Najbliżej z moim pytaniem do tego działu chyba.
Jako, że zajechałem moją "domową" wieżę rozglądam się za zakupem jakiegoś nagłośnienia do odtwarzania podkładów do jammowania. Coś co będzie nieźle brzmiało i przebije się bez zarzynania głośników przez 15W lampę. Dotychczas podpinałem kompa pod wieżę sony i tak puszczałem sobie podkłady do ćwiczeń czy po prostu grania. W skrócie: gitara pod piec, a podkład był na soniaku i jazda. Może macie jakieś pomysł jak to rozwiązać lepiej i na dłuższy czas? Zastanawiam się nad jakimiś aktywnymi odsłuchami, tyle że cena zabójcza zazwyczaj. Może ktoś to już przećwiczył i zechce naprowadzić na właściwy trop?


