snochems
Posty: 11
Rejestracja: 01-10-2017 09:14

01-10-2017 09:30

Witam serdecznie,

Mam na imię Damian, mam 26 lat i zaczynam spełniać swoje marzenia a jednym z nich jest własnie "umieć grać na gitarze elektrycznej".

Chciałbym aby ktoś mógł doradzić mi jaka gitarę mogę sobie kupić do nauki, przedział cenowy myślałem tak do 3000 PLN.

Chciałbym zagrać np. coś z Sabatonu, Slipknota, The Prodigy lub po prostu All is right now - Free.

Gitara nie musi być nowa.

Znalazłem Gibsona SG Special 70's , co o niej myślicie?

Pozsrawiam
Damian

Demonologyy
Posty: 141
Rejestracja: 22-03-2015 13:00

01-10-2017 20:22

Osobiście uważam, że nie ma sensu ani potrzeby kupowania tak drogiego instrumentu na początek. Od siebie zaproponuję Ci mojego Les Paula Studio Deluxe. Jeśli podobają Ci się ciepłe klimaty właśnie w stylu mahoń + humbuckery to myślę że to fajna opcja. https://www.olx.pl/oferta/gitara-elektr ... nVqz6.html
Nic ciekawego, ale to początek przygody :>

Obrazek

snochems
Posty: 11
Rejestracja: 01-10-2017 09:14

01-10-2017 20:49

Hey, dzięki za odpowiedź,
Dlaczego nie ma sensu? Mógłbyś coś więcej napisać?

Pozdrawiam

Demonologyy
Posty: 141
Rejestracja: 22-03-2015 13:00

01-10-2017 22:13

Chcesz wydać 3000 złotych na gitarę i pewnie jeszcze trochę na wzmacniacz. Zamierzasz przeznaczyć na to jakieś 4000zł, a co jeśli stracisz motywację do gry za 2, 3 czy 6 miesięcy? Wiadomo, zawsze możesz sprzedać, ale niepotrzebnie się przejmować. Uważam że na początek wystarczy gitara za max. 1000zł i nie musi to być koniecznie moja, choć wpasowuje się świetnie w twoje preferencje. Zobacz jeszcze może na Pacificę czy serię RGX od Ibaneza
Nic ciekawego, ale to początek przygody :>

Obrazek

snochems
Posty: 11
Rejestracja: 01-10-2017 09:14

02-10-2017 07:32

Motywacji raczej nie stracę a jak nawet to gitarka pójdzie na ściane i będzie ładnie wyglądała- ale szczerze to w to wątpię. Od dłuższego czasu planuje grę na gitarze :)

Demonologyy
Posty: 141
Rejestracja: 22-03-2015 13:00

02-10-2017 07:46

Zrobisz jak będziesz uważał, choć ja nigdy bym tak nie postąpił, a na pewno nie z 1. gitarą. Można kupić instrument za 1,5 tys. podrasować go trochę i mieć zawodowe wiosło w niższej cenie jeśli chodzi Ci o "jakość"
Nic ciekawego, ale to początek przygody :>

Obrazek

Awatar użytkownika
jpk
Posty: 361
Rejestracja: 18-07-2017 08:20

02-10-2017 11:05

Różne są szkoły na ten temat...
Ja nie kupuję drogich gitar, bo:
1. Nie stać mnie na nie.
2. Należę do tzw. gmeraczy i wolę kupić coś taniego, ale dobrze wykonanego, po czym wymienić np. elektronikę i poprawić sobie brzmienie.
3. Lubię zmieniać gitary, więc kupno drogiej po prostu mi się nie opłaca.
Znam natomiast ludzi, którzy od początku kariery grają na tej samej gitarze i w życiu jej nie zamienią nawet na inny egzemplarz tego samego modelu. Dlatego doskonale rozumiem postawę polegającą na chęci kupna od razu instrumentu docelowego.
https://soundcloud.com/user-701929647

Marshall CODE 25C
Epiphone DOVE - Harley Benton SC-550 Faded Tobacco Flame - Rockwood LX90G

polo57
Posty: 341
Rejestracja: 11-10-2012 19:27

02-10-2017 11:42


sss
Posty: 1912
Rejestracja: 18-09-2013 12:53

02-10-2017 17:10

Ciekawa dyskusja.

Nie widzę racjonalnego argumentu na zakup za 1000 zamiast za 3000. No bo dlaczego nie za 700 albo nie za 500? ;-)

Chlopak nie napisał, że myśli aby spróbować grać na gitarze tylko, że zaczyna spełniać swoje marzenia. Tak też trzymaj kolego :-). Są ludzie, którzy zawsze myślą jak wydać nieco mniej z nadzieją, że będzie dużo lepiej. Dlatego tak dużo jest na rynku gitar wybranych z kilku, wyjątkowo udanych, przewyższających konkurencję i .... sprzedawanych w okazyjnych cenach....

Ja od lat jestem zakochany w gitarach. Grać już się nie nauczę ale Mając naście lat stojąc przed wystawą sklepu i patrzac na Gibsona kosztującego tyle co mój tata zarabiał przez 3 czy 4 lata postanowiłem, że kiedyś kupię gibola nówkę sztukę i po ok. 30 latach tak zrobiłem. A że był bardzo tani..... tym lepiej ;-)

acoto
Posty: 993
Rejestracja: 12-06-2013 12:27

02-10-2017 17:39

i to jest pomysł :idea:
Gibson studio faded - w r/n/r-olu ok.2700 za resztę niech ktoś go porządnie ustawi i ładnie obsmarka progi . Jeszcze zostanie na browara.
Bardzo ładnie prezentuje się na ścianie ;-)
sprzedam/zamienię: , Vantage Avenger 310 (SD invider), Ibanez roadstar RG200

snochems
Posty: 11
Rejestracja: 01-10-2017 09:14

03-10-2017 01:16

Hey, dziękuje za wszystkie odpowiedzi.

[email protected] nie mam parcia na oszczędzanie w tej kwestii, tak jak pisałem wcześniej kwota jaka chce przeznaczyć jest w granicach 3000 PLN. Faraon oszczędzał a i tak nic ze sobą nie zabrał :P

Decyzja w 99% padła na Gibson Les Paul 60s BLACK. P90, dowiedziałem się, że ma dość dobre przystawki, które fajnie brzmią.
Drugą opcją jest Gibson SG bo grał na niej Angus Young więc wnioskuje, że tez musi być dobra.

Damian

Awatar użytkownika
jpk
Posty: 361
Rejestracja: 18-07-2017 08:20

03-10-2017 10:28

Pamiętaj tylko, że P90 to są single ze swoimi wszystkimi wadami i zaletami.
Angus Young nie jest jedyną ikoną SG. Grał na tym Santana, grał Tony Iommi i każdy z nich brzmiał inaczej, bo za brzmienie gitary elektrycznej jest odpowiedzialny nie tylko jej kształt, ale także przetworniki oraz to, co jest po drugiej stronie kabla. Nie zapominając oczywiście o tym, który ją trzyma w rękach... :-)
https://soundcloud.com/user-701929647

Marshall CODE 25C
Epiphone DOVE - Harley Benton SC-550 Faded Tobacco Flame - Rockwood LX90G

snochems
Posty: 11
Rejestracja: 01-10-2017 09:14

03-10-2017 11:08

No i mnie nastraszyłeś, co masz na myśli mówiąc wszystkie wady i zalety ?:P

Awatar użytkownika
jpk
Posty: 361
Rejestracja: 18-07-2017 08:20

03-10-2017 13:08

Zalety - więcej góry, jakby bardziej soczyste brzmienie (trudno to opisać, to trzeba usłyszeć).
Wady - mniejsza odporność na zakłócenia zewnętrzne (brumienie, buczenie, sprzęganie), ale jakoś gitarzyści sobie radzą z tym problemem... :-)
P90 mają swój charakter, akurat do tych przystawek spokojnie można użyć określenia "kultowe".
https://soundcloud.com/user-701929647

Marshall CODE 25C
Epiphone DOVE - Harley Benton SC-550 Faded Tobacco Flame - Rockwood LX90G

snochems
Posty: 11
Rejestracja: 01-10-2017 09:14

04-10-2017 09:46

jpk pisze:Zalety - więcej góry, jakby bardziej soczyste brzmienie (trudno to opisać, to trzeba usłyszeć).
Wady - mniejsza odporność na zakłócenia zewnętrzne (brumienie, buczenie, sprzęganie), ale jakoś gitarzyści sobie radzą z tym problemem... :-)
P90 mają swój charakter, akurat do tych przystawek spokojnie można użyć określenia "kultowe".



W takim razie szukam dalej, jeszcze widziałem fajnego Fender J. Root Telecaster. :?: :roll:

Awatar użytkownika
6nt
Posty: 1503
Rejestracja: 06-10-2015 09:38

04-10-2017 10:21

1. P90 - jestem entuzjastą tych przystawek, to się wypowiem ;-) To są single, ale mają nieco inne brzmienie niż "klasyczne" przetworniki tego typu. Są trochę "tłuściejsze", odnoszę wrażenie, że mają więcej dolnego środka. Idealnie mi wchodzą w brzmienia "okołobluesowe" i rockowe. Naprawdę nieźle brzmią z przesterem (ovedrive) i to praktycznie na każdym poziomie - od lekkiego crunchu do mocnego pierdnięcia. Z distortion mi się nie podobały, za łatwo się to sprzęgało (w końcu single). Często stosuje się je w Les Paulu i wszelkich semihollowach, rzadziej w SG czy stratach, choć i tu się zdarza (vide PRS Soapbar). Moim zdaniem (a to już opinia bardzo subiektywna) najfajniej sprawdzają się w klimatach bluesowych i rockowych, właśnie w semihollowach, dodają trochę takiej fajnej "tłustości" do dźwięku.

2. SG vs Angus Young - pamiętaj, że on nie gra na gitarze, którą Ty chcesz kupić. On nie poszedł sobie do sklepu w Polsce w 2017 roku i nie kupił gitary z półki. Jeśli tak zrobił w tej swojej na głowie ustawionej Australii, to zapewne na samym początku kariery. Jego gitary poza tym są przygotowywane przez technicznych. A jak bardzo różnie potrafi brzmieć SG w zależności od tego dla kogo robiona i kto jej używa, to możesz sam sobie posłuchać. Wystarczy posłuchać po kolei artystów nawet z krótkiej listy:
- AC/DC
- Santana
- Frank Zappa
- Black Sabbath
- The Who (tak, Pete Townshend też na tym grywał)
- Derek Trucks
Jest ich więcej, ale tu masz już taką różnorodność, że już Ci wystarczająco utrudniłem ocenę tej gitary :D

Co do zasady - SG miała być następcą LP w ofercie Gibola, nawet nazywała się na początku Gibson Les Paul SG, ale Pan Les Paul poprosił o zmianę tej nazwy. Poza kształtem, gitara ta ma nieco inną konstrukcję od LP, jest znacznie lżejsza, jej typową wadą jest to, że "leci na główkę", co przy graniu na siedząco nie powinno przeszkadzać, a przy graniu na stojąco gitarzyści jakoś sobie z tym radzą. Słyszałem też opinię, że SG (poza jedną serią z lat 1970-) śmierdzą (naprawdę, podobno wszystkie, nie wiem, nie zwróciłem uwagi, a miałem dwie takie w ręku, więc może zbyt subtelnie bym wyczuł ;-) ). Niektórzy twierdzą, że kształt jest ohydny... wolno im, tym onym. Słyszałem też opinię, że dostęp do wyższych progów jest niewygodny; może za mało grałem na tym, ale nie zauważyłem dyskomfortu czy zmęczenia łapy (a gram wciąż jeszcze bardzo topornie). Ja lubię SG i zapewne kupię sobie któregoś pięknego dnia takiego Gibola, przy czym zapewne w specyfikacji bliższej Iommiemu niż Angusowi, a może nawet jeszcze mocniej, bo dla mnie rogata gitara zasługuje na brzmienie rodem z piekła. SG, to obok LP i Explorera, mój ulubiony kształt, a specyfikacja bardzo mi pasuje. Na codzień nie ma to dla mnie znaczenia, ale do dłuższego grania na stojąco takie wiosło o mniejszej od LP wadze może być zbawieniem dla kręgosłupa takiego dziada jak ja ;-)

3. Fendery Jima Roota (Tele i Strato) - to są gitary do łojenia. Nie twierdzę, że nie da się na tym jazzu zagrać, da się na wszystkim jak się umie, ale cel tych sygnatur jest jeden - wprowadzić w drżenie okrężnicę Szatana. Dlatego nie ma w nich singli, są za to bardzo mocne aktywne (chyba we wszystkich - poprawcie mnie, jeśli się mylę) przetworniki EMG (w Stratocasterze który widziałem, choć nie ogrywałem, siedziały EMG 81/60). I tu trafiamy w subiektywną opinię - mnie się ich brzmienie nie podoba w ogóle. Dla mnie walą plastikową bańką wypełnioną rojem małych wrednych os. Jedyna gitara, w której EMG (w tym przypadku były to 81/85) mi się podobały, to Epiphone LP sygnowany przez Zakka Wylde (takie wiosło ze śmiechowymi kręgami namalowanymi na korpusie). W ogóle fajnie mi to wiosło leżało, więc pewnie i to miało wpływ na odbiór brzmienia. Miało to jakieś takie pełniejsze brzmienie, więcej dołu, bardziej szerszenie niż osy (grubsze "ziarno") i nie było tak plastikowo.
"When you are dead, you do not know that you are dead. All of the pain is felt by others. The same thing happens when you are stupid."
Obrazek

acoto
Posty: 993
Rejestracja: 12-06-2013 12:27

04-10-2017 10:49

snochems pisze:
jpk pisze:W takim razie szukam dalej, jeszcze widziałem fajnego Fender J. Root Telecaster. :?: :roll:

to tak od sasa do lasa :-D
po pierwsze ,tele to już inna skala niż gibole. Dłuższa, co przy nauce może mieć znaczenie. Ten model to już nie USA i nie odsprzeda go się tak łatwo jak Hamerykańca.
A co do SG. Do 3k kupi się w najlepszym razie special'a. Odrobinę inna liga niż Standard.
sprzedam/zamienię: , Vantage Avenger 310 (SD invider), Ibanez roadstar RG200

Awatar użytkownika
6nt
Posty: 1503
Rejestracja: 06-10-2015 09:38

04-10-2017 10:54

acoto pisze:A co do SG. Do 3k kupi się w najlepszym razie special'a. Odrobinę inna liga niż Standard.


OJ, za niewiele więcej niż 3000 (tak 3200-3400) można już znaleźć czasem Standarda kilkuletniego na rynku wtórnym. Z tym jednak założeniem, że trzeba koniecznie ograć, obejrzeć z kimś kto się na gitarach naprawdę zna. Rynek wtórny przepełniony jest podróbkami w cenach ofertowych bliskich oryginałowi, gitar z wadami, niepełnowartościowych.
"When you are dead, you do not know that you are dead. All of the pain is felt by others. The same thing happens when you are stupid."
Obrazek

sss
Posty: 1912
Rejestracja: 18-09-2013 12:53

04-10-2017 19:57

6nt można po Twoim poście się przedyskutować ale chyba to już przy pifku ;-)

Ja tylko 3 grosze:

1. Nie śmierdzi.
2. Co do dostępu do wyższych progów w porównaniu z LP to SG stoi na zupełnie innym poziomie.... duuuuuużo wyższym. Dostęp jest o niebo lepszy. Ja jestem zakochany w LP ale jeśli chodzi o komfort to SG wymiata. Gryf jest też bardziej wysunięty w lewo co zwiększa komfort gry na siedząco.
3. SG jest brzydki hahaha.... chyba, że ma 24 progi. Ja to odkryłem niedawno i nie mogę patrzeć na te 22 progi no ale to subiektywnne mocno odczucie.
4. Jeśli chodzi o brzmienie to dotyczy to wszystkich gitar. Na każdym rodzaju są świetne brzmienia. Nie ma co w to wnikać bo kolega nue bardzo wie czego chce. Za chwilę ktoś napisze, że SSS miażdzy wszystko i co wtedy? ;-)

snochems
Posty: 11
Rejestracja: 01-10-2017 09:14

04-10-2017 22:40

Dziękuje Wam wszystkim za pomoc w wyborze,

Jest to dla mnie niesamowicie trudne doznanie, jak napisał sss, nie wiem czego chce. Po części masz racje.
Jak spojrzysz na to z drugiej strony to kajzerki nie kupujesz, a jak kupujesz to tez wybierasz i bierzesz tą "lepszą"

Chce wydać na to trochę kasy i chce aby ta gitarka to była właśnie "ta" gitara. Problem polega na tym, że jestem amatorem, nie wiem jeszcze jaka gitara będzie dla mnie odpowiednia. Nie umiem ocenić jeszcze co jest lepsze a co gorsze. Jednakże dzięki Waszym opinią jestem coraz bliżej wyboru.
Zrozumiem na pewno jedną rzecz, im więcej się w ten temat zagłębiam tym bardziej staje się to trudne.

Pozdrawiam

sss
Posty: 1912
Rejestracja: 18-09-2013 12:53

04-10-2017 23:29

acoto pisze:i to jest pomysł :idea:
Gibson studio faded - w r/n/r-olu ok.2700 za resztę niech ktoś go porządnie ustawi i ładnie obsmarka progi . Jeszcze zostanie na browara.
Bardzo ładnie prezentuje się na ścianie ;-)



No to tu masz ciekawy typ. Ja zerknąłem i zaczynam się zastanawiać czy nie zamienić na to swojego SG.....

Kajzerka hmmm no tak tylko wiesz w samym trzymaniu LP i superstrata jest przepaść. Obydwa typy mogą być dobre jednak sama ręką jednemu leży lepiej na LP a drugiemu na superstracie. To bardziej jak buty - trekingi kontra pantofle. Moim zdaniem człek w trekingach pasuje bardziej do LP a w pantoflach do strata :D

Awatar użytkownika
6nt
Posty: 1503
Rejestracja: 06-10-2015 09:38

05-10-2017 09:24

A ja Ci powiem, sss, że ja bardzo lubię i LP i SG, oba dla mnie są wygodne (choć LP na pasie trochę ciąży, to jakoś jeszcze mam wystarczająco siły, by nie mieć z tym problemów). Lubię "klasyczne" SG z 22 progami, te z 24 też są OK, bo lubię ten rogaty kształt po prostu. Mam jednak serdecznego kumpla, dla którego niewiele jest rzeczy paskudniejszych niż to właśnie, ale de gustibus...

A pewnie, że przy piwku można długo dyskutować, a temat jest obszerny jak Wisła po miesiącu ulewnych deszczy. Kolega rzeczywiście nie do końca wie czego chce i ma kłopot. A najprościej zrobić rzecz najprzyjemniejszą - łazić, ogrywać, podłączać, trzymać, próbować, dotykać... W tym budżecie naprawdę wybór jest już ogromny tak używanych, jak i nowych wioseł.
"When you are dead, you do not know that you are dead. All of the pain is felt by others. The same thing happens when you are stupid."
Obrazek

sss
Posty: 1912
Rejestracja: 18-09-2013 12:53

05-10-2017 12:11

Ja to nie jestem normalny ale lubię się podotykać z gitarami hahahah - polecam. Kontakt organoleptyczny jest bardzo ważny.

Jeśli mówimy o miłości to zakochany jestem w LP ale dostrzegam plusy w innych rozwiązaniach. Chory kręgosłup woli SG ;-)

Teraz sobie uświadomiłem, że nigdy nie miałem na własność IBANEZa.... przez tą dyskusję zaczynam myśleć, czy nie zmienić wiesła.... jedna rzecz mnie wstrzymuje - ten mój choelerny tani SGM rubbed vintage burst wygląda zej.... a na ściance wymiata :-D Wszyscy, którzy mnie odwiedzili byli sceptykami jak kupowałem a teraz mlaskają jakie to ładne hahaha - satisfaction :-D

snochems
Posty: 11
Rejestracja: 01-10-2017 09:14

06-10-2017 09:44

Decyzja jest taka, że jadę jutro do sklepu muzycznego i zobaczę jak się trzyma poszczególne wiosła i jakie wydaja dźwięki :oops:
:lol:

sss
Posty: 1912
Rejestracja: 18-09-2013 12:53

06-10-2017 09:47

snochems pisze:Decyzja jest taka, że jadę jutro do sklepu muzycznego i zobaczę jak się trzyma poszczególne wiosła i jakie wydaja dźwięki :oops:
:lol:



Super. Trzymanie na pierwszym miejscu bym postawił. Na drugim wrażenie z dotykania gryfu i deski. Brzmienie no jeśli dasz radę to też sprawdź;-)

snochems
Posty: 11
Rejestracja: 01-10-2017 09:14

06-10-2017 10:01

Już się nie mogę doczekać, jak nie będę mógł nic zagrać to poproszę obsługę o małą prezentacje sprzętu :P

Jadę do Music Store w Kolonii, podobno bardzo wielki sklep, który robi wrażenie, zobaczymy :lol:

snochems
Posty: 11
Rejestracja: 01-10-2017 09:14

07-10-2017 20:08

UP. :mrgreen:

Bylem dziś w sklepie muzycznym Music Store w Kolonii. Samo wejście to wielkie WOW, sklep ogromny, na miejscu można napić się kawki, porozmawiać z fajnymi ludźmi i oczywiście dotykać sprzęt. Jak już wymacasz odpowiednią gitarkę możesz usiąść w wygodnym foteliku, podpiąć ja pod piecyk, założyć słuchawki i zacząć grać. ( ja niestety grać jeszcze nie umiem, ale cieszyłem się samym "brzdękaniem" ten pierwszy dźwięk, który dociera do twojego serca - bezcenny"). Co do samego sklepu, polecam się wybrać, warto.

Przejdźmy do rzeczy,

Oglądałem, rożne gitarki, najbardziej jednak skopiłem się na tych co mnie interesowany od samego początku czyli Gibson i Fender. Chwyciłem za Gibsona SG, gitarka fajna, lekka, i cienka, trochę na niej pobrzękałem, podotykałem , pooglądałem jednakże zauważyłem Gibsona Les Paul, odstawiłem ja i podszedłem do drugiej.

Można powiedzieć, że zakochałem się w Gibsonie Les Paul 2016 Standard...
Poprosiłem Pana z bródką, żeby ustawił mi piecyk odpowiednio abym mógł poczuć jak gra ta gitara, powiedziałem, mu że nie umiem grać, i że jestem amatorem. Zobaczył moje zawstydzenie i mówi, chodź pokaz mi, która gitara Ci się podoba! Wskazałem na Gibson Les Paul 2016. Chwycił gitarę, opowiedział, mi trochę o gitarze i mówi chodź za mną. Poszedłem, zaprowadził mnie do pokoju, w którym była masa wzmacniaczy. Podpiął gitarę i zaczął grać - cieszyłem się jak dziecko przeszliśmy przez 9 wzmacniaczy. Prawie na każdym gitara brzmiała inaczej. Później bawiłem się ja, a gość powiedział, że jak się będę decydował na tą gitarę to żebym dał mu jeszcze znać a on zademonstruje mi inne gitary, tańsze droższe itp itp.


Reasumując
SG jak dla mnie trochę za delikatna to samo było z Fenderem.
Les Paul 2017 Standard trochę przewyższa mój budżet no ale co zrobić za 2 tygodnie po nią jadę - serce nie sługa :-P

sss
Posty: 1912
Rejestracja: 18-09-2013 12:53

07-10-2017 21:43

Taki właśnie jest LP - łamie serce :-)

Doskonały wybór.

Jaki kolor wybrałeś?

snochems
Posty: 11
Rejestracja: 01-10-2017 09:14

08-10-2017 09:36

Dokładnie tak, już się nie mogę doczekać.

Hmm co do kolou jeszcze myślę.


Pozdrawiam

haggard
Posty: 30
Rejestracja: 24-10-2016 15:42

13-10-2017 17:06

Jeśli ktoś chce wydać 3 kafle na pierwszą gitarę to jego sprawa. Ja mimo wszystko radzę zastanowić się nad czymś tańszym, jak te dwa epi
https://muzyczny.pl/169639_Epiphone-Les-Paul-Standard-PlusTop-Pro-DL-gitara-elektryczna.html
https://hurtowniamuzyczna.pl/offer/22/25100/epiphone-les-paul-standard-metallic-gold-mg.html
A to dlatego, że jeśi sie wkręcisz to z czasem będziesz chciał mieć kolejne wiosło, a wtedy pójdzie kolejne 3K? Przy pierwszej gitarze i tak nie odczujesz różnicy między wiosłem za 1500 a 3000. :)

Wróć do „Jaka gitara elektryczna powyżej 1000zł”