TheBluBleidd
Posty: 5
Rejestracja: 18-09-2017 11:51

18-09-2017 12:09

Zdaje Sobie sprawę, że wiele takich tematów powstaje, ale zawsze czegoś Mi brakuje, a więc tak..

Od paru miesięcy bardzo mam ochotę na naukę gry na gitarze(samouk + internet), przejrzałem przeróżne fora, wiem jakie firmy lepsze jakie gorsze, na co zwracać uwagę itd. ale samemu ciężko zdecydować kiedy dają Ci taki natłok modeli bez sensownego opisu
I teraz skłaniam się z prośbą, byście wybrali mi gitarę Akustyczna idealną dla początkującego.

Może zacznę od tego, że mam 16 lat (to chyba nie za późno by zacząć), dźwięk jaki chciałbym uzyskać na gitarze były różny i będzie zależał od wielu czynników głównie humoru. Chciałbym gitarę, która będzie mogła brzmieć tak abym mógł grać radosne jak i smutne utwory (jest to chyba możliwe).
Moimi faworytami względem firm jest T.Burton i Fender z obu rzuciły Mi się tę modele

T.Burton Greengo W C TBL (zauwazylem, że tą ciężko dostać, gdyż nie ma jej na stanie w wielu sklepach)
Fender CD60
(jeszcze znalazłem coś takiego Epiphone DR-100 EB)

Mój budżet jest niestety ograniczony do jakiś 450/550 złoty

Prosiłbym, by modele, które podacie miały od was jakiś argument czemu akurat ta, to by wiele ułatwiło.
Może macie jakieś rady dla początkującego, może myślicie, że gitara za ponad 300 zł na początek to głupota, przyjmę każdą krytyke i rady

Z góry dzięki ;-) :->

Awatar użytkownika
Pokrzyva
Posty: 10
Rejestracja: 20-09-2017 12:11

20-09-2017 20:56

Hej ;)

Gitara poniżej 300 zł może być nazwana głupotą, więc spokojnie. Powiem Ci natomiast, że nie istnieje idealna gitara dla początkującego.

Dlaczego?

Może nie jestem specem od gitar, bo sama w tym roku kupowałam pierwszego akustyka, ale wypowiem się z racji tego, że niedawno również miałam podobny dylemat i również brałam pod uwagę te dwa modele, więc Twoje rozterki nie są mi obce. Moje zdanie (subiektywne!) będzie niejako opinią nowicjusza, spojrzeniem osoby która też miała mętlik w głowie po naczytaniu się forum, ale która już przez to wszystko przeszła - spróbuję zebrać do kupy własne spostrzeżenia i to, co wyczytałam w różnych poradnikach czy na forach. Z tym, że ja zamiast Epiphona rozważałam jeszcze dodatkowo Yamahę F310/370.


Zapewne sam wyczytałeś, ale to przypomnę... na półce cenowej 400-600 zł dwa egzemplarze tego samego modelu mogą brzmieć mocno lepiej i gorzej, są naprawdę duże rozbieżności, dlatego osobiście radziłabym, żeby zamiast myśleć czy T.Burton, czy Fender (już pisałam, że obydwie opcje są fajne i warte uwagi) - przejść się do sklepu i zobaczyć, co tam mają.

Jedynie co:

Epi - mnie nie ujęły, poza tym, z tego, co kojarzę, mają trochę za długą główkę i trzeba im specjalnych pokrowców/futerałów. Może coś pomyliłam, to proszę o poprawienie :D
Yamaha - fajne gitarki, ponoć lekko delikatniejsze w budowie, ale lutnikiem nie jestem. Model F310 trochę starszy i przez to tańszy, 370 nowszy i z lepszymi kluczami. Jak dla mnie brzmią jasno i zbilansowanie, nic się tam nie wybija na pierwszy plan, w sensie nie piszczy i nie dudni. Moja przyjaciółka ma F310 i na pewno jest to bardzo wygodna gitara - teraz mogę już to jakkolwiek ocenić.
T.Burton - o jego brzmieniu nic nie napiszę, bo nie miałam okazji skonfrontować go z innymi modelami niestety. Oglądałam Burtony na samym początku i wydawały się solidnie wykonane, ale wtedy nie byłam nawet pewna, gdzie jest przód a gdzie tył gitary. W żadnym innym sklepie ich nie było i nie miałam jak porównać dźwięku. Może być fajny, choć osobiście wystrzegałabym się w tej cenie gitar, gdzie kolor lakieru zasłania drew... hehe sklejkę. Jak czytałeś o gitarach, to pewnie wiesz, czemu.
Fender - wydaje mi się, że ma trochę cieplejszy dźwięk, mniej suchy, słyszałam też, że bardziej akcentuje struny basowe. Wydał mi się solidnie wykonany, taki ''zbity'' w sobie i osobiście wybrałam właśnie Fendera, ale wersję z mahoniowym topem (mimo, ze wcześniej nawet nie brałam jej pod uwagę). Brzmiał bardzo słodko i cudownie się prezentował. Wydałam dwie stówy więcej, ale teraz nie żałuję, choć na początku mocno mnie to gryzło.

A więc, po prostu - idź do muzycznego, poproś o ogranie kilku gitar z Twojej półki cenowej, jakichś Yamah, Fenderów, Burtonów. Nawet kilku egzemplarzy tego samego modelu, w różnych sklepach. Nie nastawiaj się, że ''dobra, będę szukał T.Burtona i nie interesują mnie inne''.Wybierz ten, który Ci się najbardziej spodoba brzmieniowo i który podoba Ci się też wizualnie, fajnie się go trzyma. Sprawdź dokładnie, czy nie ma wad. Zmacać, popatrzeć, czy gryf prosty, czy pudło nie trzaśnięte. Czy stroi na progach, czy drewno nie ma felerów. Czy progi dobrze nabite. Sprawdź wysokość strun nad podstrunnicą. Najlepiej z jakimś znajomym gitarzystą, jak nie posiadasz, to idziesz i prosisz sprzedawcę, żeby Ci zagrał na tym cudzie. Porównaj dźwięk ''wybranki'' z brzmieniem innej gitary z podobnego pułapu. Jak dźwięk wybranki wydaje Ci się dziwny czy płaski - nie bierz, bo może być gorszy egzemplarz po prostu, a w salonie dwie ulice dalej ta sama gitara będzie brzmiała jak marzenie. Sprawdź inne modele albo inny sklep. Nie daj sobie wmówić, że się nie znasz i że jak zaczniesz się znać, to będziesz lepiej słyszał niuanse i gitara zabrzmi lepiej... bo owszem, słuch Ci się wykształci, a gitara rozegra, będziesz lepiej słyszał, ale będziesz na przykład lepiej słyszał też to, co Cię wkurzało :D Dochodzą jeszcze rozbieżności brzmieniowe zależące od strun czy właśnie tendencji firmy. Musisz posłuchać, porównać i wybrać.

Dźwięk gitary - TEJ DANEJ GITARY - TOBIE musi się spodobać.

Dlatego - nie, nie wybierzemy za Ciebie gitary. Nie wiemy, co Ci się spodoba, są różne gusta i różne tendencje. Jeden lubi to, a drugi tamto. Sama przez to przeszłam, ale niestety taka jest prawda. Możemy tylko doradzić, na co zwrócić uwagę,, niemniej - skoro to wszystko już wcześniej czytałeś, to nikt poza Tobą samym Ci nie pomoże. Czas ruszyć do sklepu.

Pozdrawiam serdecznie - życzę Ci powodzenia i tego, abyś znalazł TĘ JEDYNĄ. :D



PS. Jak palnęłam jakieś straszne głupoty, to przepraszam i proszę o poprawienie mnie. To tylko subiektywna opinia. ;)
Obrazek
Fender CD-60 All Mahogany

TheBluBleidd
Posty: 5
Rejestracja: 18-09-2017 11:51

21-09-2017 10:40

Dziękuje bądź co bądź za wyczerpującą odpowiedź.

Oczywiste jest to, że nie można uprzeć się na jednej gitarze i jednej firmie bo później się będzie żałować tego czynu. (Sprawdzone na własnych błedach :roll: )

Co do sklepu, to bardzo chętnie bym poszedł i porozglądał ale niestety nie mam jak :-/ . I zostaję Mi prawdopodobnie tylko sklep internetowy i słuchanie gitar poprzez Youtube, postaram się jakoś ustosunkować do twoich sugestii.

Może i skusze się na coś ze "stajni" Fendera ;-)

wiec Jeszcze raz dziękuje za tą odpowiedź i życzę miłej gry :-> ;-)

Awatar użytkownika
Pokrzyva
Posty: 10
Rejestracja: 20-09-2017 12:11

21-09-2017 12:00

Nie ma sprawy, staram się doradzić, bo pamiętam jak sama byłam w kropce ;)

Kurczę, jeśli nie masz możliwości posłuchania i obejrzenia na żywo, to sprawa się trochę komplikuje. Słuchanie brzmienia w internecie raczej niewiele Ci da, bo do rozbieżności ''egzemplarzowych'' dochodzi jeszcze kwestia mikrofonu i obróbki dźwięku... Jeśli NAPRAWDĘ nie masz możliwości podjechać do jakiegokolwiek sklepu muzycznego (naprawdę, warto.), to ja na Twoim miejscu chyba bym wzięła tę gitarkę, która bardziej mi się podoba wizualnie. T.Burton ma to wcięcie, cutawaya, wielu osobom się podoba, Fender to typowy drednought, co kto lubi. W porównaniu z Yamahą Fender jest smuklejszy, węższy w szerokości pudla. Jeśli zdecydujesz się na wykończenie natural, to kolorystycznie wypadają podobnie (Fender jest chyba bardziej kremowo-żółty na płycie przedniej, a T.Burton/Yamaha taki wpadający w łosoś, ale oglądałam je w różnych sklepach i może to być kwestią oświetlenia). T.Burton ma chyba jeszcze opcję bez-wykończenia, taka surowa, matowa gitarka również jak dla mnie ładnie wygląda. Ewentualnie sunburst. Odradzam Ci kolorowe/czarne lakiery w tej kwocie, zasłaniają ''drewno'' i możesz dostać egzemplarz ze słabszego kawałka sklejki, nawet o tym nie wiedząc, poza tym słyszałam od kogoś, że każda kolejna warstwa lakieru odrobinę tłumi dźwięk, nie wiem, na ile to prawda. Oczywiście, możesz mieć szczęście i dostać też egzemplarz, który pięknie gra, ale bez porównania na żywo raczej tego nie rozstrzygniesz jako początkujący. No, i im ciemniejsza gitara, tym bardziej widać odciśnięte paluszki i ryski niestety, mój mahoń nieustannie jest wypalcowany, mimo, że go czyszczę.
Niezależnie, na jaki kolor i egzemplarz się zdecydujesz - zamów gitarę ze sklepu, który przyjmuje zwrot bez podania przyczyny do tych dwóch tygodni i BARDZO DOKŁADNIE obejrzyj sprzęt, jak do Ciebie dojdzie. Przy tej cenie i przy kupnie przez internet egzemplarz bez wad, niezależnie, czy Fender, czy T.Burton, czy Yamaha, czy jakiś bardziej udany Cort, raczej spełni Twoje oczekiwania i będzie wygraną. Wiesz, co sprawdzać i jak?


PS. Myślałeś o używce?
Obrazek
Fender CD-60 All Mahogany

TheBluBleidd
Posty: 5
Rejestracja: 18-09-2017 11:51

21-09-2017 12:24

Pokrzyva pisze:Nie ma sprawy, staram się doradzić, bo pamiętam jak sama byłam w kropce ;)

Kurczę, jeśli nie masz możliwości posłuchania i obejrzenia na żywo, to sprawa się trochę komplikuje. Słuchanie brzmienia w internecie raczej niewiele Ci da, bo do rozbieżności ''egzemplarzowych'' dochodzi jeszcze kwestia mikrofonu i obróbki dźwięku... Jeśli NAPRAWDĘ nie masz możliwości podjechać do jakiegokolwiek sklepu muzycznego (naprawdę, warto.), to ja na Twoim miejscu chyba bym wzięła tę gitarkę, która bardziej mi się podoba wizualnie. T.Burton ma to wcięcie, cutawaya, wielu osobom się podoba, Fender to typowy drednought, co kto lubi. W porównaniu z Yamahą Fender jest smuklejszy, węższy w szerokości pudla. Jeśli zdecydujesz się na wykończenie natural, to kolorystycznie wypadają podobnie (Fender jest chyba bardziej kremowo-żółty na płycie przedniej, a T.Burton/Yamaha taki wpadający w łosoś, ale oglądałam je w różnych sklepach i może to być kwestią oświetlenia). T.Burton ma chyba jeszcze opcję bez-wykończenia, taka surowa, matowa gitarka również jak dla mnie ładnie wygląda. Ewentualnie sunburst. Odradzam Ci kolorowe/czarne lakiery w tej kwocie, zasłaniają ''drewno'' i możesz dostać egzemplarz ze słabszego kawałka sklejki, nawet o tym nie wiedząc, poza tym słyszałam od kogoś, że każda kolejna warstwa lakieru odrobinę tłumi dźwięk, nie wiem, na ile to prawda. Oczywiście, możesz mieć szczęście i dostać też egzemplarz, który pięknie gra, ale bez porównania na żywo raczej tego nie rozstrzygniesz jako początkujący. No, i im ciemniejsza gitara, tym bardziej widać odciśnięte paluszki i ryski niestety, mój mahoń nieustannie jest wypalcowany, mimo, że go czyszczę.
Niezależnie, na jaki kolor i egzemplarz się zdecydujesz - zamów gitarę ze sklepu, który przyjmuje zwrot bez podania przyczyny do tych dwóch tygodni i BARDZO DOKŁADNIE obejrzyj sprzęt, jak do Ciebie dojdzie. Przy tej cenie i przy kupnie przez internet egzemplarz bez wad, niezależnie, czy Fender, czy T.Burton, czy Yamaha, czy jakiś bardziej udany Cort, raczej spełni Twoje oczekiwania i będzie wygraną. Wiesz, co sprawdzać i jak?


PS. Myślałeś o używce?



Jeśli chodzi o wizualność to chyba najbardziej ten Burton mi pod pasował przez ten granat(Ogolnie wole ciemne gitary [w tym drewno oczywiście])

Fakt zapomniałem by zwrócić uwagę na ten zwrot, dzięki

Raczej wiem jak sprawdzić (jeśli mówisz o sprawdzeniu progów, kluczy, pęknięć itd.), choć będę to robił pierwszy raz.

Tak myślałem, ale wiem, że z tym też jest trochę problemów i ryzyka, znaczy jakbym kupował od znajomego to oczywiście bym o tym pomyślał, ale tak to nie wiem czy warto ryzykować, a później problem, bo od nadawcy brak życia.

PS. Mogłabyś podlinkować swój model Fender'a. Tak z czystej ciekawości, bo nie jestem pewien czy chce dopłacać tyle za mohoń (No może jakbym miał tą kwotę to moooże :mrgreen: )

Awatar użytkownika
Pokrzyva
Posty: 10
Rejestracja: 20-09-2017 12:11

21-09-2017 13:35

Wiesz, z tymi ciemnymi (w sensie lakierowanymi) gitarami to jest ryzyko, że oprócz felera w budowie mozesz trafić po prostu na mniej wytrzymały/gorzej brzmiący egzemplarz. To dodatkowe ryzyko, zwłaszcza jak kupujesz przez internet. Musisz się dobrze zastanowić. No, chyba, ze wymarzyłeś sobie ciemną gitarę, potrafię zrozumieć, że jaśniutka nie będzie miała tego ''czegoś''. Też rozważałam z kolei zielonego Greengo, był bardzo ciemny, prawie czarny, OGROMNIE mi się podobał, ale odpuściłam ze względu właśnie na lakier, a naturalnej nie mieli w wersji sześciostrunowej. I poszłam dalej ;)

Jak kupujesz od kogoś, to czasami też daje tydzień gwarancji rozruchowej. Używkę warto kupować albo z odbiorem osobistym, albo z płatnością przy odbiorze, żeby przed płatnością własnie obejrzeć sprzęt, wtedy wychodzi na to samo co w sklepie praktycznie, tylko taniej... Bo wiesz, jeśli chodzi o rynek używek, to w granicach 500-600 zł kupisz już o klasę lepszy sprzęt. To tak samo, jak z samochodami, sam wyjazd z salonu kosztuje Cię 20% ceny pojazdu niestety ;) Jeśli jednak - z różnych powodów, gwarancja, komfort psychiczny - wolisz nówkę, to bierz nówkę.

Jeśli myślisz o zwiększeniu budżetu, to bardzo dobre opinie słyszałam akustykach Takamine i LAGach, np T66. Te ostatnie w sumie już teraz mieszczą się w Twoim budżecie, mnie osobiście bardzo się podobają, mają fajne ciemne akcenty i takie trochę ''jastrzębie'' kształty wykończenia. Można zasięgnąć języka u kogoś, kto takiego ma.

Jeśli chodzi o mój model - to Fender CD60 z dopiskiem AM, All Mahogany.... Ma trochę głębsze i ciemniejsze brzmienie od wersji świerkowej (aczkolwiek nadal jest to sklejka). O moim konkretnym egzemplarzu napiszę Ci na prv, żeby tu nie spamić, jakby ktoś jeszcze chciał się udzielić i coś polecić. ;)
Obrazek
Fender CD-60 All Mahogany

acoto
Posty: 975
Rejestracja: 12-06-2013 12:27

21-09-2017 13:56

się tak niechcący złożyło,że miałem bezpośredni kontakt z tym konkretnie egzemplarzem https://www.olx.pl/oferta/ibanez-v50-pi ... c14a7e73a7 .
Będąc posiadaczem znacznie bardziej kosztownych pudeł, troszkę niechętnie brałem do łapy.
Ale ciekawość zwyciężyła i się mile rozczarowałem. Całkiem fajne,wygodne i nieźle brzmiące wiosło.
Jakbym był ogniskowym grajkiem :-D to pewnie bym kupił.
Jakoś tak rok na zad przeszedłem się po wielu sklepach w poszukiwaniu nowego e-akustyka i z tej podróży potwierdziła się reguła: każdy egzemplarz jest inny.
Jak nie chce się dać ciała trzeba brać do łapy i testować. Niektóre ,kilkakrotnie droższe odpadły by w przedbiegach niż to powyżej.
sprzedam/zamienię: , Vantage Avenger 310 (SD invider), Ibanez roadstar RG200

TheBluBleidd
Posty: 5
Rejestracja: 18-09-2017 11:51

21-09-2017 14:28

Pokrzyva pisze:Wiesz, z tymi ciemnymi (w sensie lakierowanymi) gitarami to jest ryzyko, że oprócz felera w budowie mozesz trafić po prostu na mniej wytrzymały/gorzej brzmiący egzemplarz. To dodatkowe ryzyko, zwłaszcza jak kupujesz przez internet. Musisz się dobrze zastanowić. No, chyba, ze wymarzyłeś sobie ciemną gitarę, potrafię zrozumieć, że jaśniutka nie będzie miała tego ''czegoś''. Też rozważałam z kolei zielonego Greengo, był bardzo ciemny, prawie czarny, OGROMNIE mi się podobał, ale odpuściłam ze względu właśnie na lakier, a naturalnej nie mieli w wersji sześciostrunowej. I poszłam dalej ;)

Jak kupujesz od kogoś, to czasami też daje tydzień gwarancji rozruchowej. Używkę warto kupować albo z odbiorem osobistym, albo z płatnością przy odbiorze, żeby przed płatnością własnie obejrzeć sprzęt, wtedy wychodzi na to samo co w sklepie praktycznie, tylko taniej... Bo wiesz, jeśli chodzi o rynek używek, to w granicach 500-600 zł kupisz już o klasę lepszy sprzęt. To tak samo, jak z samochodami, sam wyjazd z salonu kosztuje Cię 20% ceny pojazdu niestety ;) Jeśli jednak - z różnych powodów, gwarancja, komfort psychiczny - wolisz nówkę, to bierz nówkę.

Jeśli myślisz o zwiększeniu budżetu, to bardzo dobre opinie słyszałam akustykach Takamine i LAGach, np T66. Te ostatnie w sumie już teraz mieszczą się w Twoim budżecie, mnie osobiście bardzo się podobają, mają fajne ciemne akcenty i takie trochę ''jastrzębie'' kształty wykończenia. Można zasięgnąć języka u kogoś, kto takiego ma.

Jeśli chodzi o mój model - to Fender CD60 z dopiskiem AM, All Mahogany.... Ma trochę głębsze i ciemniejsze brzmienie od wersji świerkowej (aczkolwiek nadal jest to sklejka). O moim konkretnym egzemplarzu napiszę Ci na prv, żeby tu nie spamić, jakby ktoś jeszcze chciał się udzielić i coś polecić. ;)



Co do lakierowania no wiem, ale ufam, że jeśli firma(tym bardziej zaufana przez wielu)ma ten sam model surowy i lakierowany jakoś zadbała, by nie był gorszy. (Nie wyszło mi to zdanie :-P Ale mam nadzieje, że rozumiesz)

Co do używek już na własnej skórze dowiedziałem się jak to wygląda najczęsciej,
1. Tylko przelew (zazwyczaj)
2.By pojechać na oględziny muszę z godzine, jak nie ponad, zrobić, do tego szkoła nie pozwala na taki wyjazd:/


Jutro lub sobotę chciałbym zamówić, więc muszę dziś wieczorem pogrzebać jeszcze.

Tak btw Duzy postep zrobiłaś w ciągu roku ?

Jak bym miał jeszcze jakieś pytania, gdy już gitara to napisze na PW jeśli mogę.

TheBluBleidd
Posty: 5
Rejestracja: 18-09-2017 11:51

21-09-2017 14:35

acoto pisze:się tak niechcący złożyło,że miałem bezpośredni kontakt z tym konkretnie egzemplarzem https://www.olx.pl/oferta/ibanez-v50-pi ... c14a7e73a7 .
Będąc posiadaczem znacznie bardziej kosztownych pudeł, troszkę niechętnie brałem do łapy.
Ale ciekawość zwyciężyła i się mile rozczarowałem. Całkiem fajne,wygodne i nieźle brzmiące wiosło.
Jakbym był ogniskowym grajkiem :-D to pewnie bym kupił.
Jakoś tak rok na zad przeszedłem się po wielu sklepach w poszukiwaniu nowego e-akustyka i z tej podróży potwierdziła się reguła: każdy egzemplarz jest inny.
Jak nie chce się dać ciała trzeba brać do łapy i testować. Niektóre ,kilkakrotnie droższe odpadły by w przedbiegach niż to powyżej.



Czyżby sam sprzedawca ? :mrgreen:
Hm chyba przyjże się aukcji i zapytam trochę o nią skoro tak chwalisz.
Ale jeśli wszystko będzie okej to dzięki za podesłanie aukcji. ;-)

Wróć do „Jaka gitara akustyczna / klasyczna do 500 zł”