Witam was wszystkich bardzo serdecznie.
Otóż przychodzę tutaj z problemem, ponieważ pogubiłem się gdzieś po drodze i sam nie wiem czego teraz szukać.
Gram już trochę na gitarze, przewinęło się ich w rękach parę i czas najwyższy zakupić jakiś 'normalny' piecyk.
Nie potrzebuję upchniętych na chama wielu efektów. Gram w mieszkaniu w bloku, jak i w domku jak przyjdzie mi gdzieś do kogoś wpaść. Nie martwię się o gabaryty, bo nie będzie problemu z przemieszczaniem się.
Jednak mimo wszystko, z racji tego, że jednak większość czasu spędzam w mieszkaniu czegoś, co zagra w miarę przyzwoicie na dość niskiej mocy, tak , by sąsiedzi nie chcieli mnie spalić żywcem :)
Co gram?
Generalnie jest to szeroko pojęty rock i metal.
Ostatnio pojawiło się u mnie sporo punk'u i stylu ala dragonforce.
Chciałbym, aby wzmacniacz miał sensowny przester, ponieważ nie gram na cleanie tak często jak własnie na nim.
Mój budżet na tą chwilę to jakieś 700-750 zł, toteż szukałbym czegoś używanego.
Nie za bardzo mam jak ograć wszystko sam, niestety.
Do tej pory zastanawiałem się na Banditem 112, ale potrzebuję jakiejś alternatywy i porównania oraz opinii osób, które lepiej znają temat niż ja.
Dziękuję z góry,
Horo
