oskardes pisze:od jakiegoś czasu myśli o wymianie gitary na lepszą.
OK, jesteśmy w domu. To teraz jeszcze napisz jaką gitarę ma obecnie, żebyśmy mogli zdefiniować "lepszą". Czasem ludzie nieobeznani za szajs uważają niezłe wiosła, w których wymiana pickupów i drobne korekty wystarczają, żeby zrobić z nich cudo. Dla przykładu - mam Epi LP Standard, gitarę samą w sobie już przyzwoitą dla amatora. W tej gitarze były wymienione progi na naprawdę porządne (oryginalne się po prostu zużyły). Grało się na niej wygodnie, fajnie brzmiała, ale po pewnym czasie najnormalniej w świecie zapragnąłem odmiany. Ponieważ sama gitara bardzo mi się podoba (ma piękny top), zamiast ją sprzedawać i kupować nową, wymieniłem przetworniki, dorzuciłem Bigsby i zmieniłem klucze na blokowane. To dało gitarze nie tylko drugi oddech, ale też zrobiło z niej zupełnie inną maszynę. Tak różną od oryginału, że w zasadzie podobieństwo jest tylko powierzchowne. Często to już wystarczy zamiast wymiany wiosła na inne...
"When you are dead, you do not know that you are dead. All of the pain is felt by others. The same thing happens when you are stupid."