05-11-2014 19:29
Witam. Byłem dzisiaj w sklepie muzycznym, u zaufanych ludzi, którzy stwierdzili, że mój chińczyk zaczyna mieć powoli dosyć i nie opłaca się w niego pakować więcej niż jest wart sam elektryk (chciałem kupić pickupy i wymienić progi). Kupno nówki wyniosło mnie 1000zł, teraz może puściłbym max. za 700zł. Zacząłem się zastanawiać nad czymś z Japonii. Ew. jakiś Gibol, jeśli się trafi. Na razie zakładam, że mój maksymalny budżet zamknie się w 2000-2500zł, bo kupuję właśnie wzmacniacz z porządnego zdarzenia. Mam Epi g400, więc SG byłby mile widziany. Ewentualnie Les Paul, który zawsze mi się podobał. W najgorszym wypadku kupię sobie superstrata i zacznę grać sweep pickingiem ;D Co ważne, w przypadku SG i LP niezbędny mi jest wklejany gryf. Podsyłajcie propozycje w komentarzach, z góry dzięki. ;)
Marshall JCM2000 TSL122 + Epiphone G400 (SG) oraz Takemine EG-230