Olek320
Posty: 1
Rejestracja: 21-09-2017 22:48

21-09-2017 22:53

Witam chciałbym zakupić gitarę dla mojej dziewczyny dodam ze uczy się dopiero gry a ja w temacie gitar jestem zielony ale chciałbym gitarę klasyczna i najlepiej dobrze wykonana.Myslalem nad ręcznie wykonaną bo moim zdaniem co jest wykonane ręcznie jest lepsze ponieważ jest włożone w to dużo pracy żeby grało perfekcyjnie myślałem nad Azahar Etimoe 101 czy ktoś może się wypowiedzieć na temat tej gitarki?

sss
Posty: 1911
Rejestracja: 18-09-2013 12:53

21-09-2017 23:40

To nie jest gitara wykonana ręcznie.

Podejrzewam, że nikt na yakiej nie grał. To jest praktycznie nieznana marla w PL.

Może być warta swojej ceny ale nie musi.

Janhalb
Posty: 110
Rejestracja: 01-09-2017 21:07

22-09-2017 08:38

Generalnie:

1. Tak, to gitara klasyczna. Gitary flamenco mają zwykle nieco płytsze pudła i rzadko mają cedrowe topy (raczej świerk, a boczki i spód z drewna cyprysowego).

2. Na pewno nie jest to gitara "wykonana ręcznie". Gitary rzeczywiście "ręcznie" czy "pół-ręcznie" robione w systemie manufakturowym kosztują co najmniej dwa razy tyle, a raczej więcej. Gitary wykonane naprawdę ręcznie, czyli lutnicze, to już półka cenowa z zupełnie innej bajki.

3. Co, rzecz prosta, absolutnie nie oznacza, że to zły instrument! Hiszpańska gitara klasyczna (masz w opisach), płyta wierzchnia z litego cedru - nie jest źle. Jak zaczynałem przygodę z gitarą (co prawda było to dawno, dawno temu, za górami, za lasami… ;-) ), to dałbym się pokroić w plasterki za taki instrument. Dla początkującego, który dopiero uczy się grać, na pewno może być dobrą propozycją. Z jedną wszakże uwagą:

4. Jeśli Ty sam nie grasz i nie znasz się na gitarach, to nie kupuj tej gitary sam. Znajdź kogoś (kumpla, znajomego, może - w tajemnicy - nauczyciela Twojej Dziewczyny :-) ) kto wybierze się z Tobą do sklepu, obejrzy instrument przed kupnem, zagra na nim, sprawdzi, czy wszystko jest OK. Przy gitarach z "konsumenckiej" półki cenowej dość trudno o powtarzalność - a więc fakt, że w sieci znajdziesz bardzo pozytywną recenzję nie musi oznaczać, że konkretny instrument, na który trafisz, będzie równie dobry. Z tego samego powodu nie wyobrażam sobie kupna gitary (zwłaszcza klasycznej) w sieci, "z dostawą do domu". "Z dostawą" to można kupować pizzę - jak będzie niedobra, to najwyżej pies ją zje ;-)

sss
Posty: 1911
Rejestracja: 18-09-2013 12:53

22-09-2017 14:19

Janhalb pisze:Generalnie:



4. ....... Z tego samego powodu nie wyobrażam sobie kupna gitary (zwłaszcza klasycznej) w sieci, "z dostawą do domu". "Z dostawą" to można kupować pizzę - jak będzie niedobra, to najwyżej pies ją zje ;-)



Generalnie totalnie się z tym nie zgadzam. Nie ma lepszego rozwiązania niż kupno przez internet i spokojne sprawdzenie w zaciszu domowym. W sklepie nigdy nie jest bardzo komfortowo, jest jakiś tam pośpiech itp. Przy zakupie przez internet jest 14 dni na zwrot. Tak więc możesz kupić gitarę jako niespodziankę a jeśli nie podpasuje zwrócić. Możesz też zamówić 3 albo 5 w różnych sklepach i zostawić jedną - najlepszą. W sklepie najczęściej nie jest tak, że masz 10 sztuk tego samego modelu tylko jedną i opcja wyboru najlepszego egzemplarza nie wchodzi w grę.

Janhalb
Posty: 110
Rejestracja: 01-09-2017 21:07

22-09-2017 14:52

sss pisze:
(…) Nie ma lepszego rozwiązania niż kupno przez internet i spokojne sprawdzenie w zaciszu domowym. W sklepie nigdy nie jest bardzo komfortowo, jest jakiś tam pośpiech itp. Przy zakupie przez internet jest 14 dni na zwrot. Tak więc możesz kupić gitarę jako niespodziankę a jeśli nie podpasuje zwrócić. Możesz też zamówić 3 albo 5 w różnych sklepach i zostawić jedną - najlepszą. W sklepie najczęściej nie jest tak, że masz 10 sztuk tego samego modelu tylko jedną i opcja wyboru najlepszego egzemplarza nie wchodzi w grę.


No więc tak:

1. W sklepie nie musisz się spieszyć - jeśli to dobry sklep, to nikt Cię nie będzie poganiać, sprzedawcy dadzą Ci spokojnie pograć. Co więcej - zwykle pomogą, doradzą, wyjaśnią wątpliwości.

2. Jeśli (powtórzę) to jest dobry sklep, to raczej nie będą mieli jednego egzemplarza, ale co najmniej dwa czy trzy. A to już zwykle wystarcza - bądź co bądź na podstawowym poziomie zaawansowania nie chodzi o szczegółową analizę dźwięku, ale o upewnienie się, czy nie trafiło się na wadliwy / niestrojący / uszkodzony egzemplarz, co zdarza się dość rzadko.

3. Tak, masz 14 dni na zwrot - więc jeśli to ma być prezent i nie chcesz ryzykować, musisz zacząć całą procedurę minimum miesiąc przed terminem.

4. "Możesz zamówić 3 albo 5 sztuk i zostawić najlepszą" - jeśli ktoś kupuje gitarę za +/- 700 zł, to znaczy, że tyle ma do wydania. 3 sztuki to już +/- 2 tys. zł, 5 sztuk - 3,5 tys. Jasne, że po zwrocie dostaniesz resztę z powrotem, ale nie sądzę, żeby kolegę było stać na "wyciągnięcie z kieszeni" 3 tysięcy, skoro planuje kupić gitarę za 700. Mnie by nie było.

5. Przy kupowaniu wysyłkowym dochodzi problem transportu (przesyłki) instrumentu. Nie mówię już o tym, że to zwykle dodatkowe koszty - ale dodatkowe ryzyko. Jak jadę i kupuję gitarę - to wiem, jak ją dowiozę do domu. Jak przesyłka "idzie" kurierem - zawsze jest ryzyko jakichś uszkodzeń. A potem, reklamując, udowodnij, że pęknięcie (niewidoczne gołym okiem, więc niemożliwe do wychwycenia nawet przy obejrzeniu przy kurierze…) powstało w transporcie, a nie na skutek przypadkowego walnięcia instrumentem o stół.

Podsumowując: mógłbym wysyłkowo kupić gitarę elektryczną (…deska to deska, brzmienie zależy od elektroniki) - ale na pewno nie klasyczną.

Tak, to oczywiście moje prywatne zdanie i nie ma obowiązku się z nim zgadzać. :-) Niemniej jest to zdanie poparte ponad 30 latami doświadczenia z gitarami klasycznymi i łącznie kilkunastoma kupionymi instrumentami ("moich" klasyków kupowałem kolejno łącznie 5, do tego dochodzi ileś tam gitar które pomagałem kupić osobom młodszym / mniej doświadczonym). Nie zdarzyło mi się kupić "babola". natomiast znam ludzi, którzy kupili gitary on-line i trafili na bardzo kiepskie egzemplarze. Jasne, wymienili i OK, ale ile z tym dodatkowego zawracania głowy…

sss
Posty: 1911
Rejestracja: 18-09-2013 12:53

22-09-2017 21:41

Dużo napisałeś ale widać, że nie masz jakiegokolwiek doświadczenia w zakupach instrumentów przez internet. Dobre sklepy wysyłają instrumenty w dwóch kartonach a zwrot często jest darmowy. Zwracałem nawet za granicę i nigdy nie było problemu.
Poza tym może mieszkasz w dużym mieście ale duża część z nas mieszka w małych. Policz koszt dojazdu, urlopu to dużo więcej niż 15 zeta za kuriera gdyby zwrot był płatny.
No i .... ile możesz pograć w sklepie? Bądź poważny. Ja wiem że są sklepy, w których sprzedawca nie pogania ale jakbyś chciał ograć 3 modele po 3 egzemplarze to ile czasu na to poswiecisz? Po 20 min to już 180-200minut. To musiałby być sklep bez klientów. Jeśli jest jakiś wyjątek to raczej potwierdza regułę i jest to wyjatkowy sklep ale nie oznacza to, że mają to co chcemy kupić. Szczególnie takie coś jak w temacie wątku.

No i na dodatek kupując przez Internet życzę sobie instrument nówka sztuka niedotykany i takie dostaję a w sklepach stacjonarnych często nie ma takiego egzemplarza. W internecie taki macany kupuję taniej jako bstock. Oczywiście w dobrym sklepie ;-)

Ja rozumiem, że ktoś woli kupowanie stacjonarne natomiast przekonywanie kogoś bez doświadczenia że druga opcja jest gorsza przy tylu obiektywnych zaletach jest hmmm cokolwiek słabo umotywowane ;-)

Dodatkowo Tak zwanemu "leszczowi" sprzedawca w sklepie sprzeda to co będzie chciał ;-)

Janhalb
Posty: 110
Rejestracja: 01-09-2017 21:07

22-09-2017 22:01

Mam wrażenie, że nieuważnie czytałeś to, co napisałem.

1. Powtórzę: jeśli chcesz kupić wysyłkowo i na prezent, musisz mieć miesiąc zapasu. Minimum.

2. Nie wiem, ile Ty "ogrywasz" gitarę na takim prostym poziomie zaawansowania. Żeby stwierdzić, czy instrument "gra", trzyma strój, nie jest uszkodzony / wystarczy kilka minut. Powtórzę: nie mówię o precyzyjnym dobieraniu dźwięku. Choć, mówiąc uczciwie, wtedy powiedziałbym "…tym bardziej".

3. "Instrument niedotykany" - nie, no jasne, z fabryki przeszedł na własnych nogach, sam się w karton zapakował ;-) Poza wszystkim - każdy uczciwy sklep internetowy zapewnia, że instrumenty przed wysyłką są sprawdzane - więc albo i tak są "dotykane", albo sklep kłamie.

4. Jak kupujesz w internetowym, nie masz żadnej gwarancji, że nie jest to egzemplarz, który ktoś przed Tobą kupił, a potem odesłał, bo mu nie odpowiadał - a sklep liczy na to, że Ty akurat jesteś mniej doświadczony i się nie poznasz / nie usłyszysz problemu.

5. Koszt dojazdu i czas: jasne, w internetowym wychodzi taniej i szybciej… Jeśli "trafisz" za pierwszym razem. A jak za trzecim?…

Lat temu +/- 25 kupowałem moją gitarę klasyczną - bardzo przyzwoity instrument, odpowiednik tego modelu dzisiaj to wydatek rzędu 3 tys. zł. Czyli - można powiedzieć - zabawka ze sporo wyższej półki. Spędziłem w sklepie godzinę, wybrałem z czterech egzemplarzy tego modelu - i wcale nie pierwszy, który wziąłem do ręki.

6. Piszesz:

"Dodatkowo Tak zwanemu "leszczowi" sprzedawca w sklepie sprzeda to co będzie chciał"

Wybacz, ale to jest właśnie argument przeciwko kupowaniu on-line. Bo "leszczowi" wysłać można wszystko. A jak przyjdziesz do sklepu (powtórzę, bo najwyraźniej umknęło) w towarzystwie osoby bardziej doświadczonej, grającej, "znającej się", to nawet wredny sprzedawca kitu Ci nie wciśnie.

Tyle ode mnie. Znam trochę zawodowych i pół-zawodowych muzyków - nie słyszałem kiedykolwiek, żeby któryś z nich kupił gitarę bez wzięcia jej najpierw do ręki. Jasne, że kupują w sklepach internetowych (sam sobie niedawno w ten sposób kupiłem akustyka, takiego taniego, "do zabawy") - ale zawsze z możliwością pojechania i wzięcia gitary do ręki.

Cóż - kolega sam wybierze poczytawszy naszą dyskusję :-)

Pozdrawiam.

sss
Posty: 1911
Rejestracja: 18-09-2013 12:53

23-09-2017 00:33

Wiesz co nie chce mi się na telefonie cytować Twoich tekstów bo mi to jakoś ciężko idzie ale po prostu kup przez Internet i sprawdź jak to działa bo gadasz to samo w kółko ale czysto teoretycznie. 10 darmowych zwrotów kosztuje zero albo ZERO złotych zrozum to w końcu.
Trudno rozmawiać z człowiekiem który 100% teoretyzuje.
No i wszyscy na tym forum wiedzą, że "nie macana" oznacza nieogrywana przez klientów a nie nie dotykana w procesie produkcji i pakowania.
Ręce mogą opaść jak ktoś korzystający tylko z jednej opcji chce zdyskredytowac na siłę inne alternatywy nie próbując samemu.

Po prostu obaway przed nowym dla niektórych są nie do pokonania. Niektorzy butów też nie kupują online bo trzeba przymierzyć i nie da się wytłumaczyć, że można zamówić 10 par i wszystkie za darmo zwrócić jesli nie pasują...

Ja znam mnóstwo instrumentów kupionych stacjonarnie, które są takie sobie. Czy to jest argument? Żaden. Zarówno w sklepie jak i w necie można kupić dobry i zły instrument. Sposób nie ma znaczenia. Znaczenie ma ylko to czy umiesz sobie wybrać.

Jeśli nie widzisz jak duże możliwości dają zakupy online nikt Ci nie każe kupować natomiast wciskanie innym wersji "ja od 30 lat kupuje w sklepie to znaczy ze tak jest najlepiej" w XXIw kupy się nie trzyma. Może jeszcze placisz tylko gotówką? - to żart ale w takim samym stylu jak Twoja negacja zakupów on-line.

No i uczepiłeś się tych 30 dni i powiedz, skad Ci się one wzięły?

Chłopak chce kupić dziewczynie gitarę. Pojdzie z Tobą do sklepu i wybierzecie najlepszą. Rewelacyjną. Ale ona powie hmmm ta mi nie pasuje. I co wtedy?

A może zamówić gitarę online albo jak ma kasę to dwie albo trzy. Daje dziewczynie i jeśli jej nie pasuje odsyła. A jeśli pasuje to zostaje. Nawet jeśli jest gorsza od tej Twojej ze sklepu to jej pasuje i to o to chodzi. Najlepsza gitara to ta, która pasuje grającemu a ekspertowi. Poza tym może dać jej wybór- może cedr lub świerk na przykład? Ty powiesz tylko ta bo jest najlepsza a ona na to wołę czerwona2i co ? Czy dalej opcja z wyborem najlepszej gitary w sklepie bije na głowę zakup online? Jakiś poważny argument poza historią zakupów od 30 lat?

Zgadzam się leszczowi można wysłać wszystko i to się zdarza ale leszcz może odesłać a zwrócić do stacjonarnego noe może. Tak więc jeśli minie zauroczenie wyborem eksperya to zostanie z tym co kupił a online często ma nawet 30, 40 albo 100 dni na zastanowienie i to jest bezcenne ;-)

Jeśli nie ma to myślę, że już porad dla autora wystarczy i ma z czego wybrać :-)


Ale podpisaliśmy. Dzięki za dyskusję:-)

Przepraszam za literówki....oczy już nie te a smart malutki ;-)

Janhalb
Posty: 110
Rejestracja: 01-09-2017 21:07

23-09-2017 01:23

Nie, no sorry, ale nie mogę nie odpowiedzieć - bo wybór internetowy / stacjonarny to jedno, ale gonienie własnego ogona to zupełnie co innego :-)

"(…)10 darmowych zwrotów kosztuje zero albo ZERO złotych (…)"

I trwa… No właśnie, ile?…

"No i wszyscy na tym forum wiedzą, że "nie macana" oznacza nieogrywana przez klientów a nie nie dotykana w procesie produkcji i pakowania."

Czy Ty w ogóle czytałeś to, co napisałem? Po pierwsze - nie masz cienia gwarancji, że "nie była ogrywana" (jeśli Ci to przeszkadza, bo mnie ani trochę). Po drugie - nie masz cienia gwarancji, czy to nie ta sama, którą ktoś inny odesłał, bo mu nie odpowiadała.

"Ręce mogą opaść jak ktoś korzystający tylko z jednej opcji chce zdyskredytowac na siłę inne alternatywy nie próbując samemu."

Nie chcę nic dyskredytować i korzystam z wielu opcji. Wyrażam tylko swoje zdanie popierając je konkretnymi argumentami.

"Niektorzy butów też nie kupują online bo trzeba przymierzyć i nie da się wytłumaczyć, że można zamówić 10 par i wszystkie za darmo zwrócić jesli nie pasują..."

NIe wiem, jakie buty kupujesz, ale mnie NIE STAĆ na kupienie 10 par tylko po to, żeby 9 potem zwrócić i czekać na zwrot pieniędzy. A gitara kosztuje sporo więcej, niż buty.

"Ja znam mnóstwo instrumentów kupionych stacjonarnie, które są takie sobie. Czy to jest argument?"

To jest argument wyłącznie za tym, że osoba, która je kupowała, nie znała się na tym. I dlatego uważam, że ktoś, kto nie ma wprawy / nie zna się / dopiero zaczyna powinien wziąć ze sobą kogoś, kto się zna bardziej. Nie, nie "eksperta" czy "profesjonalistę". Po prostu kogoś, kto weźmie instrument do ręki i będzie umiał powiedzieć, czy stroi, czy nie słychać, że coś jest nie tak, czy brzmienie nie jest jakoś wybitnie fatalne (co może oznaczać uszkodzenia, których nie widać, zwłaszcza niewprawnym okiem).

"Zarówno w sklepie jak i w necie można kupić dobry i zły instrument."

Nie bardzo rozumiem, jak można kupić zły instrument mając go w ręku i wiedząc, że jest zły. Ale może jestem mało pojętny :-)

"Sposób nie ma znaczenia. Znaczenie ma tylko to czy umiesz sobie wybrać."

Ale w sklepie MOGĘ wybrać. A wysyłkowo przyślą mi to, co mi przyślą. Tak, tak, wiem, mogę wymienić nawet 600 razy. Ale ja nie lubię gier losowych (może dlatego, że zawsze w nie przegrywam ;-)) i nie chcę się bawić w loteryjkę - przyślą dobre czy nie. Poza tym może jestem za mało cierpliwy i jak już kupuję coś, co ma mi dać radochę, to nie chcę potem odsyłać, czekać aż przyślą nowe i tak dalej. Wolę pójść i SPRAWDZIĆ, a potem przynieść do domu i mieć. Ot, taka fanaberia.

"Jeśli nie widzisz jak duże możliwości dają zakupy online nikt Ci nie każe kupować"

Ależ widzę i kupuję on-line 90% rzeczy (może z wyjątkiem żywności). Począwszy od książek, poprzez większość ubrań, po elektronikę. Ale w tym przypadku - zdecydowanie uważam, że to nie jest dobra opcja.

"No i uczepiłeś się tych 30 dni i powiedz, skad Ci się one wzięły?"

Bo jestem realistą. Zamawiam gitarę. Dostaję ją - bądźmy optymistami - po trzech dniach. sprawdzam. Nie pasuje. Odsyłam. Muszę zapakować, muszę wezwać kuriera, przekazać. O, co za pech, jest weekend. Następne dwa dni do tyłu. I tak dalej… Jak kupuję dla siebie - nie chce mi się. Jak dla kogoś, na prezent - nie mogę ryzykować, że ostatecznie ta ostatnia przesyłka dojdzie do mnie dzień po urodzinach.

"Chłopak chce kupić dziewczynie gitarę. Pojdzie z Tobą do sklepu i wybierzecie najlepszą. Rewelacyjną. Ale ona powie hmmm ta mi nie pasuje. I co wtedy?"

Wybacz, ale to już jest argument od czapy. Dziewczyna, które dopiero zaczyna grać, raczej nie powie, że jej nie pasuje. Zakładam, że gość, który chce zrobić swojej dziewczynie prezent za 7 stów, po prostu WIE, co jej będzie odpowiadało. Woli czerwoną? Litości, mówimy o klasyku…

"Zgadzam się leszczowi można wysłać wszystko i to się zdarza ale leszcz może odesłać a zwrócić do stacjonarnego noe może."

Chyba sobie jaja robisz. Jeśli towar jest uszkodzony / nie spełnia warunków etc. to oczywiście, że może zwrócić. Tyle, że kupując osobiście WIESZ co kupujesz.

Howgh.

sss
Posty: 1911
Rejestracja: 18-09-2013 12:53

23-09-2017 09:21

Inaczej :-)

W czym jest kwestia wyboru/doboru instrumentu ? W sprawdzeniu czy stroi i się nie rozpada? Jeśli tak rzeczywiście wybór można zlecić ekspertowi, który kupi w pobliskum sklepie.
Ale Moim zdaniem sukces wyboru instrumentu leży w tym aby pasował osobie na nim grającej. Nie ekspertowi, nie znajomemu, nie sprzedawcy.
I teraz przeczytaj pierwszy post o co pyta autor wątku. Przeczytałeś? Dobra to teraz postaraj się zrozumieć co napiszę :)

Zamawia gitarę nawet jedną jeśli nie może zablokować kasy. Daje dziewczynie i ona sobie gra. ONA SAMA. I mówi jest super poprośmy jeszcze aby ktoś sprawdził ją technicznie albo wolę inne brzmienie, inny kolor, inne coś tam to wtedy zwraca i zamawia drugą. Co w tym jest niezrozumiałe? W prosty sposób wybierze instrument pasujący dziewczynie.

W sklepie stacjonarnym ekspert wybierze instrument pod siebie a wiemy że najlepsza gitara nie istnieje i każdy ekspert może wybrać inną. Czyż nie? Twój super wybór nie musi być dobry dla kogoś innego.


Jeśli chodzi o zwrot w sklepie stacjonarnym to poczytaj przepisy. Jeśli instrument bie będzie pasował to nie przysługuje żaden zwrot. Jeśli będzie wadliwy to działają przepisy o rękojmi i gwarancji Postępowanie może trwać bardzo długo i nie musi się skończyć zwrotem. Wiem bo reklamowałem gitarę, która straciła geometrię i dwóch rzeczoznawców orzekło, że jest ok.....

Awatar użytkownika
Pokrzyva
Posty: 10
Rejestracja: 20-09-2017 12:11

23-09-2017 10:18

Ja się generalnie zgadzam z argumentami po obu stronach, ale z mojego punktu widzenia napiszę, dlaczego wolę zakup na miejscu.


Dziewczyna uczy się dopiero gry, a chłopak kupujący prezent jest zielony. Zakładam, że nie mają nikogo na miejscu, kto im pomoże, dlatego proszą o radę tutaj. Ja sama uczę się dopiero gry i kiedy kupowałam akustyka parę miesięcy temu, byłam zielona. Naczytałam się forum i poradziłam znajomego gitarzysty, co sprawdzać, zjeździlam chyba z 5 sklepów, niektóre po dwa razy, a zaraz po zakupie kolega dokładnie sprawdził moją gitarę. Ale dlaczego sklep stacjonarny, bo przecież straciłam naprawdę sporo czasu, tłukąc się po salonach?

Bo się nie znałam i nie umiałam ocenić brzmienia bez porównania. Jak miałam przed sobą jedną gitarę, to po prostu brzmiała jak gitara. Jak w sklepie sprzedawca odgrywał przede mną cztery modele, to słyszałam różnicę w brzmieniu i potrafiłam wybrać. W kolejnym sklepie utwierdzalam się w wyborze albo odkrywalam, że model x, który w poprzednim salonie brzmiał lepiej od modelu y, nagle brzmi gorzej. Słyszałam - słabo, bo uchem nowicjusza, ale jednak - która gitara gra pełniej, która płyciej, która niżej, która wyżej. I potrafiłam wybrać, która mi się bardziej podoba. Byłam totalnym laikiem, więc jak słyszałam pierwszą gitarę w sklepie, to zawsze było OCH WOW. Zachwyt i chęć kupna. Dopiero w porównaniu z drugą czy trzecią wychodziło, że pierwsza nie jest wow.
Gdybym zamówiła gitarę przez internet - nie stać mnie na zamówienie kilku - to, gdyby nie miała widocznej wady technicznej i po prostu słabo brzmiała, to nawet bym się nie skapowala. I tak bym była zachwycona. Ja mam kolegę, który gra i mógłby to ocenić, ale może autor nie zna nikogo, kto grywa na klasykach. Uslyszalby, że gra słabo, dopiero po kilku tygodniach czy miesiącach, a wtedy nie dość, że ciężko oddać, to - przynajmniej mnie - ciężko byłoby zwrócić coś, do czego się przywiązalam.
Przepraszam, że się wtrąciłam, ale chciałam wrzucić w Panów argumenty spojrzenie totalnie zielonej osoby ;) oczywiście szanując Wasze zdania, bo obaj macie swoje racje.
Pozdrawiam autora tematu, życzę, abyś wybrał idealną wybranke dla wybranki :)
Obrazek
Fender CD-60 All Mahogany

sss
Posty: 1911
Rejestracja: 18-09-2013 12:53

23-09-2017 10:36

Fajnie, że napisałaś :-)

Fajnie, że miałaś kilka sklepów w pobliżu. Ja mam 120km. Kilka wizyt to kilkaset zł. Tak ma chyba znaczna część kraju ;-)

Zauważ jedną różnicę, o której mówię i zostaje to pominięte. Zarówno Ty jak i kolega biorący udział w dyskusji sami chodziliście do sklepu wybierając gitarę dla siebie. Sprawdziłaś różne brzmienia., kształty itp. Tak?

Dziewczyna z wątku przy zakupie w sklepie stacjonarnym dostanie dk ręki jedną gitarę i koniec. Czujesz różnicę? Ona się nic nie dowie o instrumentach bo nie ona będzie chodziła do sklepów na testy tylko ktoś inny.

Jeśli kupi on line może ją wymienić i tyle.

Wątek nie jest tematem, która opcja jest lepsza i dlaczego tylko jak kupić gitarę dla kogoś aby ten ktoś był zadowolony :-)

Awatar użytkownika
Pokrzyva
Posty: 10
Rejestracja: 20-09-2017 12:11

23-09-2017 12:44

1. To, że ktoś ma ponad setkę kilometrów, MOŻE być dobrym powodem, by kupować przez internet, jasne. Niemniej ja sama nie jestem z dużego miasta i musiałam do niego dojechać - co prawda tylko 30 km, a nie 120, ale jednak - a jak dojechałam, to od razu zrobiłam objazd po wszystkich muzycznych. Nie jeździłam osobno do każdego muzycznego, a poruszanie się po mieście raczej nie zeżre kilkuset złotych - chyba, że liczysz dojazd samochodem razem z paliwem w tę i nazad po np. 3razy. PKP + np tramwaje wychodzi znacznie taniej. Tak czy inaczej - przyznaję rację w tym punkcie, jeśli ktoś naprawdę ma daleko, to zrozumiałe, że z różnych powodów, również czasowych, może mu to nie pasować. Zgoda. Ponadto przez internet ceny są często niższe (chociaż ja dostałam spory rabat w stacjonarnym, ale nie jest to reguła). W tym punkcie mogę Ci przyznać rację. Nie każdy ma na to czas.

2. Nie widzę jednak najmniejszego powodu, dla którego dziewczyna nie może być przy zakupie. Nie napisałam nic na ten temat, bo, widzisz, gitara, którą ''kupowałam'' dla siebie, miała być jednocześnie prezentem dla mnie. Po sklepach chodziłam z tatą albo z chłopakiem, bo to oni głównie fundowali prezent, ale w wyborze brałam udział ja jako główna zainteresowana :D Czy prezent był przez to mniej wartościowy? Oczywiście, że nie! Jako typowa baba, miałam radochę nie tylko w słuchaniu, ale też w braniu sprzętu do łapy, ocenianiu, który ładniejszy. Chciałam wybrać sama. A nawet, jeśli autor wątku chce, żeby gitara była niespodzianką, to

3. Niezależnie, czy gitarę wybierze chłopak, czy sprzedawca przy kupowaniu online - dziewczyna I TAK nie będzie miała wpływu na jej brzmienie. Będzie miał wpływ albo chłopak, albo sprzedawca. I ja wolę, żeby to był chłopak, który w sklepie osłucha kilka egzemplarzy - czy to tego samego, czy różnych modeli - i weźmie tę, która wydaje mu się brzmiącą najładniej/najgłębiej/najczyściej (nie mówię tu o niuansach dźwięku, bo to nie ta półka cenowa, żeby dobierać do indywidualnych preferencji - w tej cenie gitara ma brzmieć ładnie i stroić). Będzie się starał wybrać najlepszą opcję, ale bazując na PORÓWNANIU, którego się pozbawiasz przy kupnie online. Sprzedawca może wysłać gitarę, która brzmi słabo, a dziewczyna i tak tego na początku nie usłyszy, autor wątku również. Będzie miał jedną gitarę, która brzmi jak gitara, nie ma wad. Więc jej nie odda. Ty byś pewnie oddał, bo znasz się na brzmieniu, bo grasz już, jak zgaduję, dłużej niż kilka dni i zwyczajnie byś usłyszał, że czegoś Ci w tej gitarce brakuje.. Wtedy kupowanie przez internet ma sens. Ale wiem, że jakby MI dać rok temu do ręki kiepsko brzmiący egzemplarz, to i tak bym była zachwycona, dopóki ktoś obok mnie by nie zagrał na egzemplarzu lepszym.


I tylko o to mi chodziło - nie mówię, że kupowanie przez internet jest be. Jakbym grała lepiej, to może sama bym się skusiła, ale nie jako początkująca. ;) Zgadzam się też, że to niejednokrotnie oszczędność czasu i pieniędzy. Dorzuciłam tylko swoje spostrzeżenia, całkiem aktualne, bo niedawno zmagałam się z kupnem pierwszej gitary.

Pozdrawiam Cię serdecznie!
Obrazek
Fender CD-60 All Mahogany

sss
Posty: 1911
Rejestracja: 18-09-2013 12:53

23-09-2017 13:25

No i może już wystarczy? :-)

Pozdrawiam również :D

Wróć do „Gitary akustyczne i klasyczne”