Kseon
Posty: 6
Rejestracja: 30-04-2015 15:01

21-07-2021 19:57

Cześć wszystkim,

Potrzebuję waszej pomocy, obawiam się najgorszego. Otóż posiadam od niedługiego czasu gitarę Schecter Sun Valley FRS. Ostatnio pierwszy raz zmieniłem w niej struny (o zgrozo, floyd...) przy okazji postanowilem ją wyregulować. Wziąłem się za krzywiznę gryfu trochę podkręciłem, gitarę zostawiłem do odpoczynku. Po kilku dniach testów kilka progów nadal brzęczało więc postanowiłem regulować dalej. Malutki obrót, ponownie czas na odpoczynek. Dopiero po kilku dniach zorientowałem się, że coś jest nie tak, bo nie było widać zadnej róznicy. Okazało się, że kółeczko do regulaji pręta kręci się bardzo luźno, bez większego oporu. Zachowuje się tak przy kręceniu w obie strony. Pręt nie reaguje na kręcenie, gryf cały czas ma tą samą krzywiznę. Gryf prosty, łuk delikatny. Czy ktoś miał podobny problem z tego typu wynalazkiem? Czy zerwałem pręt i nie ma już nadziei?

https://zapodaj.net/64c1b5bb8ce04.jpg.html

Awatar użytkownika
malyguit
Moderator
Posty: 1457
Rejestracja: 10-05-2010 18:34

21-07-2021 22:29

Są dwa rodzaje prętów. Jeden to zwykły - napinający, a drugi tzw. double action, działający w dwie strony. Prawdopodobnie masz ten pierwszy. Zbierz luz i zobacz co się dzieje. No i ważne, krzywiznę ustawiasz na nastrojonej gitarze. Powiedz tylko jakie grube masz struny i jaki strój, bo jak masz C drop na 9-42, to nigdy nie dociągniesz tego pręta.

Wróć do „Gitary elektryczne”