Z jednej strony macie racje a z drugiej pierdzielicie głupoty... Jak ktoś grać umie zagra na wszystkim to co zechce i zabrzmi dobrze. Ale z tej drugiej strony każda gitara to jakieś unikalne doświadczenie. Biorąc do rąk tele czuję i słyszę, że gram na tele. To samo tyczy się es'a, les paula, wszelkich jazzówek. Jeszcze wszelkie inny dziwactwa jak jaguar który jest dość ciekawą gitarą.
Pójdę jeszcze dalej, czuć różnicę między lp custom z 68' z mahoniowym gryfem a tymi z końcówki lat 70' z klonowym. Jesionowy strat z klonem da nam paletę brzmień odbiegającą od olchowego z palisandrem na gryfie. A to tylko klasyczne konstrukcje. Dochodzi jeszcze masa music manów, ibanezów czy innych nowoczesnych konstrukcji i szredmaszyn.
Jeden wybierze z tego jedną gitarę dla siebie a inny będzie miał po kilka sztuk każdej bo będą się różniły niuansami.

