Karls
Posty: 8
Rejestracja: 26-07-2018 12:01

26-07-2018 12:40

Witajcie!
Chciałbym skorzystać z waszej pomocy, jako, że w temacie gitar elektrycznych jestem zielony ;-) . Zacznę od tego, że od kilku lat gram na akustyku (choć absolutnie nie powiedział bym, że umiem dobrze grać :-D), firmy Rosario. Jest to gitara z tych tańszych ale z uwagi, że to stary sprzęt to jest porządnie wykonany (lita płyta, gryf w całości z machoniu) i na prawdę fajnie brzmi. Jednak gdy zaczynałem swoją przygodę z gitarą nie do końca wiedziałem co mnie interesuje, jaki styl, jaki rodzaj gry. Jakoś tak wyszło, że bardziej mnie ciągnie w stronę gry solówkowej i tabulatur, niż bicia akordów, a techniki typu hammering czy pull offy nie mają tej mocy na akustyku (brak wcięcia też nie pomaga przy wyższych tonach). Z tego powodu chciałbym spróbować gitary elektrycznej. Kilka szczegółów co mnie interesuje:
  1. Jeśli chodzi o styl gry, to zdecydowanie bardziej podchodzą mi lżejsze klimaty, coś w stylu lekkiego rocka, pop-rock czy nawet country. Co nie znaczy, że nie lubię czasem sięgnąć do czegoś mocniejszego z klasyki, np. w klimacie Bon Jovi ;), więc warto, żeby sprzęt był plastyczny. Natomiast nie interesują mnie ciężkie brzmienia typowe dla metalu i gatunków pokrewnych, także tego nie trzeba brać pod uwagę.
  2. Cena, taka jak w opisie tego działu (500-1000zł), myślę, że może być nawet bliżej górnej granicy jeśli przemawiają za tym realne korzyści. Natomiast chciałbym zaznaczyć, że jestem tylko hobbystą, gram dla siebie, dla przyjemności i tylko tyle :-).
  3. Gitara może być używana lub nowa, mój akustyk też dostałem z drugiej ręki więc to dla mnie nie pierwszyzna.
  4. Co do wyglądu to nie mam jakiś bardzo sprecyzowanych wymogów, raczej coś z wcięciem, np. stratocastery. Podobają mi się natomiast elektryki z widocznym naturalnym drewnem, zamiast nietransparentnego lakieru na kolor.
  5. Nie mam łapy jak drwal, więc gitary z bardzo szerokim gryfem raczej odpadają ;). Raczej nic szerszego od mojego akustyka.

To ogólnie tyle, jeśli mógłbym dodać coś jeszcze co ułatwi wam sprawę to pytajcie śmiało. Liczę na Waszą pomoc, bo na rynku jest tyle sprzętu, że amator się w tym sam nie odnajdzie.

Awatar użytkownika
jpk
Posty: 389
Rejestracja: 18-07-2017 08:20

26-07-2018 16:05

Wydaje mi się, że na początek ta oferta wygląda całkiem sensownie. Tym bardziej, że w zestawie dostajesz również przyzwoity piecyk.
https://soundcloud.com/user-701929647

Marshall CODE 25C
Epiphone DOVE - Harley Benton SC-550 Faded Tobacco Flame - Rockwood LX90G - Jackson DX6

Karls
Posty: 8
Rejestracja: 26-07-2018 12:01

27-07-2018 11:10

Faktycznie, szkoda tylko, że OLX bo pewnie w grę wchodzi tylko odbiór osobisty, a niestety lokalizacja niezbyt korzystna. Spotkałem się też z opiniami, że Squier mają kiepską jakość wykonania, jak to z tym na prawdę jest?

Awatar użytkownika
jpk
Posty: 389
Rejestracja: 18-07-2017 08:20

27-07-2018 12:30

Ja spotkałem się z opiniami, że tylko gitary powyżej 10000 zł nadają się do grania... Może bym nawet w to uwierzył, gdyby nie fakt, ze gram na wiośle za 600 zł, któremu ani po względem brzmienia, ani jakości wykonania nie można absolutnie nic zarzucić. Pewnie gdybym z tym wyszedł na stadion, to różnica by była, ale na warunki domowe nie boję się żadnej konkurencji.
Bywasz czasami w Warszawie? Może miałbym dla Ciebie całkiem niezłą ofertę... :-)
https://soundcloud.com/user-701929647

Marshall CODE 25C
Epiphone DOVE - Harley Benton SC-550 Faded Tobacco Flame - Rockwood LX90G - Jackson DX6

Karls
Posty: 8
Rejestracja: 26-07-2018 12:01

27-07-2018 12:41

Niestety, głównie południe Polski ;). A jeśli wolno spytać to na czym grasz? Tańsze gitary nie zawsze są gorsze, o czym świadczy mój akustyk - jak go ostatnio lutnik naprawiał to sam był pod wrażeniem jakości wykonania, jak to stwierdził "teraz się już takich nie robi".

Awatar użytkownika
jpk
Posty: 389
Rejestracja: 18-07-2017 08:20

27-07-2018 12:51

Cały zestaw do grania mam w stopce, podstawowy instrument to Harley-Benton. W thomann.de kosztował 245 euro, ale ja zawsze miałem opory przy kupowaniu przez Internet i pewnie bym się nie zdecydował, gdybym nie trafił na promocyjną ofertę jakiegoś sklepu warszawskiego - 599 zł z możliwością ogrania w sklepie. Pojechałem, wziąłem do ręki i się zakochałem... :-)
https://soundcloud.com/user-701929647

Marshall CODE 25C
Epiphone DOVE - Harley Benton SC-550 Faded Tobacco Flame - Rockwood LX90G - Jackson DX6

Karls
Posty: 8
Rejestracja: 26-07-2018 12:01

27-07-2018 20:17

Ja cały czas waham się co wybrać. Niby ta oferta z Łodzi fajna ale tak bez ogrania to jak sam widzisz ciężko w ciemno brać. A nie wiem czy to tylko moje wrażenie, ale wydaje mi się, że elektryk pomógł by mi pójść dalej. Tu co i rusz napotykam dziwne problemy - przykładowo chciałem zagrać jeden kawałek ale był potrzebny kapo na 12 progu i pozamiatane - w tym miejscu mój akustyk jest już za gruby i nie da się zapiąć. Niby można by przesunąć o oktawę no ale to już nie to samo. Może ktoś jeszcze się wypowie, czy ten Squier Affinity Strat RW BSH jest wart uwagi?

Karls
Posty: 8
Rejestracja: 26-07-2018 12:01

06-08-2018 12:03

Pozwolę sobie sam odpowiedzieć, może komuś się to przyda:
Miałem okazję bezpośrednio porównać Squier Standard Stratocaster (czyli teoretycznie wyższy, droższy model niż Affinity) z Yamaha Pacificia 012 oraz 112v. Obie Yamahy biją brzmieniem na głowę Squiera i to nie tylko moje zdanie ale też znajomego, który mi doradzał, a gra on już kilkanaście lat więc zna się na rzeczy. Squier brzmiał bardzo wysoko, ostro, ale brakowało mu dołu, przez co bardzo krótko, monotonnie wybrzmiewał, sprawiał wrażenie taniej masówki. Przypuszczam, że affinity nie wypadł by lepiej. Ogólnie panuje opinia, że między jednym egzemplarzem squiera a drugi potrafi być duża różnica, więc jeśli się na nie decydujecie to tylko z ograniem osobiście. Yamaha za to bardzo solidnie wykonana, nie ma się do czego przyczepić, ładne, pełne brzmienie, któremu bardzo pomaga humbucker przy mostku. Wybrałem wersję 112v bo można rozłączyć cewki i grać jak na gitarze z 3 singlami jeśli zajdzie taka potrzeba. Jeśli ktoś z was waha się między którymś z tych modeli to nawet Pacifica 012 brzmiała przyjemnie dla ucha, a jest parę stówek tańsza od Squier Standard, więc nie widzę sensu przepłacać za markę, skoro nie idzie za tym jakość.

sss
Posty: 1924
Rejestracja: 18-09-2013 12:53

07-08-2018 13:10

Generalnie Y to prawie zawsze doskonały wybór. Natomiast cocdo analizy brzmienia to może wynikać z zsadniczej różnicy pomiędzy rodzajami gitar tele - strat - superstrat- sg - lp.

Karls
Posty: 8
Rejestracja: 26-07-2018 12:01

07-08-2018 17:57

Bardzo możliwe, ale tak jak pisałem nawet ten kolega co kilkanaście lat gra, jak usłyszał tego Squiera to mi z miejsca powiedział, żeby go nie kupować bo po takim brzmieniu się właśnie poznaje kiepską gitarę. I faktycznie brzmiała ona dziwnie, dźwięk był krótki "ubogi" jak by drewno nie rezonowało jak trzeba. Miałem też możliwość porównania z droższymi gitarami, jakiś Ibanez za ponad 1500zł, bodajże Epiphone za ponad 2 tysiące i obie Yamahy brzmiały zdecydowanie bliżej ich, niż tego dziwnego Strata.

Wróć do „Jaka gitara elektryczna od 500zł - 1000zł”