Karls
Posty: 174
Rejestracja: 26-07-2018 12:01

13-04-2019 14:02

Witajcie,

Obecnie mam Fendera Mustanga GT40 i w sumie nie jest to zły sprzęt ale czegoś mu brakuje, nie do końca mi jego dźwięk odpowiada. Wcześniej miałem Marshala CODE25 i też nie do końca mi pasował. Może napisze jakie mam zarzuty dla obu tych sprzętów oraz nad jakimi wzmacniaczami się teraz zastanawiam, a wy doradzicie mi, czy jest sens zmiany na któryś z wymienionych (a może na zupełnie inny? Jestem otwarty na propozycje).

To zacznijmy od obecnego, czyli GT40:
*Strasznie uwydatnia szumy, a wbudowana bramka jest kiepska - mam Pacifice 112v i w zasadzie gra na pojedynczym singlu w większości wypadków odpada. W zasadzie to mnie w nim najbardziej denerwuje.
*Sama emulacja wzmacniaczy jest nieco pozbawiona głębi. Marshall nawet momentami wypadał lepiej, choć tylko w pewnych warunkach o czym za chwilę.
*Większość dostępnych w sieci presetów wydaje się amatorska, trzeba się sporo naszukać by znaleźć coś fajnego.
*Brak aplikacji na komputer, choć ta na telefon jest rozsądnie zrobiona.
*Jakość nagrywanego dźwięku - wbudowany interfejs jest na prawdę słaby, nie nadaję się to do niczego poza celami treningowymi.

Teraz Marshall:
*Fajny dźwięk jednak z dużym ALE - tylko przy wysokich głośnościach. Z uwagi na sąsiadów nie mam możliwości gry zbyt głośno, więc to jest problem.
*Obsługa - brak dedykowanej aplikacji na komputer (tyko jakaś fanowska, średnio zrobiona), dedykowana aplikacja na telefon gubi parowanie bluetooth co wyłączenie wzmacniacza. A obsługa 100 zapisanych presetów na mikroskopijnym ekraniku wygodna nie jest. Tak jak by przemyśleli interfejs pod wyższe modele, które mają większy wyświetlacz. Wolałbym albo porządny ekran, albo przemyślany układ tradycyjny, bez wyświetlacza.
*Bardzo ograniczony łańcuch efektów - nie da się np. dwóch modulacji nałożyć, czy połączyć dwóch reverbów.
*Efekty brzmią bardziej sztucznie niż na Mustangu.
*Trochę monotematyczny wybór wzmacniaczy - tak na prawdę tylko symulacje bazowane na marshallach brzmią na prawdę dobrze.

Teraz nad czym myślałem. Mam kilka propozycji na co mógłbym zmienić:
    *Boss Katana 50
    *Line 6 Spider V 30
    *Vox VT40X
    *Yamaha THR5 v2

Szukam czegoś w porównywalnej cenie do mojego Mustanga, nie chcę dużo dołożyć przy tej zmianie. Myślę, że za 600-700zł go sprzedam, dołożenie 100 czy 150zł wchodzi w grę, stąd też takie propozycje. Raczej celuję we w miarę nowy sprzęt. Jeśli chodzi o to co gram - to bardzo różnie, choć zdecydowanie w stronę lżejszych brzmień. Gatunków typu Metal nie gram prawie w ogóle. Fazę zabawy presetami mam już za sobą, wolałbym skonfigurować sobie kilka fajnych brzmień i ich się trzymać. Co o tym myślicie i co moglibyście mi polecić?

Awatar użytkownika
malyguit
Posty: 1032
Rejestracja: 10-05-2010 18:34

14-04-2019 12:17

Klasyczne konstrukcje, np.: VS 8080 lub jego mniejsi bracia. Oczywiście nie będzie miliona efektów i brzmień, tylko spod paluchów.

acoto
Posty: 1037
Rejestracja: 12-06-2013 12:27

14-04-2019 12:57

no tak, same tanie cyfry :-/ Wszystkich nie znam ale te które znam oferują bardzo podobne możliwości i nie sądzę aby pozostałe były lepsze.
Jak chce się mieć wszystko to nie ma się nic albo .... kupuje kempera :-D
sprzedam/zamienię: , Vantage Avenger 310 (SD invider), Ibanez roadstar RG200

Karls
Posty: 174
Rejestracja: 26-07-2018 12:01

14-04-2019 14:09

malyguit pisze:Klasyczne konstrukcje, np.: VS 8080 lub jego mniejsi bracia. Oczywiście nie będzie miliona efektów i brzmień, tylko spod paluchów.

80 Watowa lampa do gry w domu? Dziękuję za Twoją poradę, ale proszę przyjrzyj się jeszcze raz temu co napisałem :-) - musi to być wzmacniacz, który będzie dobrze brzmiał przy cichszej grze. Dlatego też nawet lamp nie rozważałem bo zwykle z nimi tak jest, że musza pewną głośność osiągnąć by wybrzmieć, poniżej to jest jakieś takie wyprane. Marshall CODE też średnio grał przy niższych głośnościach, Mustang niby nie ma tego problemu ale te szumy... Słyszałem, że Katana się nieźle sprawdza bo można 3 poziomy mocy wybrać i na takim 0,5W czy 25W można pograć cicho bez strat na głębi dźwięku.

acoto pisze:no tak, same tanie cyfry :-/ Wszystkich nie znam ale te które znam oferują bardzo podobne możliwości i nie sądzę aby pozostałe były lepsze.
Jak chce się mieć wszystko to nie ma się nic albo .... kupuje kempera :-D

Kemper jest grubo powyżej limitu cenowego :). Czyli nie będzie różnicy między takim Mustangiem GT40 a szeroko chwaloną Kataną?

Awatar użytkownika
jpk
Posty: 668
Rejestracja: 18-07-2017 08:20

14-04-2019 18:42

Moim zdaniem różnica będzie, nie tylko pomiędzy Twoim Mustangiem, a resztą, ale każdy z tych wzmacniaczy będzie brzmiał inaczej. Które brzmienie będzie się TOBIE bardziej podobało? No cóż, wydaje mi się, że na takie pytanie tylko Ty sam możesz odpowiedzieć.

A teraz parę uwag z mojego własnego doświadczenia.
- jeżeli nie znalazłeś w Mustangu odpowiedniego brzmienia, to mam wrażenia, że za mało szukałeś.
- porównywanie wzmacniaczy modelowanych nie ma większego sensu, bo nie ma jednych, obiektywnych ustawień, na których można by je porównywać.
- mam Marshall'a, mieszkam w bardzo akustycznym budynku, brzmi rewelacyjnie, żaden sąsiad nigdy nie zgłaszał mi problemu z nadmierną głośnością. Może im się podoba moja gra?... Dodam tylko, że jedynego presetu, który w tym momencie używam szukałem półtora roku.
- mam bardzo tanią kopię strata, która Twojej Yamasze do pięt nie dorasta (za nówkę w sklepie dałem 490 zł) i nigdy nie miałem problemu z szumami na singlach. Może w Twoim przypadku problem leży gdzie indziej?
- a teraz na koniec: w żadnym wzmacniaczu modelowanym NIGDY nie udało mi się znaleźć fabrycznego presetu, który nadawałby się do czegokolwiek innego niż prezentacja możliwości sprzętu. Również nigdy nie skorzystałem z presetów stworzonych przez innych użytkowników, pomimo faktu, że na wszystkich forach zrzeszających właścicieli konkretnego modelu są tego tysiące.

Reasumując - zanim zdecydujesz się na wymianę, pobaw się jeszcze edycją. Jakoś nie bardzo chce mi się wierzyć, żeby przy takim bogactwie wyboru dostępnych tam modeli wzmacniaczy nie można było znaleźć takiego, który przy odpowiednim ustawieniu wszystkich parametrów nie dawał zadowalających efektów.
https://soundcloud.com/user-701929647

Marshall CODE 25C
Epiphone DOVE - Harley Benton SC-550 Faded Tobacco Flame - Rockwood LX90G - Cort CR Custom

Karls
Posty: 174
Rejestracja: 26-07-2018 12:01

14-04-2019 20:55

Tak żeby było jasno - Tego Mustanga mam już gdzieś od jesieni, także raczej dobrze zdążyłem go poznać. Prawie pół roku to chyba nie jest mało by poznać wzmacniacz, niektórzy kupują przez internet i zdążą jeszcze w widełkach 14 dni na zwrot się zmieścić :-) .

Co do szumów to nawet konsultowałem z kolegą, który kilkanaście lat gra, w tym część w zespole. Na jego lampie jest ok. Tak samo jak chciałem w sklepie reklamować gdzie kupiłem gitarę, też wpięliśmy w jakiegoś DSL-a i lekkie szumy były na singlach ale w granicach normy w związku z czym nie przyjęli na gwarancje. Ten Mustang nie dość, że jakoś uwydatnia to szumienie to ma kiepską bramkę - skokowe ustawienia off->low->mid->high->super, gdzie nawet to ustawienie "super" nie odcina szumów lepiej niż powiedzmy połowa skali w Marshallu CODE25.

Szukałem brzmień, kombinowałem po swojemu i paleta jest bardzo szeroka, jeśli chodzi o efekty to są świetnie zrobione jak na cyfrę, brzmią bardziej naturalnie niż w Marshallu co jest zaletą. Problemem jest sama symulacja wzmaków. Każde ustawienie ma ten sam problem - dźwięk jest jakiś pozbawiony głębi, trochę jakby nie było słychać prawdziwej gitary tylko z odtworzenia. To jest multum możliwości, ale wszystkie przeciętne. Już wolał bym mniej, ale bardziej konkretnych.

Gdybym miał to porównać do CODE25 - to najlepiej brzmi właśnie ten, ale tylko na dużej głośności, drugie miejsce zajmuje Mustang GT40 bez względu na głośność, trzecie miejsce ma CODE25 na niskiej głośności, gdzie pewnych tonów po prostu nie słychać w takim ustawieniu i wypada to na prawdę kiepsko. Czyli z tymi dwoma między młotem a kowadłem bo duża głośność odpada. Może sąsiedzi to jeszcze, ale domownicy już narzekali jak ustawiłem tego Marszałka na tyle głośno by wybrzmiewał jak trzeba :-D. Dlatego szukam jakiegoś trzeciego wyjścia, i zaczynam sądzić, że jak bym nie kombinował to z tego Fendera już nie wyciągnę nic więcej.

Radzicie mi dalej kombinować na tym wzmaku i liczyć, że coś przeoczyłem?
Ostatnio zmieniony 15-04-2019 18:06 przez Karls, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
malyguit
Posty: 1032
Rejestracja: 10-05-2010 18:34

15-04-2019 09:16

Pisałem, że VS ma mniejszych braci, zatem wnioskuję że to ty nie czytasz. Co do szumów na cyfrach, to widać takie już one są. Mój micro cube szumi bardzo mocno na singlach, mocniej niż jakikolwiek z moich lampowców, a bramek nie używam, bo odcinają nienaturalnie, wiec gram jak leci ( po rozkręceniu lampy wcale go nie słychać). Co do twoich wywodów, to idź ograj, albo kup przez neta, jak nie podejdzie odeślesz. W końcu dużo tych 'cyfr' nie ma -Katana, Spyder, Vypr, Mustang, Code, Cube! Bo jeden woli rybki, drugi pipki, choć dla mnie to jeden ..uj, taka jest prawda, a "rzucanie się do gardła" nie przystoi, zwłaszcza że jesteś tutaj krótko kolego. I nie oczekuj cudów od Pacyfiki 012, czy 112 i wzmaka za 800PLN.

Karls
Posty: 174
Rejestracja: 26-07-2018 12:01

15-04-2019 12:00

Staż forumowy ma się ni jak do stażu gitarowego :). Nie oceniaj ludzi po ilości postów czy dacie rejestracji bo to droga donikąd.

Wracając do tematu - tak, pisałeś o mniejszych braciach ale to strasznie mało konkretna porada. Seria VS to przynajmniej kilkanaście modeli, jak nie więcej. Wybacz ale to tak jak by ktoś zapytał jakie auto kupić a ty byś mu powiedział "jakiegoś volkswagena" :-) . Nie odbieraj tego w żadnym razie jako atak, nie o to mi chodzi, chcę się tylko usprawiedliwić, dlaczego tak podszedłem do Twojej sugestii. Przeczytałem ją i zapoznałem się, ale niewiele konstruktywnego mogę z tego wydobyć. Nie chce przyjmować, że wszystkie modele z serii brzmią tak samo, bo to chyba zbyt daleko idące założenie.

Cudów od 112-tki nie oczekuję, z resztą gram dla siebie, nie w żadnym zespole. Dlatego też trzymam się takiego budżetu bo to dla mnie hobby i metoda na relax, więc podchodzę do tego na luzie ;-) .

Chyba będę musiał zrobić jak piszesz - znaleźć jakiś lokalny sklep gdzie mają kilka z tych wzmaków i je ograć. Myślę, że przetestuję Katane, Voxa i może coś z tych VS - tutaj pewnie jaki akurat będzie bo nie będę udawał, że widzę między nimi różnicę. Co do lamp to nie mam za bardzo doświadczenia poza "gościnną" grą, więc nawet nie wiem jaka moc się nadaje do gry w domu. Pewnie coś do 20W bym musiał szukać?

acoto
Posty: 1037
Rejestracja: 12-06-2013 12:27

15-04-2019 12:47

raczej do 2W :-)
sprzedam/zamienię: , Vantage Avenger 310 (SD invider), Ibanez roadstar RG200

Karls
Posty: 174
Rejestracja: 26-07-2018 12:01

15-04-2019 13:15

No to w moim budżecie nie mogę znaleźć żadnego sensownego marshalla z niską mocą, już nawet nie zawężając do VS. Jest MARSHALL DSL1CR ale to prawie 1200zł. Są tranzystorowe 15W ale domyślam się, że to będzie jeszcze gorzej brzmiało niż modelówka?

Wróć do „Wzmacniacze gitarowe”