Mam hybrydowego Laney'a TF320. Na czystym kanale spoko (raz zamilkł), ale jak odpale przester to są trzy opcje:
- działa tak jak ma działać
- niby przesteruje ale jakoś lipnie i bardzo cicho
- nie gra w ogóle.
Te trzy opcje się zazębiają :) Najpierw myślałem, że to kabel ale tą teorię szybko sprawdziłem i obaliłem. Na początku pomagało jak przy wejściu coś pogrzebałem a teraz działa tylko "Polska naprawa", czyli trzasnąć łapą w piec. Ale to też tylko na chwile. Jakieś pomysły?
Na sobotę planuje go jakoś rozkręcić i zobaczyć czy gniazdo nie jest zasyfione czy coś tam. Naprawa to troche czarna magia
