05-11-2012 23:37
Witam. Wiem, ze temat buczenia wzmacniaczy byl juz poruszany ale odpowiedzi sie powtarzaja a chyba zadna nie pasuje do mojego problemu. Otoz moj wzmacniacz buczy, po dotknieciu metalowej czesci gitary przestaje. Brak uziemienia slyszalem - mozliwe , pogodzilem sie z tym na jakis czas, teraz przeprowadzilem sie do bloku gdzie uziemienie mysle byc powinno a buczy nadal identycznie,dotkne strun i przestaje. Ekranowanie przystawek (czy jakos tak) w kazdym razie moja gitara byla ogrywana na 3 roznych piecach i tylko na moim tak reaguje. Cos ze wzmacniaczem ? tez odpada, ostatnio przestal sie wlaczac i byl u naprawy, kiedy przyszedl z serwisu sprzedawca przy mnie sprawdzal czy wszystko dziala i buczenie nie wystepywalo. Jedyne co nie bylo sprawdzane to chyba kabel, ale czy mozliwe zeby takie efekty wystepowaly od kabla ? mam jakiegos schula czy schulza nie wiem dokladnie. Licze na wasze porady, bo dzis chasajac po centrum handlowym kupilem sluchawki z zamiarem grania po nocach na gitarze, z radoscia wpadam do domu odpalam a tu buczenie sprawia ze zalewa mnie pot zlosci. To ciagle buczenie odbiera mi wiele przyjemnosci z gry. Moja gitara to stara japonska Antoria Les Paul Standard jesli ma to jakies znaczenie. Pozdrawiam.

Antoria Les Paul +
