Franek999
Posty: 1
Rejestracja: 09-12-2018 17:40

09-12-2018 17:50

Czy mógł by mi ktoś doradzić w sprawie zakupu piecyka do gitary? Gram głównie clasic rock, jazz i blues. Przedział cenowy to ok. 500-700zł. Posiadam Yamahe pacifica 112V. Myślałem na zakupem Marshall'a Code 25C.
Z góry dzięki. ;-)

Awatar użytkownika
jpk
Moderator
Posty: 746
Rejestracja: 18-07-2017 08:20

09-12-2018 18:22

Według mnie jest to jedna z lepszych konstrukcji w tym zakresie cenowym, a z mojego doświadczenia wynika, że da się na tym zagrać praktycznie wszystko. Nie wiem oczywiście czy jest to NAJLEPSZE rozwiązanie, bo różnych wzmacniaczy z tej półki jest na rynku całe mnóstwo, a jednak większości z nich w ręku nie miałem, a poza tym, jak każde odejście od klasyki, wzmacniacze cyfrowe mają tyle samo zwolenników co przeciwników.
Wydaje mi się więc, że powinieneś być zadowolony, choć może się okazać, że akurat Twoje preferencje brzmieniowe stawiają wzmacniaczowi zupełnie inne wymagania... :-)
https://soundcloud.com/user-701929647

Marshall CODE 25C
Epiphone DOVE - Harley Benton SC-550 Faded Tobacco Flame - Rockwood LX90G - Cort CR Custom

Karls
Posty: 235
Rejestracja: 26-07-2018 12:01

10-12-2018 11:25

Miałem tego marszałka i powiem tak - to jest fajny wzmacniacz ale z jedną zasadniczą wadą. Dobrze brzmi dopiero przy wyższych głośnościach. Więc nie polecam tego pudła do bloku, bo będziesz rozdarty między fajnym dźwiękiem a wkurzaniem wszystkich dookoła :-D. Natomiast poza tym zastrzeżeniem - to dobry wzmacniacz, całkiem realistycznie brzmi, reverb czy delay na prawdę wysokiej jakości. Reszta efektów już trochę bardziej syntetycznie, sztucznie brzmi, (szczególnie te cięższe typu przester) ale nie musisz ich używać.

Rozważ jeszcze Fendery. Ja się przesiadłem na Fender Mustang GT40 i pod względem brzmienia jest to ta sama liga, tylko nie ma tego problemu z płaskim dźwiękiem na niskich głośnościach. Co do efektów - delay i reverb jakby minimalnie lepiej brzmiał na marszałku za to reszta efektów typu chorus, flanger itp. - tutaj zdecydowanie Mustang brzmi bardziej realistycznie. Żeby nie było, że coś faworyzuję, to jak jeszcze miałem obie pudła to wziąłem sobie bezstronnego słuchacza i zrobiłem mu ślepą próbę i był prawie remis - Fender wygrał ledwo jednym punkcikiem na iluśtam różnych ustawieniach (po prostu mniej-więcej na przemian wygrywał jeden lub drugi). Jedyne czego mi brakuje po przesiadce to lepsza bramka szumów - na fenderze jest skokowa, w marszałku była płynna regulacja co pomagało lepiej ją ustawić.

Duesenberg
Posty: 1
Rejestracja: 20-03-2019 10:39

20-03-2019 10:56

Witam

Szukam paru opinii różnych gitarzystów, co do doboru wzmacniacza. Wiadomo wszystko zależy ostatecznie od własnych preferencji.

Gram na duesenberg starplayer tv aktualnie wzmacniacze jakie mam to Laney vc 30 112 i LABOGA Alligator AD5202S Combo z głośnikami JENSEN P12N 12″ oraz JENSEN P12/100 BB 12.

Muzyka jaką preferuję to klimaty lekkiego blusa, rock ale nie rok w stylu Ostrego brzmienia. Generalnie klimaty David Gilmour, Mark Knopfler czy John Mayer jednocześnie chcę stworzyć jakieś własne brzmienie, nie chce kopiować :).

Powiedz mi proszę jaki Ty byś widział wzmacniacz z dobrym czystym brzmieniem.

Pozdrawiam :)

Ps. Nie pisze nic od siebie co ja bym widział, ponieważ nie chce nic sugerować.

Awatar użytkownika
6nt
Moderator
Posty: 1808
Rejestracja: 06-10-2015 09:38

20-03-2019 13:03

Hmmm... mnie fajnie na czystym i z lekkim crunchem brzmiał VOX AC30 i VOX VBM1. Jeśli lubisz brzmienia "suche", takie "szklane", to genialnie trafisz w Hughes&Kettner z serii Tubemeister lub Grandmeister (18 albo 36 - różnica w mocy). VOX są cieplejsze.
"When you are dead, you do not know that you are dead. All of the pain is felt by others. The same thing happens when you are stupid."
Obrazek

Awatar użytkownika
malyguit
Moderator
Posty: 1071
Rejestracja: 10-05-2010 18:34

20-03-2019 18:20

Fender Twin Reverb
Fender Bassman
Mesa Boogie Mark
Vox AC 30
Marshalle: JTM45, JMP, SLP, JCM 800
Roland Jazz Chorus

Wróć do „Wzmacniacze gitarowe”