Janhalb
Moderator
Posty: 21
Rejestracja: 27-08-2019 00:44

15-11-2019 10:45

Szanowni,

mam pytanie do specjalistów od akustyków. Ja gram głównie na klasyku, ale - jak już kiedyś pisałem - od dwóch lat bawię się trochę akustykiem (hobbystycznie). Dwa lata to niedużo, zwłaszcza, że czasu na granie mało (praca, dzieci, wiadomo) - więc ciągle jeszcze jestem na etapie szukania i "macania" tego, co mi odpowiada :-)

No i mam pytanie o kołki do mostka (te trzymające struny). W swoim starym akustyku wymieniłem plastikowe kołki na drewniane (chyba nawet hebanowe) - miałem wrażenie, że dało to nieco inny dźwięk, miększy i czystszy zarazem.

W nowym akustyku (Jasmine S34c, budżetowa wersja Takamine) mam kołki mosiężne (zapewne założone przez poprzedniego właściciela, bo oryginalnie w tych modelach takich nie zakładają).

Macie jakieś doświadczenie z takimi kołkami? Czy rzeczywiście coś zmieniają? Czy jednak drewniane byłyby lepsze? Dźwięk tej gitary generalnie bardzo mi się podoba, choć chyba chciałbym, aby był nieco mniej "metalowy" - pewnie zmienię ostatecznie struny z phosphor-bronze na bronze, ale czy zmiana kołków na drewniane też mogłaby coś zmienić?

Mało mam czasu na eksperymentowanie (bo zmiana kołków to zmiana strun), więc byłbym wdzięczny za Wasze opinie…

Awatar użytkownika
jpk
Moderator
Posty: 959
Rejestracja: 18-07-2017 08:20

15-11-2019 11:07

A dlaczego przyjąłeś założenie, że do zmiany kołków trzeba zmieniać struny? Ja się kiedyś musiałem dobrać do elektroniki w moim Epi DOVE, więc założyłem capo w połowie gryfu, żeby mi się struny nie poplątały, poluzowałem je na tyle, że kołki mogłem wyjąć, a po naprawie wsadziłem struny z powrotem w dziury, wetknąłem kołki, nastroiłem i po problemie. Wiem, że to nie jest odpowiedź na Twoje pytanie, ale może jednak skusisz się na eksperyment... :-)
https://soundcloud.com/user-701929647

Marshall CODE 25C - Mooer GE100
Epiphone DOVE - Harley Benton SC-550 Faded Tobacco Flame - Gibson SGJ 2014 - Cort CR Custom - Crafter Stratocaster

Janhalb
Moderator
Posty: 21
Rejestracja: 27-08-2019 00:44

15-11-2019 11:43

Może się skuszę :-) - ale i tak chętnie usłyszałbym opinie osób, które mają w tej sprawie większe doświadczenie niż ja.

Awatar użytkownika
fate
Posty: 48
Rejestracja: 07-08-2019 16:05

15-11-2019 15:10

ja niedawno zmieniam z plastikowych na mosiądz, o wiele dłuższy sustain plus dźwięk bardziej klarowny zamiast ciepłego który miałem, podejrzewam że heban byłby czymys pomiędzy

Janhalb
Moderator
Posty: 21
Rejestracja: 27-08-2019 00:44

15-11-2019 16:45

Dzięki za konkret. Muszę spróbować, bo gdzieś jeszcze mam komplet takich drewnianych… Tylko w moim przypadku są TRZY czynniki, których współzależność chciałbym sprawdzić:

- kołki (drewno vs. mosiądz)

- struny (bronze vs. phosphor-bronze)

- grubość strun (12 vs. 13)

Gdyby chcieć wypróbować każdy zestaw to daje osiem różnych układów. Trzeba by mieć trochę czasu, żeby to wszystko przepróbować ;-)

Ktoś jeszcze zmieniał kołki na mosiądz (albo z mosiądzu na inne) i może coś powiedzieć o różnicy w dźwięku?…

sss
Moderator
Posty: 2233
Rejestracja: 18-09-2013 12:53

15-11-2019 19:00

Przede wszystkim kołki to subtelna zmiana. Ja po latach podniet tym tematem w ostatniej gitarze mam... Hmmm nie pamiętam jakie. Mosiądz daje najjaśniejszy dźwięk. Plastik najbardziej stłumiony. Heban i grafit pośrodku. Dobre kołki to kilkadziesiąt lub więcej złotych i nie pakowałbym tyle do gitary za 500. Co do strun to na 13 da się niżej zejść z akcją. Dobrze gra się fingerpickingiem. Jeśli nie gramy bendów palce czują to podobnie do 12. Trochę trudniej jest z pulloff. Świetne 13tki to Clapton choice ale niepowlekane są.

Janhalb
Moderator
Posty: 21
Rejestracja: 27-08-2019 00:44

15-11-2019 19:17

Dzięki. W tej chwili mam właśnie założone te 13 "Clapton choice" od Martina (choć Bogiem a prawdą nigdy nie byłem fanem strun Martina). Dopiero je założyłem, na razie wydają mi się ciut za twarde (tak w brzmieniu, jak dla palców), ale pogram i zobaczę, może się przyzwyczaję. No i to są właśnie phosphor-bronze.

Jakby mi się jednak nie spodobały, to mam jeszcze w zapasie takie same "Claptony", ale 12 ("Light"). A jak nie, to wrócę do akustycznych Savarezów (bronze albo P-B).

A, jeszcze dodam: ja też pewnie nie wpadłbym na kupowanie mosiężnych kołków (zwłaszcza, że mam jeszcze te drewniane), ale te po prostu były w tej gitarze. A co do "gitary za 500" - to nie takie proste, bo ta Jasmine to jednak Takamine (choć tańsza) - dźwięk i "kopa" ma naprawdę takiego jak gitary ze sporo wyższej półki cenowej... :-)

Ano, zobaczymy. Wielkie dzięki za odpowiedzi!

sss
Moderator
Posty: 2233
Rejestracja: 18-09-2013 12:53

16-11-2019 09:50

Do 13 tek trzeba spiłować podstawek i mieć optymalnie nisko siodełko. Bez tego zawsze będzie bardziej twardo. To również kołkino i w największym stopniu to zawsze gitara.
Jeśli szukasz miękkości w brzmieniu to Martin ma takie struny z jedwabiem i innymi patentami. Ma też struny z cieńszym rdzeniem. Hmmm o ile pamiętam to FX. Gdybym nie grał na powlekanych to właśnie na tych.

jakit
Lutnik
Posty: 668
Rejestracja: 03-06-2016 09:54

16-11-2019 13:11

Co znaczy struny 12 albo 13? to tylko jedna z szesciu strun sa rozne zestawy 12stek i rozne 13stek, a to dopiero ma znaczenie bo akustyk najglosniejszy jest w srodkowych rejestrach.
words fail
sʞɐǝds ɔᴉsnɯ

Janhalb
Moderator
Posty: 21
Rejestracja: 27-08-2019 00:44

16-11-2019 13:43

@sss

Wiem, moja jasmina przeszła przez ręce lutnika, jest niziutko i miło :)

Te "jedawbne" Martiny też już przerabiałem, ale jakoś mi nie podeszły. Jak dotąd najbardziej mi się podobały akustyczne Savarezy Bronze.

@jakit

Jasne, to skrót myślowy - ale chodzi mi o konkretne zestawy.

Wróć do „Kable, paski i akcesoria gitarowe”