Cześć
kumpel z zespołu zakupił sobie nowiutki head randall rg1503h i niestety przy rozkręceniu heada w okolicach 1/2 mocy dochodzi do buczenia. Jego sprzęcik to 150w head i 300w kolumna. Próbowaliśmy dziś to wyeliminować, gain ograniczaliśmy do totalnego minimum, edytowaliśmy tony. Na tych samych ustawieniach, na których mój wzmacniacz brzmiał bez zarzutu, u niego występowało buczenie. Niby można z tym żyć, tylko gramy wiele utworów, wymagających chwilowego wyciszenia gitary, a za każdym razem gdy przestaje grać buczenie niszczy całą atmosferę gry. Co prawda mógłby wyciszać pokrętłem volume na gitarze, no ale jest to jednak uciążliwe. Dostaliśmy poradę, aby podłączyć head na stereo z kolumną. I tak zrobiliśmy, ale przez to przy 2/5 mocy dochodzi do również dziwnego zjawiska, jakim jest zanikanie dźwięku/jego opóźnienie. Kolumna jest sprawna, sprawdzana na innym piecu, więc awaria raczej jest wykluczona. Jakieś porady, pomysły?
