Awatar użytkownika
Darajavahus
Posty: 3
Rejestracja: 21-02-2012 16:36

21-02-2012 17:33

Nie wiem czy to normalne czy co. Pierwszy raz stało to się grając na gitarze podłączonej do pod studio gx, w trakcie grania wstałem i poszedłem zamknąć sobie drzwi, lewa ręką trzymałem gryfu prawą chwyciłem klaki, trząsło mną kilka sekund aż zrzuciłem z siebie gitarę, wiem co to normalne pomkniecie po dotknięciu prądu, w tym przypadku wyraźnie czułem jak kilka sekund przepływa przezemnie prąd, nawet się popłakałem, serce waliło jak szalone i cały się trzęsłem przez kilka minut.
To było dziwne doświadczenie, odechciało mi się grać. Niestety później takie same sytuacje zaszły jeszcze 3 razy.
Obwiniałem swój szajski komputer z daremnym zasilaczem, ale mam listwę i kontakt z uziemieniem, jednak dziś grałem sobie na moim małym piecyku (MG10CD) podłączonym też do uziemienia, zrobiło mi się ciepło chciałem chwycić i sprawdzić jak ciepły jest kaloryfer żeby może odkręcić go, z gitarą na pasku na ramieniu dotkłem kaloryfera to by najmocniejszy wstrząs.
Jestem wściekły, nie chce olać grania na gitarze, lobię to. Mam pytanie czy ktoś z takim zjawiskiem się już spotkał, czy są jakieś znane powody, czy to tania gitara (Cruiser by Crafter RX-720) jest źle zrobiona czy co?
W ostatnich dniach myślałem nad zmianą przetworników na aktywne, czy to pomoże? Przy okazji czy jest sens do takiej gitary wkładać EMG 81?

Awatar użytkownika
podrazix
Posty: 58
Rejestracja: 18-02-2012 21:05

21-02-2012 17:48

To nie kwestia gitary, czy wzmacniacza, ale elektryki :) Może masz złe uziemienie lub nie masz - bo gniazdko z bolcem o tym nie świadczy :) Pocieszę Cię, że ja też tak miałem i to nie raz. Ale nie znam się na elektryce aż tak, żeby poradzić Ci sposób wyeliminowania tego, poza tym, żebyś nie dotykał metalowych rzeczy i gitary na raz.
Obrazek

Ibanez rg350 + DiMarzio Evo ; Takamine eg360sc ; Marshall JCM2000 TSL122

Awatar użytkownika
sek550ics
Posty: 47
Rejestracja: 14-11-2010 17:06

21-02-2012 18:25

EDIT. Nie doczytałem, że kopie tak mocno..
Mnie też kopnie, ale bardziej jako "pstryczek"
Ostatnio zmieniony 21-02-2012 21:20 przez sek550ics, łącznie zmieniany 1 raz.
Obrazek Obrazek
Vintage V100 WR | Roland Cube 15 | ZooM G2.1Nu

Awatar użytkownika
Zajcu
Posty: 370
Rejestracja: 18-08-2010 21:46

21-02-2012 18:35

nie do końca... wiele razy trzymajac gitare dotykało się metalowych rzeczy i nic sie nie działo... lepiej daj gitare jakiemuś elektrykowi w tym wypadku...
ObrazekObrazek
Peavey Bandit custom HEAD + Harley Benton G212Vintage na V30
Ibanez GRG 170DXcustom HH na Merlin Helfire set
Custom HOMEMADE "Eagle Explorer" HH na Merlin Eclipse set
Obie na ErnieBall 10-46 oraz Hofner HAS DC01

bkrukl
Posty: 244
Rejestracja: 10-04-2011 20:48

21-02-2012 18:52

Ja też uważam że to wina uziemienia. nie raz mnie kopie gitara (zwykle w kościele bo często tam gram). Tak jak napisał kolega gniazdko z bolcem nie świadczy o poprawnym uziemieniu. Ja bym zapytał elektryka. A dla pewności spróbuj u sąsiada np czy tez kopać będzie. Dodatkowo na takie kopanie ma wpływ wilgotność i temperatura w pomieszczeniu. Jeśli jest zimno to wilgoć osadza się na elektronice. Myślę że to nie wina gitary bo przecież w sygnale z gitary nawet nie masz takiego napięcia żeby miało cie co kopać.
ObrazekObrazek
Vintage v100 Lemon drop icon sh-2 + sh-4, DigiTech RP 55, Marshall 8240

Awatar użytkownika
Radzimex
Posty: 417
Rejestracja: 04-06-2011 20:45

21-02-2012 18:54

Kurcze, przez was teraz będę się bał swojego elektryka dotknąć bojąc się, że mnie kopnie.. Po co to czytałem..
Pytanie, czy w przypadku mikrofonów też może takie coś się zdarzyć?

Awatar użytkownika
CensoreD
Posty: 39
Rejestracja: 13-01-2010 20:09

21-02-2012 18:54

Chłopie, biegiem do lutnika albo jakiegoś elektronika! Prąd nie jest zabawką i może zabić lub spalić ręce. Kopnięcia nie są przyjemne, a tym bardziej kalectwo.

bkrukl
Posty: 244
Rejestracja: 10-04-2011 20:48

21-02-2012 18:56

jeśli kopie gitara to mikrofon też może więc z daleka od ust. a np obudowa od komputera kopie? albo metalowe części od np pieca bądz efektu?
ObrazekObrazek
Vintage v100 Lemon drop icon sh-2 + sh-4, DigiTech RP 55, Marshall 8240

Viceroy
Posty: 61
Rejestracja: 27-02-2011 23:09

21-02-2012 20:06

Wokalista The Yardbirds - Keith Relf tak zakończył swój żywot.
To jest wina sieci elektrycznej, nie sprzętu. Prawdopodobnie gniazdo, do którego masz podłączoną gitarę jest inną siecią niż uziemienie podłączone do kaloryfera, nie znam się na tym, ale coś tam z różnymi fazami jest związane.
Mój kolega kiedyś prawie zginął na scenie, bo mikrofon był wpięty w inne gniazda niż gitara.
Może ktoś mądrzejszy ode mnie wyjaśni to bardziej naukowo.
W każdym razie miałeś dużo szczęścia, że żyjesz.

A tu lista nieszczęśliwców, którym się nie udało:
http://elvispelvis.com/electrocuted.htm
___________________________
Play the shit outta what you got.

Awatar użytkownika
podrazix
Posty: 58
Rejestracja: 18-02-2012 21:05

21-02-2012 20:21

CensoreD pisze:Chłopie, biegiem do lutnika albo jakiegoś elektronika! Prąd nie jest zabawką i może zabić lub spalić ręce. Kopnięcia nie są przyjemne, a tym bardziej kalectwo.


To nie jest kwestia gitary więc nie strasz kolegi, że musi pędzić do lutnika czy elektronika :) Tutaj definitywnie jest potrzeby elektryk. Bo to na 100% jest kwestia źle zrobionej elektryki w pomieszczeniu.

Co do mikrofonów - wszystko co przewodzi i podpięte bezpośrednio czy nie do prądu może porazić, tak więc mikrofony też.
Obrazek

Ibanez rg350 + DiMarzio Evo ; Takamine eg360sc ; Marshall JCM2000 TSL122

Awatar użytkownika
CensoreD
Posty: 39
Rejestracja: 13-01-2010 20:09

21-02-2012 20:35

Ups, nawet nie wiedziałem, że elektryk i elektronik to nie ta sama osoba :c Nie zmienia to jednak faktu, że póki co grać na sucho i oddać sprzęt profesjonaliście (jakiemu? pytać ludzi bardziej w temacie niż ja).

Awatar użytkownika
LukaszK
Posty: 368
Rejestracja: 10-02-2011 19:20

21-02-2012 20:37

Mnie też kopała, po wymianie kabla problem zniknął
ObrazekObrazek

"Rzekł do mnie ojciec dnia pewnego tak Zostawiam ci też próg Próg, na którym siada nocą blues"


Awatar użytkownika
sek550ics
Posty: 47
Rejestracja: 14-11-2010 17:06

22-02-2012 06:47

petlica pisze:Może być niebezpieczne, pamiętam tą historię
http://panorama.media.pl/content/view/314135/
petlica

Właśnie o ten wypadek mi chodziło. Straszne...
Obrazek Obrazek
Vintage V100 WR | Roland Cube 15 | ZooM G2.1Nu

Fonkrokov
Posty: 9
Rejestracja: 14-11-2010 20:44

22-02-2012 08:29

Witam to nie jest wina gitary tylko słabego zerowania i uziemnienia.Trzeba to zgłasić do Energetyki,przyjdą z miernikiem i sprawdzą zerowanie w całym mieszkaniu.

Fonkrokov
Posty: 9
Rejestracja: 14-11-2010 20:44

22-02-2012 09:09

Przepraszam za post pod postem,zerowanie i uziemienie,może być słabe w całym domu.To sprawdzanie u sąsiada nie wyjaśni tej sytacji.Normalnie co jakiś czas powinny być robione pomiary zerowania i zabezpieczeń.Jak jest słabe zerowanie dotykając kaloryfera zamykasz obwód i prąd płynie przez ciebie.Jakby było przebicie na mase,i wszystko byłoby ok. powinno wywalić korki w zabezpieczeniu i to tyle. Pozdro..

Awatar użytkownika
Dwustu
Posty: 297
Rejestracja: 11-01-2012 00:02

22-02-2012 18:16

jak juz przeczytalem na innym forum ponowilbym prosbe rowniez i tutaj. takie razenie pradem to ogromne zagrozenie dla zycia a poczatkujacy gitarzysci nie maja pojecia o tym ze moze wogole stac sie cos takiego. bylbym za tym aby ktos przykleil na samej gorze żłobka wielkimi literami temat o bezpieczenstwie podczas gry na podlaczonym sprzecie. naprawde przydaloby sie zeby ktos ogarniety sie tym zajal bo to nie sa przelewki w linkach ktore ktos tam wyzej podal goscie wylapywali ogromne roznice potencjalow miedzy podlaczonymi dwiema roznymi gitarami a jak widac problem polega nie tylko na tym. porazic mozna sie jak widac rowniez przez dotkniecie klamki...
Obrazek
i wiele innych

Awatar użytkownika
kikan
Moderator
Posty: 847
Rejestracja: 30-11-2009 14:57

22-02-2012 18:51

uwazam, ze to dobry pomysl. sam tez mialem przygode z pradem podczas gry na gitarze. skonczylo sie na szczescie tylko na lekkim poparzeniu rak i mocniejszym nogi i nocka na pogotowiu :). powodem byl wlasnie brak uziemienia w gniazdku.
Orville LP Custom (1998), Telecaster by James Bond (2014), MG Raven II
https://www.facebook.com/atemmusic

Awatar użytkownika
chwalimir
Posty: 290
Rejestracja: 10-06-2010 12:17

22-02-2012 19:34

Powiedzcie mi jedno, bo przecież przez same struny prąd nie przepływa ;p tylko dochodzi do przetworników to jakim cudem ludzie ulegają porażeniu prądem?
Obrazek
Marshall Valvestate 8040 + Epiphone LP 100 VS + Joyo US Dream + DOD 250 Overdrive DIY + Pro Co RAT Distortion DIY + Vintage Delay 400 + Koda chorus kd-22 + Kirkland 215021 + Defil + stara gitara ,,nołnejm''

Awatar użytkownika
Dwustu
Posty: 297
Rejestracja: 11-01-2012 00:02

22-02-2012 19:50

tez sie nad tym zastanawialem:) moze to elektromagnetyzm?
Obrazek
i wiele innych

Awatar użytkownika
podrazix
Posty: 58
Rejestracja: 18-02-2012 21:05

22-02-2012 19:51

chwalimir pisze:Powiedzcie mi jedno, bo przecież przez same struny prąd nie przepływa ;p tylko dochodzi do przetworników to jakim cudem ludzie ulegają porażeniu prądem?


Bardzo prosto - następuje przeskok iskry.

Dowiedziałem się dziś takie jednej rzeczy: urządzenia związane z grą na gitarze powinny być wpinane w jedną listwę. Zapobiega to tworzeniu się wspomnianej wcześniej przeze mnie pętli mas.
Obrazek

Ibanez rg350 + DiMarzio Evo ; Takamine eg360sc ; Marshall JCM2000 TSL122

Awatar użytkownika
Zajcu
Posty: 370
Rejestracja: 18-08-2010 21:46

22-02-2012 20:05

tylko, że jeśli masz pasywne przetworniki to wtedy uziemienie idzie do mostka a co sie wiąże z tym, ze idzie na struny ehe.... Panowie...
ObrazekObrazek
Peavey Bandit custom HEAD + Harley Benton G212Vintage na V30
Ibanez GRG 170DXcustom HH na Merlin Helfire set
Custom HOMEMADE "Eagle Explorer" HH na Merlin Eclipse set
Obie na ErnieBall 10-46 oraz Hofner HAS DC01

Awatar użytkownika
wiking
Posty: 23
Rejestracja: 26-04-2010 16:10

22-02-2012 20:20

@up Uziemienie jest doprowadzone do mostka gitary. Ot cała historia;)

Wracając do tematu proponuję oddać gitarę do sprawdzenia elektryki i jak radził jeden z kolegów wyżej sprawdzić też kabel. Może być przebicie na masę, a to niebezpieczne. Co do elektryki w mieszkaniu też warto ją sprawdzić. Jeśli kopnął Cię prąd, a bezpieczniki nie zareagowały, to albo masz gwoździe zamiast bezpieczników, albo z innych powodów elektryka w mieszkaniu nie reaguje poprawnie. I na spokojnie. Znajdziesz rozwiązanie problemu.

aro1125
Posty: 36
Rejestracja: 14-03-2009 21:44

22-02-2012 20:38

Jeżeli używasz wzmacniacza gitarowego, to spróbuj podpiąć go do gniazda w innym pomieszczeniu, lub w innym poziomie, przykładowo na piętrze. Jeżeli to nic nie pomoże to spróbuj pożyczyć skądś inny piecyk i zobacz, czy ten problem będzie nadal występował. To nie jest wina gitary. To może być wina piecyka, ale raczej na pewno jest to wina zastosowanej ochrony w instalacji sieciowej :)
ObrazekObrazek + BOSS TU-3
+ Dunlop Cry Baby 535Q ....................... + Marshall 1960A

jarekosm
Posty: 190
Rejestracja: 24-10-2011 14:03

22-02-2012 20:57

aro1125 pisze:Jeżeli używasz wzmacniacza gitarowego, to spróbuj podpiąć go do gniazda w innym pomieszczeniu, lub w innym poziomie, przykładowo na piętrze. Jeżeli to nic nie pomoże to spróbuj pożyczyć skądś inny piecyk i zobacz, czy ten problem będzie nadal występował. To nie jest wina gitary. To może być wina piecyka, ale raczej na pewno jest to wina zastosowanej ochrony w instalacji sieciowej :)


Spróbuj, zobacz, itd. - Jak nie zabije kolegi, to może rozwiąże on problem. Jeśli już tak bardzo kopie, to nie lepiej po fachowca?
Obrazek
1960's Hagstrom III (1966) + Marshall ED-1 (kompresor) + Marshall MG 50 DFX

http://www.facebook.com/KonkursyzGitarami - polub stronę, aby być na bieżąco z konkursami i wygrywać gitary i akcesoria!

Awatar użytkownika
KZM
Posty: 186
Rejestracja: 22-11-2011 13:46

22-02-2012 21:38

Dokładnie... nie mówcie mu żeby sprawdzał to i tamto bo nam chłopaka na śmierć zakopie...

Mnie jeszcze nie pokopało... na szczęście. A i takie pytanie czy to się zdarza zawsze jak się podaję miedzy sobą podłączone gitary ?
Obrazek

Fonkrokov
Posty: 9
Rejestracja: 14-11-2010 20:44

22-02-2012 21:44

jenieżeli jest słabe zerowanie,drugi przewód zabezpieczający tzw.uziom jest przeważnie mostkowany z zerem to wszystko jest do kitu,gitara poprzez mase do mostka będzie pod napienciem,można to sprawdzić zwykłm wskażnikiem neonowym tzw.plifer kosztuje grosze przykładając do strun sprawdzimy nie narażając się na elektrowstrząsy.Druga sprawa, różnica potencjałów, prąd elektrostatyczny,człowiek jest jak kondensator,fale elektromagnetyczne ładują go i wystarczą przeciwne naładowane dwa ładunki i następuje przeskok iskry i lekkie porażenie ale to jest bezpieczne,występuje również jak nosimy jakieś elastiki,ciuchy.Dotykając drugiego człówieka,lub klamki wystarczą dwa ładunki przeciwne.I nie ma co się bać musi być sprawne zerowanie,uziemienie i odpowiednie bezpieczniki,a nie druty,czy gwożdzie też spotkałem.Będzie przebicie na mase wylecą bezpieczniki,a jak nie ma zera wzmacniacz nie zaskoczy,bedzie słabe zerowanie i uziemienie będzie napiecie na masie,będziesz stał boso na posadce,lub dotknesz kaloryfera lub metalowego kranu od wody.rury gazowej i po ptokach!

Awatar użytkownika
Dwustu
Posty: 297
Rejestracja: 11-01-2012 00:02

22-02-2012 22:01

czyli tak prosto rozumujac jezeli sprawdze sobie ta lampką i nic mi nie wskaze to znaczy ze wszystko jest dobrze i nic nas nie kopnie?
Obrazek
i wiele innych

Awatar użytkownika
chwalimir
Posty: 290
Rejestracja: 10-06-2010 12:17

22-02-2012 22:38

Dwustu pisze:czyli tak prosto rozumujac jezeli sprawdze sobie ta lampką i nic mi nie wskaze to znaczy ze wszystko jest dobrze i nic nas nie kopnie?


No o ile ja też dobrze rozumiem to jeżeli jest przebicie na masę to miernik wtedy po przyłożeniu do strun powinien wykazwyać jakieś wartości. Co do bezpieczników to różnicowo-prądowe powinno wywalić?
Obrazek
Marshall Valvestate 8040 + Epiphone LP 100 VS + Joyo US Dream + DOD 250 Overdrive DIY + Pro Co RAT Distortion DIY + Vintage Delay 400 + Koda chorus kd-22 + Kirkland 215021 + Defil + stara gitara ,,nołnejm''

Awatar użytkownika
Pierog
Posty: 42
Rejestracja: 07-03-2010 10:36

22-02-2012 22:58

Niech nic nie sprawdza, są teorie odnośnie gitary/kabla/wzmacniacza/gniazdka czyli sprawdzania na 4 razy. Jeśli dajmy na to będzie dłużej grał i spoci mu się ręka to z tym panem już nie pogadamy. Proponuję gitary na stojak/do case'a i po elektryka, jak sprawdzi że jest do dupy z gniazdkiem to możesz być po części spokojny. Jeśli nie, gitara do lutnika, kabel do wymiany, wzmacniacz można też rozkręcić i wtedy sprawdzać czy ustało kopanie czy nie. Tak na chłopski rozum, jak ktoś wyżej mówił żeby sprawdzać czy tak się dzieje, no to przepraszam ale wiadomo że jak psu damy kość to ugryzie nie? Więc nie kusić losu, nie bawić się w elektryka, zadzwonić po fachowca, zapłacić i mieć poczucie bezpieczeństwa i tego że się nie wącha kwiatków od spodu przez grzebanie w gniazdku/elektronice sprzętu.
ObrazekObrazekObrazek
Gibson Explorer, Yamaha Pacifica 012, Roland Cube 20x, Boss DS-2 Turbo Distortion

Wróć do „Żłobek gitarowy (gitary, wzmacniacze, sprzęt)”