03-05-2015 12:02
Wiele zależy od tego, czy ktoś lubi brzmienie 6l6 czy raczej nie bardzo. Moim zdaniem, valveking to nie najgorsza opcja do grania ciężkiej muzyki. Z dobrą paczką nie muli dołem, nie wali górą. I przester nie brzmi jak targanie głośnika. Do bluesa i lżejszej muzy to średnio się na tym gra, ale już np panka zagrasz normalnie. Chociaż należy pamiętać że wiele zależy od przetworników w gitarze, preferowanych ustawień brzmienia itd. Jeśli się postarasz to na eltronie zagrasz jak Schenker :P Dodam jeszcze, że testowałem równolegle wraz z tym pivejem heada "Laboga studio reverb" i ani clean, ani przester nie brzmiał tak fajnie jak w tym peaveyu. A gitara była ta sama. Tylko, że tam z kolei były el 84 jak się nie mylę. Także na Twoim miejscu nastawiałbym się raczej nad czymś co siedzi na 6l6 (tak jak ten peavey).
Yamaha Pacifica 112 xj, Peavey Triumph 120, B.D. Sound i inni.