czakczes
Posty: 2
Rejestracja: 24-02-2009 21:03

21-02-2021 11:08

Witam.
Mam taki problem.
Prawie rok temu kupiłem na Thomannie JB Squiera – konkretnie taki jak ten:
https://www.thomann.de/pl/fender_sq_cv_ ... _mn_bk.htm

Z numeru seryjnego wynika, że bas wyprodukowano w 2020roku (Indonezja)

Akcja strun jak dla mnie była za wysoka, więc wyprostowałem trochę prętem gryf (z zachowaniem ostrożności, maks ¼ obrotu na dobę, poluzowane struny itd)
Po jakimś czasie - t.j. kilka tygodni po regulacji, gryf znowu się wygiął i akcja strun podnosiła (o ok 2mm na 10tym progu przy luźnej strunie).

Na początku myślałem, że może to kwestia reakcji drewna na zmieniające się warunki za oknem i wilgotność (zaznaczam, że nie wynoszę basu z domu, nie trzymam przy kaloryferze:) Z numeru seryjnego wynika, że bas wyprodukowano w 2020roku (Indonezja) - więc drewno ma prawo pracować.
Ale od tamtej pory już 3 razy gryf prostowałem, a on po kilku tygodniach znowu się wyginał. Czy praca drewna może powodować aż takie odkształcanie się gryfu?

Gwint pręta raczej nie jest zerwany, bo wygięcie następuje nie od razu, a po czasie (chyba że moja konkluzja w tej kwestii jest błędna).

Zastanawiam się czy po prostu pręt nie jest za słaby.
Nie zmieniałem fabrycznie założonych strun - wg info na Thomanie są to NPS .045-.105

Czy ktoś ma pomysł jaka może być przyczyna?

Bas jest na gwarancji (Thomann daje 3 lata) i nie wiem czy wysłać, czy może spróbować wymienić pręt u lutnika (chociaż podobno to droga sprawa) czy może faktycznie jest to kwestia pracy drewna i po prostu trzeba poczekać aż się ustabilizuje.

Pozdrawiam,
Maciej

Awatar użytkownika
jpk
Moderator
Posty: 1395
Rejestracja: 18-07-2017 08:20

21-02-2021 11:43

Jak na moje wymagania to 2 mm na 10 progu w basie to jest bardzo niska akcja. Krzywizny gryfu nie sprawdza się na pustej strunie, tylko na strunie naciśniętej na progu pierwszym i ostatnim w podatnej na odkształcenie części gryfu. W Twoim przypadku będzie to coś ok. czternastego progu. W połowie długości tego odcinka ma być odstęp pomiędzy struną a progiem. Może to być bardzo mały ostęp, ale struna nie ma prawa opierać się o próg. Po ustawieniu prawidłowej krzywizny można regulować wysokość mostka.
Teraz powietrze jest tak suche, że z końcowymi regulacjami wstrzymałbym się do czasu, aż wilgotność powietrza w mieszkaniu dojdzie do przyzwoitych 50%. U mnie teraz jest 18, a jak porozwieszam wszędzie, gdzie da zmoczone ręczniki to w porywach dochodzę do 22. Na moim akustyku (Epiphone DOVE) w zimie w ogóle nie da się grać - struny leżą na gryfie... :-)
https://www.youtube.com/channel/UCROb21-pRhF5vp2j1Mp00UQ
https://soundcloud.com/user-701929647

Marshall CODE 25C - JOYO BantAmp ZOMBIE - Blackstar ID:Core 20 v.2 - Mooer GE100 - ZOOM G1 Four
Epiphone DOVE - HB SC-550 Tobacco Flame - Gibson SGJ 2014 - Cort CR Custom - HB ST-70RW

Awatar użytkownika
malyguit
Moderator
Posty: 1486
Rejestracja: 10-05-2010 18:34

21-02-2021 13:20

Tyle że krzywiznę ustawia się na napiętych "nominalnie" strunach. Chyba, że dojście do pręta jest od strony korpusu i trzeba odkręcić gryf. Zawsze kręcisz tak długo, aż ustawisz, nie bawisz się w podchody, tym bardziej że gitara ma rok i jest na gwarancji. Jak zerwiesz śrubę , pręt, to odsyłasz - to musi działać lekko jak klucz do strojenia. Krzywizna dla basu to 0,3 mm, a akcja 2mm, to jak kolega wyżej wspomniał, jest mega niska.

czakczes
Posty: 2
Rejestracja: 24-02-2009 21:03

22-02-2021 12:38

Hej.
Dzięki za odpowiedzi.
Może źle się wyraziłem.
Reguluję krzywiznę (ustawiam akcję) mniej więcej jak piszecie - przy strunie E dociśniętej na pierwszym i ostatnim progu tak żeby na 10 progu mieć szczelinę 0,3-0,5mm. (Co prawda kręcę śrubą przy poluzowanych strunach, ale potem je napinam i sprawdzam szczelinę) I przez jakiś czas taka akcja się utrzymuje, a po kilku tygodniach gryf się wygina tak, że ta szczelina zwiększała się do ok 1 -1,5 mm (trudno zmierzyć trzymając strunę przyciśniętą:). W każdym razie, o ile wcześniej gra mi się normalnie, to po tym samoistnym odgięciu gryfu -czuję, że jest wysoko i niewygodnie.
Zadam pytanie inaczej.
Załóżmy że regulację przeprowadziłem ok i akcję strun miałem ok.
Pytanie czy czynniki atmosferyczne mogą mieć wpływ na takie odkształcenia gryfu, które są wyraźnie odczuwalne pod palcami i widoczne gołym okiem (struny wyżej) w nowym basie. Czy może to być kwestia wadliwego np. za słabego pręta gryfu, który się z czasem odgina pod wpływem naciągu strun, czy może jeszcze coś innego? Na moich pozostałych gitarach (strat i akustyk) które co prawda mają już swoje lata, ale kupowałem je jako nowe - nigdy nie miałem tego problemu.

Wróć do „Gitary basowe”