Nie dawno zakupiłem tanio Defila jazz akustyka ponieważ od zawsze podobają mi się gitary z takimi pudłami i chciałem taka mieć do działkowego i ogniskowego plumkania.
W przerwie pomiędzy kolejnymi pracami związanymi z telecasterem zacząłem dłubać. Oględziny wypadły bardzo dobrze. Pudło jest w super stanie, wręcz nawet idealnym można by powiedzieć. Nic nie pęka, nic się nie odkleja. Gryf jest ok.
Plany:
początkowo miał być cały nowy gryf, ale jednak zdecydowałem,że zostanie stary.
Nowa podstrunnica, siodełko, pokrywa nakrętki regulacyjnej, pokrywa gniazda jack, mostek (TOM na podkładce drewnianej) i strunociąg wykonam z pięknego babmusa, który kupiłem w castoramie. Gitara dostanie przystawkę Ideal dokładnie taką http://www.musica.gr/photos/large/730/4595730.jpg kupioną od kolegi za "flaszkę", gniazdo jack oraz może potencjometr, ale to jeszcze nie przesądzone.
Zdarłem stary lakier cykliną. Był bardzo twardy - prawdopodobnie poliester, ale cyklina daje rade.
Początkowo miałem w planie wszystko naturalne, ale po zdjęciu lakieru się okazało,że są różne niedoróbki fabryczne zarówno na gryfie jak i na pudle więc zdecydowałem się jednak trochę wybarwić gitarę.
Z zakupionego bambusa wyciąłem strunociąg i podkładkę pod mostek. Obrobiłem wszystko i polakierowałem:

Tutaj mostek po złożeniu do kupy:


W następnej kolejności zrobiła się podstrunnica. Kształt, radius i nacięcia na progi - wiadomo.

Miałem w planie wkleić binding i markery, ale skąd wziąć markery? Zacząłem szperać i szukać co by tu się nadało, a że czasem nie wyrzucam jakiś dziwnych drobiazgów natrafiłem na plastikową białą gładką zatyczkę, prawdopodobnie od starej plastikowej spłuczki albo coś. Sprawdzam - fi 6! Idealnie. No to ciach plasterek, próba na kawałku tego drewna i bingo. Dociąłem sobie plasterki, nawierciłem w podstrunnicy otwory i wkleiłem wszystko oraz oszlifowałem.

Osadzanie progów w bambusie nie należy do przyjemności - się o tym przekonałem. Sprężysty jest i w niektórych miejscach trzeba się nieźle nawciskać. Cała operacja się jednak powiodła.
Następnie w gryfie został osadzony pręt napinający, podstrunnica przykleiła się do gryfu, wszystkie elementy się ładnie wybarwiły - część ciemnym orzechem, część dojrzałą cytryną. W tej chwili wygląda to tak:

Teraz lakierujemy się :)





