Siemano :)
Kupuję na dniach pierwszego elektryka w życiu, po póltorarocznym katowaniu akustyka.
Piec ma dobrze brzmieć z Epiphone g400 vintage, lub zwykłym g 400 :)
Gram głównie covery GnR, Comy i trochę własnej twórczości mniej więcej w klimacie zespołów które podałem.
Piec chcę używane, ale w okolicy miejsca mojego zamieszkania (Szczecin) co by była okazja pojechać i ocenić ich stan. Znalazłem dwa ciekawe Fendery:
-Frontman 212r - zaskakująco tanio, ale ze zmienionymi głośnikami na tonsil gds 30. A ponieważ kompletnie tego nie ogarniam to moje pytanie odnośnie tego: to zmiana na złe czy dobre ?
- Frontman 25R- tyle że w opisie "Pograłem na nim kilka godzin w sumie i do tego na zewnętrznej kolumnie 212 (czasowo nie miałem wzmacniacza i zrobiłem eksperyment z tranzystorowym combo). Dlatego, jak widać na zdjęciu, rozciąłem przewód łączący wzmacniacz i głośnik oraz wprowadziłem połączenie na jacka." Dla takiego laika jak ja będzie problematyczne to rozcięcie? http://www.speedyshare.com/Mnq5K/piec.bmp
A może jakaś inna firma? Generalnie od paru dni poszukuję pieca, póki co ma być właśnie do 350zł. Mało dlatego szukam używki z zamiarem zarobienia w wakacje na coś sensowniejszego.
Czy którykolwiek z tych pieców przebije się przez perkusję? Bo jestem w trakcie tworzenia zespołu nieakustycznego i fajnie gdyby piecem używanym w tej cenie dałbym radę grać z perkusją.
PS. Proszę o niewysyłanie mi wiadomości "Dozbieraj na piec X". Mile widziane by były jakiekolwiek sugestie co do innych pieców w tej cenie, ale nie przekraczające jej.
