KledPolska
Posty: 7
Rejestracja: 13-03-2020 12:18

13-03-2020 16:56

Witam,

Jestem żółtodziobem. Jednakże dużo czytałem, oglądałem i pytałem o gitarach elektrycznych. W końcu zdecydowałem się na zakup gitary używanej Yamaha Pacifica 012. Do tego wybrałem wzmacniacz Marshall MG10G. I teraz, w co jeszcze powienien się wyposażyć? Kostek do gry jest multum i nie wiem którą wybrać, tak samo nie wiem jaki kabel, stroik. Proszę o pomoc.

Awatar użytkownika
hellraiser23
Posty: 31
Rejestracja: 05-03-2019 16:13

13-03-2020 17:17

Kostek kup kilka i zobacz która najlepiej Ci pasuje. Kabel to może Klotza albo Fendera California. Niezłe kable w przystępnej cenie. Co do stroika to oczywiście się przydaje ale ja proponowałbym najpierw nauczyć się stroić gitarę ze słuchu. Jak to zrobić znajdziesz pełno instrukcji w necie. Powodzenia.

KledPolska
Posty: 7
Rejestracja: 13-03-2020 12:18

13-03-2020 19:46

To w takim razie zrezygnuję że stroika. Dzięki!

Awatar użytkownika
xPaJaCx
Posty: 74
Rejestracja: 13-05-2018 14:50

14-03-2020 14:22

Stroik wystarczy Ci z aplikacji na telefon :-) Przede wszystkim pamietaj o zmianie strun no przynajmniej raz na dwa miesiace (wskazane czesciej) Dobre struny to beda 10-46. 9-42 moga brzmiec zbyt plasko. Dobre firmy to: Electro-Harmonix, Rotosound, GHS, Fender (wersje 250), Ernie Balle, D'Addario. To takie najpopularniejsze dostępne w sklepach. POD ZADNYM POZOREM NIE KUPUJ STRUN:

- Dunlop, te tanie to masakra
- Dean Markley z serii Blue Steel, najgorsze struny jakie kiedykolwiek zalozylem
- Presto, z tych trzech najlepsze, ale nie brzmia, ochrona strun szybko schodzi, po czterech dniach brzmialy jakby mialy z poltora miesiaca, struny basowe w dodytku sa jak struny ze stali nierdzewnej (szorstkie i twarde)
- Te najtansze komplety dostepne za mniej niż 15zl, syfy.

Kable:
- na renomowanych jack'ach firmy Klotz, Neutrik
- przewody firmy Fender sa dobre
- polskie kable firmy Red's Music. Uzywam i spisuja sie wysmienicie

Innych nie uzywalem

Czyszczenie i konserwacja deski:

Jako ze to drewno, to trzymaj ja z dala od wilgoci, kaloryfera i okna. Co do czyszczenia, lakier poliuretanowy jest bardzo latwy w czyszczeniu, alkohol, plyn do szyb i lecimy. Bardzo wazna w gitarze jest podstrunnica. Moze nie powinienes dbac o nia jak o swoje dziecko ale wazne jest zebys jakims balsamem/olejkiem do mebli drewnianych czy do gitar, raz na jakis czas (ja czyszcze srednio co 2-3msc) ja wyszczotkowal. Czyli bierzesz stara szczoteczke do zebow/welne stalowa 0000 (no mozliwosci jest duzo). Lejesz troche swojego srodka do czyszczenia drewna na podstrunnice i CZEKASZ PARENASCIE minut zeby srodek mial troche czasu na wchloniecie brudu i szorujesz szczotka. Powiedzmy ze tak jakbys myl zeby. Ani tak mocno jakbys czyscil rdze druciakiem, ani tak jakbys sie recznikiem wycieral ;-) Najwazniejsze jest to zeby wyszorowac porzadnie (w miare mozliwosci i bez przesady) podstrunnice zaraz przy progach. Ciezko sie tam dostac, ale zadbany instrument odwdzieczy Ci sie rzadszymi serwisami czyli zaoszczedzonymi pieniedzmi :-) . Po wyszorowaniu, przetrzyj podstrunnice sucha sciereczka tak zeby zdjac ten brud i swoj srodek czyszczacy, powinno go zostac tyle co zaczelo wsiakac, troche jak po wytarciu stolika na mokro. Teraz tak: jesli twoj balsam bedzie na bazie olejkow (po prostu czujesz ze jest tlusty) to po szorowaniu mozesz poczekac z godzine, dwie zeby ten balsam wsiaknal troche glebiej w drewno (podstrunnica potrzebuje troszke olejku, a nie kapieli w calej beczce :-D ) i wtedy dopiero go przecierasz. Jesli twoj srodek nie ma w sobie olejkow badz nie jestes pewien to po wytarciu podstrunnicy, po procesie czysczenia, nasacz szmatke olejem lnianym (kupisz go w aptekach, w internecie i mozliwe ze w supermarkecie) lub olejkiem do podstrunnicy (dzialanie takie samo, cena juz nie ;-) ) i przetrzyj nim podstrunnice i po godzinie/dwoch wytrzyj sucha szmatka. Ja polecam zrobic to wieczorem tak z dwie/trzy godziny przed snem. Po calym "balsamowaniu" lepiej nie meczyc naszej gitary i odlozyc ja na noc w spokoju :mrgreen: Do rana wchlonie pozostalosci olejku i bedzie gotowa do gry :-P

To chyba wszystko z takich podstaw. Mam nadzieje ze cos zrozumiales, staralem sie to napisac jakos czytelnie haha
Powodzenia !
Wszystko co mam na święta:
Kartony, kilka puszek
Oddam za papierosy
I za gorącą zupę.

KledPolska
Posty: 7
Rejestracja: 13-03-2020 12:18

15-03-2020 01:14

O kurdę nawet nie pomyślałem o czyszczeniu gitary, dzięki za rady, wezmę do serca i jednak zadbam o nią jak o dziecko :-)

Karls
Posty: 544
Rejestracja: 26-07-2018 12:01

15-03-2020 12:17

xPaJaCx pisze:Stroik wystarczy Ci z aplikacji na telefon :-) Przede wszystkim pamietaj o zmianie strun no przynajmniej raz na dwa miesiace (wskazane czesciej) Dobre struny to beda 10-46. 9-42 moga brzmiec zbyt plasko.

Tu się nie zgodzę. Po pierwsze oryginalnie montowane struny w Yamaszce to właśnie 9-42, D'Addario. Przynajmniej w 112 takie montują, i jak wymieniałem to też takie sobie wstawiłem. Jak kolega wybierze 10-46 to może być, że trzeba będzie menzurę ustawiać bo w końcu inna grubość to inny naciąg, a dla początkującego to nie lada wyzwanie. Szczerze to im grubsze struny tym bardziej płasko to też dla mnie brzmi - w sensie cieńsze struny dają ostrzejsze, jaśniejsze brzmienie, grube dają bardziej basowe, więcej dołu, bardziej muli. A co do zmiany raz na dwa miesiące to przesada dla początkującego, zwłaszcza że brzmienie to bardzo indywidualna sprawa - w niektórych gatunkach wręcz nieco spłaszczone brzmienie starszych strun może być wskazane.

Natomiast stroik w telefonie sam używam i dużo łatwiej się tym stroi niż jakimiś tanimi za kilka złotych.
"To smutne, że głupcy są tak pewni siebie, a ludzie mądrzy, tak pełni wątpliwości."
Zapraszam na forumowy kanał Discord: https://discord.gg/RzwFW8d

Awatar użytkownika
xPaJaCx
Posty: 74
Rejestracja: 13-05-2018 14:50

15-03-2020 12:43

Karls pisze:grube dają bardziej basowe, więcej dołu, bardziej muli. A co do zmiany raz na dwa miesiące to przesada dla początkującego, zwłaszcza że brzmienie to bardzo indywidualna sprawa - w niektórych gatunkach wręcz nieco spłaszczone brzmienie starszych strun może być wskazane.


1. No po to zaklada sie grube struny, zeby mialy wiecej dolu. Pacifici maja go niewiele :-)
2. Jesli gitara zaczyna Ci mulic od zalozenia grubszego kompletu strun to pogratulowac instrumentu albo regulacji wzmacniacza.
3. Seryjnie prawie wszystkie straty maja dedykowane 9-42 tylko jeszcze poszukaj gitarzystow sesyjnych, koncertowych, ktorzy na menzure fenderowska zakladaja te 9tki. Co do ustawiania menzury, paru forumowiczow nawet poleca tanie gitary z floydami na start, wiec nie wierze ze ktos nie umie krecic jedna srubka trzymajac palec na 12tym progu.
4. W niektorych gatunkach wręcz nieco cieplejsze brzmienie swiezych strun może być wskazane. (Mam nadzieje ze zrozumiales sens swojego zdania). On dopiero zaczyna grac/grac na elektryku. Wpierw uczysz sie grac na cleanie zeby wogole nauczyc sie porzadnie grac a nie tluc w E6 i A5 na przesterze i udawac supermetalowca. Zaden gitarzysta nie poleci Ci starszych, znoszonych strun na poczatku bo na takowych nie bedziesz uczyl sie sluchac instrumentu.
5. Po calodniowych pruciach na wiosle, struny po maks. dwoch miesiacach nadaja sie do kosza a nie gotowania (napisane polzartem).
Wszystko co mam na święta:
Kartony, kilka puszek
Oddam za papierosy
I za gorącą zupę.

Karls
Posty: 544
Rejestracja: 26-07-2018 12:01

15-03-2020 13:21

Chyba mamy inne pojęcie płaskości. Dla mnie jak dźwięk ma dużo dołu i mało góry to jest płaski. Nie jest płaski jak ma górkę - czyli cieńsze struny. W jednym wiośle mam .9 w drugim .10. Na cleanie lepiej brzmią dziewiątki, ale jakiś crunch/overdrive to już faktycznie .10 mają swoje zalety. A z tą wymiana strun to niektórzy chyba na efekt placebo się łapią. To nie jest tak, że po miesiącu dużo gorzej struny grają. Początkujący nawet nie zauważy różnicy. Dlatego wymiana strun tak często na początku dla mnie nie ma sensu - ryzykujesz, że rozstroisz gitarę, a nie masz tak wyćwiczonego ucha by usłyszeć różnicę. Raz na pół roku, to jeszcze ok, ale żeby co dwa miesiące? Dla mnie to przekombinowane by było.
"To smutne, że głupcy są tak pewni siebie, a ludzie mądrzy, tak pełni wątpliwości."
Zapraszam na forumowy kanał Discord: https://discord.gg/RzwFW8d

Awatar użytkownika
xPaJaCx
Posty: 74
Rejestracja: 13-05-2018 14:50

15-03-2020 13:39

Pozostawie to bez komentarza
Wszystko co mam na święta:
Kartony, kilka puszek
Oddam za papierosy
I za gorącą zupę.

Awatar użytkownika
jpk
Moderator
Posty: 1114
Rejestracja: 18-07-2017 08:20

15-03-2020 17:25

xPaJaCx pisze:[...] tylko jeszcze poszukaj gitarzystow sesyjnych, koncertowych, ktorzy na menzure fenderowska zakladaja te 9tki.

Peter Frampton,
Steve Vai,
Joe Satriani,
Brian May (9-34 !!!),
Mark Knopfler,
Joe Perry,
Yngwie Malmsteen,
Eddie Van Halen
i jeszcze Tony Iommi, Billy Gibbons i B.B. King na krótsza menzurę.
To tak na szybko, pewnie jakąś setkę z górnej półki pominąłem. Slash firmuje swoim wizerunkiem Ernie Ball 8-38, a o ile dobrze pamiętam tego rozmiaru używał również Hank Marvin do swojego słynnego, czerwonego strata.
https://soundcloud.com/user-701929647

Marshall CODE 25C - Mooer GE100 - Hotone Siva Boogie
Epiphone DOVE - Harley Benton SC-550 Faded Tobacco Flame - Gibson SGJ 2014 - Cort CR Custom - Crafter Stratocaster

Awatar użytkownika
xPaJaCx
Posty: 74
Rejestracja: 13-05-2018 14:50

15-03-2020 17:43

jpk pisze:Peter Frampton,
Steve Vai,
Joe Satriani,
Brian May (9-34 !!!),
Mark Knopfler,
Joe Perry,
Yngwie Malmsteen,
Eddie Van Halen
i jeszcze Tony Iommi, Billy Gibbons i B.B. King na krótsza menzurę.
To tak na szybko, pewnie jakąś setkę z górnej półki pominąłem. Slash firmuje swoim wizerunkiem Ernie Ball 8-38, a o ile dobrze pamiętam tego rozmiaru używał również Hank Marvin do swojego słynnego, czerwonego strata.

Do krotszych menzur juz szybciej ciensze jesli kto woli no ale mniejsza. Z muzykami masz absolutna racje. Jakas czesc gitarzystow gra stale na 9tkach. Lecz wracajac do sensu posta. Czy jest sens zakladac 9tki w Pacifice? MOIM zdaniem nie.
Wszystko co mam na święta:
Kartony, kilka puszek
Oddam za papierosy
I za gorącą zupę.

Karls
Posty: 544
Rejestracja: 26-07-2018 12:01

15-03-2020 17:52

Czepiłeś się tych .10 nie wiem czemu :-D . Pacifka to jest przyzwoita gitara ale żaden cud świata. Po co się bawić we wstawianie grubszych strun, ustawianie całego wiosła od nowa? Poza tym też uszanuj, że są różne gusta - jeden lubi cieńsze struny inny grubsze, jeden lubi nowe, inny kilka miesięcy rozegrane, żeby tak nie dzwoniły. O gustach się nie dyskutuje ;-) .
"To smutne, że głupcy są tak pewni siebie, a ludzie mądrzy, tak pełni wątpliwości."
Zapraszam na forumowy kanał Discord: https://discord.gg/RzwFW8d

Awatar użytkownika
jpk
Moderator
Posty: 1114
Rejestracja: 18-07-2017 08:20

15-03-2020 17:58

Karls pisze:A z tą wymiana strun to niektórzy chyba na efekt placebo się łapią. To nie jest tak, że po miesiącu dużo gorzej struny grają. Początkujący nawet nie zauważy różnicy.

Niektóre słabo grają już po kilkunastu godzinach grania, szczególnie jeśli gitarzysta nie dba o higienę... :-) Początkujący raczej na pewno nie zauważy spadku jakości, natomiast zauważy skok jakościowy po wymianie na nowe - trzeba mieć rzeczywiście drewniane ucho, żeby tego nie usłyszeć.

Karls pisze:Dlatego wymiana strun tak często na początku dla mnie nie ma sensu - ryzykujesz, że rozstroisz gitarę, a nie masz tak wyćwiczonego ucha by usłyszeć różnicę. Raz na pół roku, to jeszcze ok, ale żeby co dwa miesiące? Dla mnie to przekombinowane by było.

Gitarę i tak się stroi przy każdej zmianie temperatury w pomieszczeniu i dla każdego, nawet początkującego gitarzysty to powinna być czynność normalna, a nie jakiś monstrualny wysiłek. Po pół roku ŻADNE struny nie będą się w ogóle nadawały do grania, bo rozciągnięcie drutu spowoduje, że gitary po prostu nie da się nastroić i nie ma to nic wspólnego z utratą brzmienia. Mój aktualny rekord to D'Addario NYXL - w tym momencie dobiega mi drugi miesiąc i właśnie się przymierzam do wymiany. Podobnie wypadają Elixiry, na żadnych niepowlekanych nie udało mi się wytrzymać dłużej niż miesiąc, a i to tylko wtedy, gdy akurat mniej grałem.

A kontynuując dyskusję o grubościach - używam 9-46. czyli Panu Bogu świeczkę i diabłu ogarek... :-)
https://soundcloud.com/user-701929647

Marshall CODE 25C - Mooer GE100 - Hotone Siva Boogie
Epiphone DOVE - Harley Benton SC-550 Faded Tobacco Flame - Gibson SGJ 2014 - Cort CR Custom - Crafter Stratocaster

Awatar użytkownika
xPaJaCx
Posty: 74
Rejestracja: 13-05-2018 14:50

15-03-2020 18:18

jpk pisze:A kontynuując dyskusję o grubościach - używam 9-46. czyli Panu Bogu świeczkę i diabłu ogarek... :-)


Wygral. To tyle, dziekuje, do widzenia :-D
A na powaznie dla skolowanego autora postu: spytaj sie jakie struny zakladal poprzedni wlasciciel i zakladaj te same. Jesli nie bedzie ci cos w nich pasowalo to zmien je na grubsze/ciensze. Podejrzewam ze budzetowa uzywana gitarka bedzie juz miala troche przejechane progi wiec regulacjami, pomijajac "poprawienie" menzury bo to sa drobne roznice (aczkolwiek istotne) bym sie nie przejmowal. W ostatecznosci do lutnika na przeglad ogolny i regulacje. Maks 50zl
Wszystko co mam na święta:
Kartony, kilka puszek
Oddam za papierosy
I za gorącą zupę.

Karls
Posty: 544
Rejestracja: 26-07-2018 12:01

15-03-2020 18:38

jpk pisze:Gitarę i tak się stroi przy każdej zmianie temperatury w pomieszczeniu i dla każdego, nawet początkującego gitarzysty to powinna być czynność normalna, a nie jakiś monstrualny wysiłek.

Strojenie na kluczach to nie problem. Raczej miałem na myśli, że nieudolnie wymieniając struny można bardziej rozregulować gitarę, zwłaszcza przy ruchomym mostku.
"To smutne, że głupcy są tak pewni siebie, a ludzie mądrzy, tak pełni wątpliwości."
Zapraszam na forumowy kanał Discord: https://discord.gg/RzwFW8d

Awatar użytkownika
hellraiser23
Posty: 31
Rejestracja: 05-03-2019 16:13

15-03-2020 18:40

Regulacja gitary tj. ustawienie menzury, akcji i gryfu to koszt ok.140-150zł. Za 50 to mogą mu wymienić struny i tyle.

Awatar użytkownika
xPaJaCx
Posty: 74
Rejestracja: 13-05-2018 14:50

15-03-2020 18:50

hellraiser23 pisze:Regulacja gitary tj. ustawienie menzury, akcji i gryfu to koszt ok.140-150zł. Za 50 to mogą mu wymienić struny i tyle.

Nie obraz sie ale jakbym za regulacje zwyklego tremolo tylko przy zmianie kompletu strun, a nie wyciaganiu gitary z szafy po pieciu latach mial zaplacic 140zl, to smarowal bym d**e sudocremem :mrgreen:
Wszystko co mam na święta:
Kartony, kilka puszek
Oddam za papierosy
I za gorącą zupę.

Awatar użytkownika
hellraiser23
Posty: 31
Rejestracja: 05-03-2019 16:13

15-03-2020 19:21

Ja też. Mówię tylko jakie są ceny ;P

Awatar użytkownika
jpk
Moderator
Posty: 1114
Rejestracja: 18-07-2017 08:20

15-03-2020 20:37

A ja napiszę już sam nie wiem po raz który: regulacja gitary jest tak podstawową rzeczą dla każdego gitarzysty, jak regulacja wysokości siodełka i kierownicy dla każdego rowerzysty. Mój brat, który gra o lata świetlne lepiej ode mnie narzeka, że każda z moich gitar mu brzęczy. Ale on gra głównie palcami z dość agresywnym atakiem, a ja wyłącznie kostką i to bardzo delikatnie. Więc przestańcie opowiadać, że istnieje coś takiego, jak obiektywnie DOBRZE wyregulowana gitara. Każdy musi to zrobić według własnych preferencji.
https://soundcloud.com/user-701929647

Marshall CODE 25C - Mooer GE100 - Hotone Siva Boogie
Epiphone DOVE - Harley Benton SC-550 Faded Tobacco Flame - Gibson SGJ 2014 - Cort CR Custom - Crafter Stratocaster

Awatar użytkownika
xPaJaCx
Posty: 74
Rejestracja: 13-05-2018 14:50

15-03-2020 20:46

Ale... Mnie chodzilo o to ze to nie sa roznice ktore utrudnia nam gre na instrumencie. Na wzmacniaczu i tak nie bedzie slychac brzeczenia o ile wogole jakiekolwiek powstanie, bo naprawde rzadko kiedy brzeczaly mi struny jak u kolegi w gitarze zakladalem swoje rozmiary. Oczywiscie ze nie ma i nigdy nie bedzie uniwersalnego ustawienia. Ale wahania miedzy 9-10, 10-11 nie sa tak makabrycznie ogromne ze zaraz instrument stanie sie trudniejszy w uzytkowaniu. No chyba ze ustawiasz akcje tak nisko zeby prawie polozyc strune na progach ale nwm czy az tak mocno da sie wogole zejsc na zaokraglonym radiusie z vintage tremolo.
Wszystko co mam na święta:
Kartony, kilka puszek
Oddam za papierosy
I za gorącą zupę.

Awatar użytkownika
jpk
Moderator
Posty: 1114
Rejestracja: 18-07-2017 08:20

15-03-2020 21:31

Zgadzam się w zupełności, nigdy nie miałem problemów z ustawieniami przy zmianie grubości strun. Chciałem tylko podkreślić fakt, że o ile ustawienie menzury dla każdej struny jest obiektywne i jednoznaczne (przy zmianie z 9 na 10 różnice na pewno nie będą słyszalne) o tyle ustawienie krzywizny gryfu i wysokości mostka jest całkowicie subiektywne i każdy powinien to sobie sam ustawić tak, żeby granie na tym instrumencie było dla niego przyjemnością.
https://soundcloud.com/user-701929647

Marshall CODE 25C - Mooer GE100 - Hotone Siva Boogie
Epiphone DOVE - Harley Benton SC-550 Faded Tobacco Flame - Gibson SGJ 2014 - Cort CR Custom - Crafter Stratocaster

KledPolska
Posty: 7
Rejestracja: 13-03-2020 12:18

17-03-2020 22:25

Czyli reasumując, które struny wybrać? Wymienię je pewnie jak kolega pisał po dwóch miesiącach bo zamierzam codziennie tłuc w tą gitarę (nie dosłownie). Trochę minie zanim rozróżnię brzemienie jednych strun od drugich, ważne żeby były solidne no i po prostu przyjemne dla ucha.

Awatar użytkownika
xPaJaCx
Posty: 74
Rejestracja: 13-05-2018 14:50

17-03-2020 22:55

Sluchaj. Dam Ci rade od chlopaka, ktory siedzi GODZINAMI u lutnika w tygodniu, i ma wyrobiona opinie na temat naprawde przeroznych gitar. I MOJE WLASNE ZDANIE BRZMI: Po pierwsze spytaj sie wlasciciela poprzedniego jaka zakladal do nich grubosc strun. Struny ustawial mu juz wczesniej pewnie lutnik, wiec pewnie 10-46 standardowo. Wiec spytaj sie go jakie mial i zakladaj ten rozmiar ktory on ci powie (firma to juz twoj wybor). W MOJEJ OPINII od poczatku powinienes ksztaltowac sobie sluch. NIKT powtarzam, NIKT Z NAS nie nauczylby sie sluchac strun, stroic z nich i wydobywac te "smaczki" gdybysmy grali na starych strunach! TO PO PROSTU NIEMOZLIWE. A ma swoja nazwe w jezyku klawiszowcow. Otoz granie na starych strunach, rozstrojonych nazywa sie (jak pewnie wiesz) kocim koncertem :-) Jesli ktos ma dobry sluch i przywykl na stale do jednego kompletu strun na wylot, to myjac rece, struny przecierajac szmatka uslyszy roznice po dwoch tygodniach :-D Ale to juz gleboka przesada dla jakis audiofili z duzyn portwelem i malym mozgiem chyba zeby druty do 2 tyg zmieniac :lol: Wracajac, struny traca taka "barwna" dzwiecznosc z reguly w okolo 3-5tyg. Pozniej oczywiscie stroja, i nie sa zle, po prostu ich brzmienie robi sie troche bardziej stonowane (uplaszacza sie troszke). Jedni to lubia inni nie i spokojnie zrobisz te dwa etapy w dwa miesiace okolo. Potem struny juz traca brzmienie. Po prostu sluchac jakbys w druty nawalal, bo nie nawiniesz juz tak rozciagnietego druta na klucz. Nie da sie :-D Wiec tak w skrocie to wypada w dwa miesiace napazania we wioselko, zebys gral na juz nie swiezych, ale nie starych strunach przez co nauczysz sie wychwytywac te Hz strojenia przy okazji (aczkolwiek to trwa) ;-)
Wszystko co mam na święta:
Kartony, kilka puszek
Oddam za papierosy
I za gorącą zupę.

KledPolska
Posty: 7
Rejestracja: 13-03-2020 12:18

18-03-2020 02:53

Okej, dzięki :-) . Powoli do przodu.

Awatar użytkownika
malyguit
Moderator
Posty: 1289
Rejestracja: 10-05-2010 18:34

18-03-2020 08:18

Nie wiem skąd to wiem, pewnie legenda miejska, ale jak techniczny Nalepie wymienił 6-cio letnie struny w jego L5, to ten nie był zadowolony. Więc to jest bardzo subiektywna sprawa. Sam mam parę gitar i w co niektórych struny są paroletnie, nie zużyte oczywiście, bo gram na nich sporadycznie, albo wcale. Zasada jest prosta. Do gitary elektrycznej potrzebny jest kabel, piec (kiedyś się grało nawet na radiu) i przede wszystkim chęci.

Awatar użytkownika
6nt
Moderator
Posty: 2181
Rejestracja: 06-10-2015 09:38

18-03-2020 09:35

1. Jeśli zaczynasz, zacznij od strun cieńszych (9-42), łatwiejsze będzie podciąganie. Wada jest taka, że cieńsze struny szybciej się rozstrajają, ale to w zasadzie żadna wada - ja jak siadam do gitary, zaczynam od strojenia zawsze. taka rutyna. Innych wad na początku nie zauważysz. Najpopularniejszy rozmiar przy standardowym stroju to 10-46 i pewnie na taki w pewnym momencie przejdziesz, ale też niekoniecznie. Daj sobie czas na naukę, a potem na zdobycie doświadczenia i w końcu poczujesz palcami i uchem co Ci najbardziej pasuje.
2. To o Nalepie słyszałem od muzyka który z nim grał. Nalepa po prostu bardzo lubił "głuche" struny i tyle. Musimy pamiętać też, że gdy on grał, struny też były nieco inne... technologia idzie do przodu... No i on grał specyficznie, miał swój styl.
"When you are dead, you do not know that you are dead. All of the pain is felt by others. The same thing happens when you are stupid."

Wróć do „Żłobek gitarowy (gitary, wzmacniacze, sprzęt)”