałek owszem, ma fajne vintage'owe brzmienie. Fender tylko i wyłącznie z dopałką do tych gatunków, ale wątpię, żeby się sprawdzić - dodaje dużo góry, a w grunge/punku to źle ;)

Coebane
Posty: 28
Rejestracja: 19-07-2013 15:13

20-07-2013 15:58

Jeszcze jedno pytanko to co najlepsze ten Marshall 8080 czy może taki http://tablica.pl/oferta/marshall-valve ... 2ee8825b93 albo takie cuś http://tablica.pl/oferta/piec-wzmacniac ... 3bzJ9.html albo taki http://tablica.pl/oferta/laney-lv300-12 ... 2ee8825b93 oczywiście chodzi dalej o grunge który najlepiej by sie nadawał który ma dużo "pokrętełek" efektów krótko mówiąc który najlepszy ;) ?

Awatar użytkownika
MaczosBassShop
Sklep Muzyczny
Posty: 42
Rejestracja: 02-07-2013 10:09

23-07-2013 16:59

W tym przedziale cenowym, to gitarman z mojej kapeli sprawił sobie Peavey Bandit 112, parę lat temu i całkiem fajnie to gada, i na próbach, i na koncertach (oczywiście jak na tę cenę). Przester z kostką daje rady, clean też brzmi w porządku, przez te 3-4 lata nie miał w zasadzie żadnej awarii. W tym temacie, z doświadczenia, to mogę to polecić ;)

Pozdrawiam!

Łukasz, MBS

Coebane
Posty: 28
Rejestracja: 19-07-2013 15:13

24-07-2013 22:21

Pozostała mi ostateczna decyzja, co kupić do tego rodzaju muzyki : Peavey Bandit 112 czy może tego Marshalla 8080 cena w sumie podobna dlatego sie tak waham co lepiej uciągnie takie klimaty bez kostki bo na razie takowej nie posiadam. Z góry dzięki za radę ;>


Wróć do „Wzmacniacze gitarowe”