Awatar użytkownika
w890i
Posty: 54
Rejestracja: 18-04-2011 21:13

18-07-2015 15:23

Gram prawie 4 lata, ale dalej słąbo z tworzeniem riffów.
Chcę grać thrash metal, ale co wezmę gitarę do ręki i zacznę coś tworzyć to mnie szlag trafia jak słaby jestem.
Co poradzicie?W jakiej skali grać thrash?
ObrazekObrazek

Awatar użytkownika
dead2582
Posty: 1107
Rejestracja: 23-02-2013 14:37

18-07-2015 15:53

W takiej jakiej jest Master of Puppets albo Tornado of Souls.
Błagam, nie zadawajcie aż tak idiotycznych pytań. Jak nie masz pomysłu to go mieć nie będziesz, może przypadkiem coś podczas grania wyjdzie co najwyżej.
Sprawa jest prosta - albo jesteś dobrym kompozytorem i pomysły rodzą ci się w głowie, albo nie jesteś i już. Gdyby to takie proste było to każdy by był super-zajebistym gitarzystą po odpowiednim czasie i wyćwiczeniu techniki...
ObrazekObrazek
Sterling JP60 blblblblblblblblbllblblblbSterling JP70 (Liquifire+Crunchlab )
Obrazek
Axe FX II Mark2

Awatar użytkownika
w890i
Posty: 54
Rejestracja: 18-04-2011 21:13

18-07-2015 17:04

dead2582 pisze:W takiej jakiej jest Master of Puppets albo Tornado of Souls.
Błagam, nie zadawajcie aż tak idiotycznych pytań. Jak nie masz pomysłu to go mieć nie będziesz, może przypadkiem coś podczas grania wyjdzie co najwyżej.
Sprawa jest prosta - albo jesteś dobrym kompozytorem i pomysły rodzą ci się w głowie, albo nie jesteś i już. Gdyby to takie proste było to każdy by był super-zajebistym gitarzystą po odpowiednim czasie i wyćwiczeniu techniki...



Gram dużo coverów, znam dużo kawałków.Może to jest problem?Zamiast coś tworzyć to uczę się kolejnego kawałka.
Gram prawie codziennie i zawsze dużo czasu gram sobie jakieś kawałki.
A zamiast tego mógłym poświecić czas na tworzenie riffów.
Hmmmmm.
ObrazekObrazek

Szaflarzanin
Posty: 347
Rejestracja: 30-05-2014 16:30

18-07-2015 18:49

Gram rok ale spróbuję coś podpowiedzieć
bierzesz sobie dowolną skalę, ustalasz jakąś pozycję na gryfie ( np między 4 a 9 progiem) i grasz randomowo dźwięki skali, jak coś spasuje masz melodie
ew ułóż coś w głowie i wrzuć na gryf.
Obrazek

Obrazek

Awatar użytkownika
marcowyzajac
Posty: 1760
Rejestracja: 17-04-2013 20:35

18-07-2015 19:23

Improwizacje rób kilkunastominutowe i je nagrywaj- potem odsłuchuj, znajduj ciekawe melodie, potem powtarzaj je, modyfikuj i dopracowuj.
Też dobrym pomysłem jest poszukać inspiracji w innej muzyce, np. klasycznej. Na metalu się świat nie kończy, a jeśli sobie nie będziesz horyzontów poszerzał, na poziomie Green Day pozostaniesz, MCR czy innych mdłych hałasów.
Obrazek
Новый скин форум- трагедия!!!

Awatar użytkownika
Shapekk
Posty: 53
Rejestracja: 22-06-2011 18:40

19-07-2015 10:07

Odpal sobie bitmaszynę z interesującą partią bębnów. Znacząco wpływa to na kreatywność. Z macania dźwięków na oślep też może coś wyjść, ale dużo lepiej wymyślić riff w głowie. Jeśli złożyłeś parę dźwięków, które wydają Ci się sensowne - nagraj to, ale pokombinuj z ich rytmem, ilością uderzeń, może dołączysz do tego jakąś zagrywkę, która będzie smaczkiem, może w czasie słuchania wpadniesz na zupełnie inny pomysł. Proces twórczy jest czymś pięknym i ciężko tu o sztywne wskazówki. Pewne jest z kolei to, że nie zawsze człowiek ma wenę i energię, by coś wymyślić i wtedy lepiej dać sobie na jakiś czas spokój, oraz posłuchać np. Mozarta czy Beethovena, jak sugerował jeden z kolegów. Pozdrawiam i życzę powodzenia :-)

Awatar użytkownika
Owsik665
Posty: 66
Rejestracja: 16-03-2015 17:11

19-07-2015 12:01

Po 4 latach to juz powinieneś w jakieś kapeli grać dawno, wyjdź z domu dołącz do jakiegoś zespołu na rytmiczna, nauczysz sie materiału i bedziesz miał wzór w jakim stylu tworzyć

Awatar użytkownika
zekori
Posty: 345
Rejestracja: 27-05-2012 17:54

22-07-2015 21:37

...A jak przyjdzie do pisania własnej muzyki z zespołem to kicha, nikt nic nie wie i czas stracony, zespół umarł. Wiem z autopsji.

Też na siłę chciałem pisać świetne thrash riffy, ale niestety nie umiałem i nadal zdaje się nie umiem. Zdaje się, ponieważ sięgnąłem po lżejsze gatunki typu rock&roll czy blues, gdzie doceniam elastyczność kompozycji. Spore pole do popisu, nie to co w metalu, gdzie gdy zagrasz coś innego niszczysz "to coś".

Doradziłbym (i tak pewnie nie posłuchasz), żeby nie robic nic na siłę, bo to nic nie daje, a jedynie frustruje. Lepiej wrzuć na luz, idz na jakieś jamm sesion... wtedy wyjdzie co potrafisz z miejsca stworzyć. Dużo słuchaj różnej muzyki i jak najdzie Cie wena to zapisuj riffy np w guitar pro, po czym dodawaj inne instrumenty by usłyszeć jak to brzmi "na gotowo".
Cort X2 BK
Fender CD-60 (shadow SH-145bk)

+ Peavey Bandit 112 red
+ Roland Cube 20XL
+ Kustom Sienna 35 pro

+ Kolumna Aktywna RHA-12/2/250P

Awatar użytkownika
Krokon
Posty: 217
Rejestracja: 04-11-2012 15:56

23-07-2015 11:04

Nic na siłę. Podobno komponowania trzeba się nauczyć. Niekoniecznie chodzi o teorie. Poćwicz słuch, próbuj codziennie układać riffy a zobaczysz, że z czasem będzie powstawało coś fajnego. Nie wszystkie światowe hity zostały wymyślone w jeden dzień ;) Powodzenia.

Dolo
Posty: 511
Rejestracja: 24-09-2012 12:46

23-07-2015 12:13

Pamiętaj, że nie samymi riffami człowiek żyje, poza tym nie zamykałbym się na tylko jeden gatunek (tj. thrash). Czasami warto spróbować napisać coś na klawiszach, basie albo na akustyku i zbudować na tym resztę utworu

Dareios
Posty: 224
Rejestracja: 16-01-2012 15:33

24-07-2015 11:48

W żadnej skali. Riff ma być taki jaki ci pasuje, jaki czujesz, a nie wg skali, chociaż zaraz przyleci RiffingMan i powie że zawsze jest jakaś skala (akord raczej bo on skal nie uznaje). I będzie miał rację oczywiście, wszystko da się w jakiś sposób opisać teoretycznie, ale podkładanie dźwięków do skali to wyrobnictwo. Nie ucz się kolejnych cudzych kawałków, bo chyba nie grasz po weselach, po prostu jammuj sam ze sobą. Ja osobiście tak robię, oczywiście większość z tego grania nic konkretnego nie daje, ale zdarza się że podczas takiego grania wyjdzie mi jakiś jeden moment który mi się spodoba, jedna zagrywka która powoduje że nie tylko przyjemnie mi się to gra, ale takze przyjemnie mi się tego słucha, po prostu coś co mi się podoba - to ma potencjał. I to może być jakiś zalążek riffu, ogrywam to a dalsza część powstaje w mojej głowie, potem dopiero odnajduję dźwięki na gryfie które pokrywają się z tym co mi gra w głowie. I praktycznie zawsze jak biorę gitarę do ręki to coś powstaje. Większość z tego kończy swoją karierę jako kilkunasto-kilkudziesięcio sekundowe zagrywki które zapisuję jako "może kiedyś coś z tego stworzę", nie nazwałbym tego utworami. Ale niektóre z tych pomysłów biorę na tapetę i zaczynam nagrywanie kawałka, wtedy powstaje dalsza część.

Jak komponuję to patrzę na to globalnie. Moje riffy są zazwyczaj banalnie proste, a cała reszta bierze się z dogrywanych melodii, harmonii, z aranżacji, perkusji, basu itp. Bo dany riff zagrany powerchordami będzie czymś innym niż zagrany tremolo ósemkami. I ani przez chwilę nie zastanawiam się w jakiej gram skali, kluczu, tonacji czy innych rzeczach. I nigdy nie nauczyłem się cudzego kawałka w całości.

Czasami mi się zdarza że jakiś pomysł pojawia się w głowie, ot tak po prostu, wtedy nawet nucę to do dyktafonu w telefonie aby nie uciekło z głowy (bo ucieka niestety szybciej niż się pojawia).

Zmierzam do tego że aby tworzyć muzykę trzeba przede wszystkim grać. Nie zastanawiaj się nad skalą, nie zastanawiaj się nad gatunkiem muzycznym - po prostu graj. Ja też kiedyś siadłem wkurzony z myślą "dzisiaj to jakiś death metal zagram" a skończyło się na tym że nagrałem kilkadziesiąt sekund jakiegoś country... i też miałem satysfakcję.

Jeżeli natomiast chodzi o umiejętności aranżacyjne to wg mnie trzeba po prostu słuchać dużo muzyki i starać się zwracać uwagę na jej strukturę.

I olej te covery. Owszem, czasami fajnie jest zagrać jakiś kawałek, ale staraj się grać ze słuchu, nie z tabów, bo to kształci słuch i wg mnie uczy niuansów kompozycyjno-aranżacyjnych. Ale ogrywanie kolejnych coverów z tabów jest dobre dla jutobowych grajków wykonujących (sic!) milionowy raz Crazy Train albo Enter Sandman z miną "nie schylam się po mydło".

Dlaczego wyróżniłem słowo "wykonujących"? A no właśnie dlatego że odegranie nuta w nutę cudzego kawałka to jeszcze nie cover. Cover wg mnie powinien być twórczy, wnosić jakąś nowość, inną aranżację, a nie być po prostu dźwiękami zagranymi do podkładu. Dlatego też jak chcesz grać covery to staraj się grać je z zupełnie innego gatunku muzycznego zaaranżowanego na metal. Np bardzo dobrze wyszedł cover Madonny "Frozen" w wykonaniu Thy Disease: https://www.youtube.com/watch?v=onWjFbip-AE

Powodzenia
Obrazek Obrazek

Awatar użytkownika
RiffingMan
Doradca
Posty: 487
Rejestracja: 28-05-2011 21:56

26-07-2015 20:23

"Przyleciałem" i zgadzam się z postem powyżej jak najbardziej. Teoria muzyki ma na celu pomóc w komponowaniu utworów, a nie być substytutem kreatywności. Również życzę powodzenia.
Praktyka > Teoria > Sprzęt
Służę pomocą w zrozumieniu teorii muzyki, wystarczy wysłać prywatną wiadomość.

Wróć do „Teoria muzyki”