gharalion
Posty: 468
Rejestracja: 14-06-2012 15:08

02-07-2012 08:23

Cześć!
Ciekawi mnie taka jedna sprawa. Jaka jest minimalna cena, jaką trzeba dać, żeby kupić head i pake, żeby jakoś to brzmiało. Dałoby radę zmieścić się w 1.5k zł?;> Czy lepiej zainwestować w piec?
I takie drugie pytanie.
Co zabrzmi lepiej - Peavey Bandit 112 czy Marshall Valvestate 8080 + Boss DS1?

Awatar użytkownika
PuMak
Posty: 128
Rejestracja: 05-03-2012 12:09

02-07-2012 13:41

Minimum jakie musisz przeznczyć na gotowy stack lampowy, to 3k, o ile uda Ci się wyrwać okazyjnie używki. Bo head min. 2k, paka 1k. Jeżeli masz do 1,5k to lepiej poszukać jakiegoś lampowego komba, bo zestaw za takie pieniądze, z tranzystorowym wzmakiem, to mija się z celem i na pewno nie będziesz zadowolony z efektu.
A co do drugiego pytania, to zależy w CZYM lepiej zabrzmi. Są piece do metalu, są do rocka, są bardziej uniwersalne, są mniej, więc zależy co chcesz grać.
P.S. Ja na Twoim miejscu odpuściłbym sobie w takiej kwocie tranziaki czy hybrydy i poszukał lapm, np. http://allegro.pl/marshall-jcm900-4501-i2455304958.html
Alhambra 7P, Hohner HC-06, lutniczy Gibson es 175, Fender SQ Affinity, Marshall JCM DSL 50, Marshall 1936 2x12, Marshall MG 15, Boss: NS, CH1, MD2

Awatar użytkownika
Nieznajomy
Posty: 537
Rejestracja: 28-05-2009 18:46

03-07-2012 00:06

Niecałe 3k to totalne minimum. Za 1,5k chyba się nie da niestety wychaczyć czegoś fajnego :/
Epiphone Korina Explorer > Proel Die Hard > Bugera 6262 Infinium Head > PRO SNAKE 1,5m > Harley Benton g212 Vintage

Kostki - Dunlop Lucky Thirteen :]
Efekty - Ibanez DE7 Delay/Echo

Zapraszam na forum wokalne http://forum.strefaglosu.pl/index.php :]

Awatar użytkownika
Arczi
Posty: 45
Rejestracja: 07-02-2011 01:01

03-07-2012 00:30

Panowie, się absolutnie nie znacie.
Ja za NOWY head dałem 1600, porządną używaną kolumnę na jakimś ogarniętym głośniku można znaleźć już za 500zł spokojnie (112 oczywiście, ale wciąż kolumna).
Można też znaleźć Orange Tiny Terror na allegro, często poniżej 1200zł, do tego paczkę znaleźć za 400 i już jest na czym grać (ew. kolumnę można samemu sobie zrobić - głośnik ok 300zł, do tego materiały - prosta sprawa).

Niektórzy jak słyszą head + paka to od razu chyba widzą wzmacniacz min. 100wat i do tego kolumna 4x12 na celestion vintage :P
"Gdy jesteś głodny, kanapkę sobie zrób"

Awatar użytkownika
PuMak
Posty: 128
Rejestracja: 05-03-2012 12:09

03-07-2012 00:44

Arczi pisze:.
Niektórzy jak słyszą head + paka to od razu chyba widzą wzmacniacz min. 100wat i do tego kolumna 4x12 na celestion vintage :P


Porządny head lampowy, nawet od 30 do 50 wat musi swoje kosztowac. Nawet trafiając dobrą okazję, będzie to 1,5k minimum. A co do paki, to uważam, że minimum to 2x12, które chodzą od 800-1200. Branie natomiast 1x12 do head mija się wg. mnie z celem i lepiej poszukać comba.
Alhambra 7P, Hohner HC-06, lutniczy Gibson es 175, Fender SQ Affinity, Marshall JCM DSL 50, Marshall 1936 2x12, Marshall MG 15, Boss: NS, CH1, MD2

Awatar użytkownika
Arczi
Posty: 45
Rejestracja: 07-02-2011 01:01

03-07-2012 03:59

Wystarczy się znać na sprzęcie i można spokojnie kupić tani i dobry sprzęt.
Ostatnio byłem nawet świadkiem, jak pewna osoba próbowała sprzedać świetny wzmacniacz MG Vintage. Wzmacniacz naprawdę 1 klasa, cena 1100zł - wzmacniacza nikt nie chciał kupić. Dlaczego? Bo mało osób to zna, a ręczę swoją ręką, że wzmacniacz ten kosił większość innych do 2k - sam bym kupił, gdyby nie to, że zamówiłem podobny 3 dni wcześniej.
Ew. wzmacniacze Jet City albo Bugera (z wskazaniem na te pierwsze) - bardzo fajnie brzmiące, szalenie tanie ostatnio. Spokojnie można za 1350 nówkę znaleźć...

A co do kolumny - no ja bym nie powiedział, że head i kolumna 112 nie mają sensu. Jest to moim zdaniem właśnie rozwiązanie idealne. Próbę pociągnie spokojnie (w każdym razie w większości gatunków, metalowcy i tak zazwyczaj wolą 412, ja tam wyjątkiem jestem :D), na koncercie i tak są przody, a na odsłuch więcej nie potrzeba. A jest to zdecydowanie wygodniejsze rozwiązanie (dla mnie) niż jedno wielkie combo na jednym głośniku - łatwiej przenieść kolumnę i wzmacniacz osobno niż oba naraz. To że dla Ciebie nie miało by sensu, nie oznacza, że powinieneś pomijać ten wariant, jakbyś na przykład mi doradzał, to właśnie przez taką wypowiedź nie dowiedziałbym się o najlepszym dla mnie rozwiązaniu.
"Gdy jesteś głodny, kanapkę sobie zrób"

Awatar użytkownika
PuMak
Posty: 128
Rejestracja: 05-03-2012 12:09

03-07-2012 04:16

No, gdybym Tobie doradzał to tak, ale sam przecież słusznie zauważyłeś, że jesteś swego rodzaju "wyjątkiem" jeżeli chodzi o takie rozwiązania :) Zdecydowan większość preferuje standardowe rozwiązania. Ja gdy doradzam komuś nowemu staram się polecić rozwiązania najbardziej sprawdzone, optymalne i najmniej kontrowersyjne. Raczej też nie powinno się zakładać, że ktoś kto chce kupić pierwszy wzmak, stack zna się na tyle na sprzęcie, żeby wyszukać super okazje. A wiadomo, że doświadczony gitarzysta może już cudować i się bawić jak mu się tylko podoba ;)
Alhambra 7P, Hohner HC-06, lutniczy Gibson es 175, Fender SQ Affinity, Marshall JCM DSL 50, Marshall 1936 2x12, Marshall MG 15, Boss: NS, CH1, MD2

Wróć do „Wzmacniacze gitarowe”