anja123
Posty: 2
Rejestracja: 18-11-2017 09:11

18-11-2017 09:15

Zaczęłam uczyć się grać na gitarze akustycznej. Po ok. 10 minutach jestem wymęczona naciskiem metalowych strun. Mam w związku z tym pytanie, czy mogę założyć struny nylonowe w mojej gitarze?

Awatar użytkownika
jpk
Moderator
Posty: 886
Rejestracja: 18-07-2017 08:20

18-11-2017 09:26

Struny nylonowe wymagają innej konstrukcji mostka zarówno pod względem sposobu mocowania, jak i regulacji menzury, więc ten pomysł raczej odpada. Moim zdaniem struny, które masz aktualnie założone są zbyt grube (niektóre firmy zakładają fabrycznie 12-52, dla początkującego to może być problem). Należałoby też sprawdzić regulację krzywizny gryfu i wysokości siodełka w mostku - jaki masz odstęp strun od gryfu na poziomie 12-tego progu?
https://soundcloud.com/user-701929647

Marshall CODE 25C
Epiphone DOVE - Harley Benton SC-550 Faded Tobacco Flame - Rockwood LX90G - Cort CR Custom

anja123
Posty: 2
Rejestracja: 18-11-2017 09:11

18-11-2017 10:29

Struny są w odstępie 7mm od gryfu.

Awatar użytkownika
jpk
Moderator
Posty: 886
Rejestracja: 18-07-2017 08:20

18-11-2017 10:47

No to wszystko jasne, w moim akustyku jest to między 2 a 2,5 mm... Sprawdź jeszcze krzywiznę gryfu. Naciśnij strunę E jednocześnie na 1 i 15 progu i zobacz jaki masz odstęp od struny do 7 progu (nie do płaszczyzny gryfu, tylko górnej krawędzi progu). Przydaje się do tego trzecia ręka, więc poproś kogoś do pomocy... :-)
A niezależnie od wyniku polecam konsultację z fachowcem. Za regulację akustyka sama się nie bierz w żadnym wypadku. Robiąc to nieumiejętnie zapewne i tak nie osiągniesz pozytywnego efektu, a możesz dużo zepsuć.
https://soundcloud.com/user-701929647

Marshall CODE 25C
Epiphone DOVE - Harley Benton SC-550 Faded Tobacco Flame - Rockwood LX90G - Cort CR Custom

sss
Moderator
Posty: 2180
Rejestracja: 18-09-2013 12:53

18-11-2017 15:45

Do regulacji. Struny 9-45 to pomyłka do akustyka. Chyba, że dla bluesmana. Grubsze da się niżej obniżyć a od tego zależy jak mocno tezeba docisnąć. Nie najwyższej klasy gitara plus cienkie struny to problem ze strojem.
No i zakładam, że siodelko jest do nacięcia i to poprawi znakomicie komfort w pierwszych pozycjach.

sss
Moderator
Posty: 2180
Rejestracja: 18-09-2013 12:53

18-11-2017 21:36

Janhalb pisze:
sss pisze:(…) Struny 9-45 to pomyłka do akustyka. (…)


Bo…?

:-)

Bez przesady…



Załóż a zobaczysz ;-)

sss
Moderator
Posty: 2180
Rejestracja: 18-09-2013 12:53

19-11-2017 00:05

@Janhalb czuję, że masz spore doświadczenie jakoś jednak dziwnie mi się z Tobą polemizuje a wcale nie mam na celu negoeania Twoich propozycji dla zasady. Jeśli tak to wygląda to przepraszam :-)

Mam jednak nieodparte wrażenie, że odpisujesz po przeczytaniu tylko początku posta, na który odpowiadasz i stąd pojawia się problem.

Zobacz ja na początku napisałem o tych klimatach, do których doszedłeś pod koniec swojego ostatniego posta :-)

sss pisze:... Struny 9-45 to pomyłka do akustyka. Chyba, że dla bluesmana...


Jaka jest różnica pomiedzy Tobą a autorem? Taka, że Ty jesteś głównie gitarzystą klasycznym i nie potrzebujesz przyzwyczajać się do drutów typowych czyli 12-52. Ktoś, kto ma akustyka powinien się przyzwyczaić .... chyba ;-)

Jeżeli nie robi się bendów to ma grubszych strunach można zjechać z akcją i krzywizną dość mocno. Nisko zawieszone struny znacznie ulatwiają stawianie palców, szczególnie na początku i się słabiej je dociska. Ja to pamiętam bo gram od niedawna. Kupiłem właśnie 9-45 na start. Nie warto. To struny do klimatów ale nie do nauki i typowego grania... raczej bo nikt tego nie zabrania :-) Co innego doświadczony muzyk - wykorzysta odmienność brzmienia itp.

Grube struny to mam na barytonie - 16-70 .... masakra ;-)


Co do strun miękkich to rewelacyjne są Martin FX. Miększe pod palcami od silków. Cieńsze rdzenie. Niesamowite brzmienie. Niby specjany projekt pod fingerstyle. Polecam spróbować. Gdybym nie używał elixirów to używałbym FX ;-)

A tak na marginesie - ja gram mało i nie mam mocnych palców ale na klasyku mam naciąg extea hard i wciąż za mały.... ;-)

sss
Moderator
Posty: 2180
Rejestracja: 18-09-2013 12:53

22-11-2017 13:52

Dobrego gitarzystę ppznaje się między innymi po sile docisku- święta racja.

Warto popatrzeć jak grają mistrzowie wyżłobionych podstrunnic. Tam ktoś kto dociśnie to się chyba skrzywdzi ;-)

A czysto w temacie - można spróbować poluzować pręt i założyć struny typu ball end.

jakit
Lutnik
Posty: 613
Rejestracja: 03-06-2016 09:54

22-11-2017 14:13

Mam kilkanascie nieposkladanych akustykow, az chyba wezme ktoregos i z ciekawosci nylony zaloze ;)
words fail
sʞɐǝds ɔᴉsnɯ

sss
Moderator
Posty: 2180
Rejestracja: 18-09-2013 12:53

22-11-2017 14:52

Mam jeszcze Musimę w piwnicy ;-) Nawet użyłem jej w nagraniu kiedyś ... :D

A nie znaleś super sposobu na zrobienie z defila gitary solowo-bluesowej? To był sposób aby mieć metalowe struny i nie zniszczyć gitary a dodatkowo zaskakiwać bendami ;-)

sss
Moderator
Posty: 2180
Rejestracja: 18-09-2013 12:53

22-11-2017 14:55

jakit pisze:Mam kilkanascie nieposkladanych akustykow, az chyba wezme ktoregos i z ciekawosci nylony zaloze ;)



No to dawaj :D

Tylko bierz naciąg extra hard i kup inne siodełko i ppdstawek. Nawet takie za kilka zeta bo będzie za nisko.

Ile tych akustyków masz?

jakit
Lutnik
Posty: 613
Rejestracja: 03-06-2016 09:54

22-11-2017 15:04

13, z czego wiekszosc z ubytkami, dziurami etc, ogolnie do roboty i dwa zlozone, cole clark fl2ac i stary stagg kupiony 10 lat temu za170zl w sklepie (sentyment) i coby nie powiedziec, jest przez lata tak podregulowana, ze nie jeden lag czy dowina wypada z gry :p plus posiadania jednej gitary od od wielu lat

a co do zakladania strun

one i tak bez siodelek sa, a mam cale pudelko bez rowkow wiec spoko :) jak zloze to cos nagram, o ile bedzie rozpoznawalna roznica miedzy klasykiem
words fail
sʞɐǝds ɔᴉsnɯ

Awatar użytkownika
jumbopapaja
Posty: 3
Rejestracja: 01-07-2019 20:50

02-07-2019 08:12

Wnuczka posiada gitarę akustyczną "EPIPHONE DR100 VS". Oczywiście struny metalowe. Chodząc na lekcje do "pani od muzyki" delikatne opuszki palców ma bardzo zjarane. Pani zaproponowała na zmianę strun na nylonowe (na czas pierwszych lekcji). Chodzi o to, aby dziecko nie zniechęciło się do gry.
Problem w tym, iż gitara ta posiada mostek kołkowy. Struny nie posiadają na końcach kuleczek (beczułek).
Jaka jest możliwość zastosowanie takich strun? Może próbować założyć koraliki? Będzie to trudne, ponieważ stylony te są sztywne. Może końcówki lekko podgrzewać podczas przymocowania koralików do końcówki struny? Czy są jakieś inne sposoby? Inne rozwiązania?
Proszę o pomoc :-)

Awatar użytkownika
jpk
Moderator
Posty: 886
Rejestracja: 18-07-2017 08:20

02-07-2019 08:37

Jeżeli gitara jest nieprawidłowo ustawiona, to zmiana strun nic nie pomoże, bo po powrocie do metalowych problem powróci. Przeczytaj pierwsze 5-6 postów tego wątku i odpowiedz na zadane tam pytania.
Z mojego doświadczenia wynika, że najpowszechniej występującymi przyczynami dyskomfortu podczas gry jest źle wyregulowana gitara i za grube struny.
https://soundcloud.com/user-701929647

Marshall CODE 25C
Epiphone DOVE - Harley Benton SC-550 Faded Tobacco Flame - Rockwood LX90G - Cort CR Custom

Awatar użytkownika
6nt
Moderator
Posty: 1941
Rejestracja: 06-10-2015 09:38

02-07-2019 09:35

Ja założyłem do swojej najpierw struny 9 i wkurzało mnie, że rżną palce, a stoją 4 mm nad 12. progiem. Założyłem 11, lekko spiłowałem siodełko mostka i mam max. 2 mm, a struny do progów dociskam muśnięciem. Gitara pracuje miękko i jest bosko.

Od tego bym zaczął. Palce też muszą się "przyzwyczaić" i to wymaga trochę czasu. Etapy są mniej więcej takie: ból opuszków - twarda skóra - skóra złazi - komfort. Ostatnie 3 etapy powtarzają się gdy zrobi się przerwę (tak ze 2 tygodnie) w graniu. Na to jakiejś wielkiej, uniwersalnej rady nie ma, niestety.
"When you are dead, you do not know that you are dead. All of the pain is felt by others. The same thing happens when you are stupid."

sss
Moderator
Posty: 2180
Rejestracja: 18-09-2013 12:53

02-07-2019 10:03

Ja na niektórych gitarach dawałem 13tki. Struny leża na gryfie. Bardzo dobry komfort grania. 13tki to sygnatury Claptona ;-)
Na co dzień 12tki. Trzeba gitarę wyregulować do strun. 9tki czy 10tki do grania akordowego czy fingerstyle brzmią jak kupa. 11tki to minimalne minimum aby gitara zaczeła rezonować. Niżej brzmią struny zgłosnione przez prawie martwe pudło.

Palce na nylonach tak samo będa bolały. Potem przy zmianie na stalowe znów będa bolały. Bez sensu. Jeśli dzieciak ma grać na akustyku od razu niech zaczyna na stalowych.

Awatar użytkownika
6nt
Moderator
Posty: 1941
Rejestracja: 06-10-2015 09:38

02-07-2019 10:36

sss pisze:Palce na nylonach tak samo będa bolały. Potem przy zmianie na stalowe znów będa bolały. Bez sensu. Jeśli dzieciak ma grać na akustyku od razu niech zaczyna na stalowych.


Dokładnie. Tylko na dobrze ustawionej gitarze - to podstawa. Żeby docisk strun nie wymagał siły, której małe paluszki nie mają.
"When you are dead, you do not know that you are dead. All of the pain is felt by others. The same thing happens when you are stupid."

Awatar użytkownika
jumbopapaja
Posty: 3
Rejestracja: 01-07-2019 20:50

02-07-2019 11:39

Dziękuję wszystkim za obszerne przybliżenie tematu. Nie pomyślałem, że tyle szczegółów jest ważne.
Czy dobrze rozumiem: im grubsza struna, czyli 0,12 lub 0,13 będą "przyjaźniejsze" dla palców. Mniej będą wżynać się w opuszki palców?

Awatar użytkownika
6nt
Moderator
Posty: 1941
Rejestracja: 06-10-2015 09:38

02-07-2019 11:52

jumbopapaja pisze:Dziękuję wszystkim za obszerne przybliżenie tematu. Nie pomyślałem, że tyle szczegółów jest ważne.
Czy dobrze rozumiem: im grubsza struna, czyli 0,12 0,13 będą "przyjaźniejsze" dla palców. Mniej będą wżynać się w opuszki palców?


Nie tak. Grubsze struny mogą leżeć niżej nad progami, przez co mniej siły potrzeba, by je docisnąć. Gitara też lepiej brzmi. Z drugiej strony np. podciąganie będzie trudniejsze i będzie wymagało więcej siły. Paluszki i tak muszą przejść etap bólu, stwardnienia opuszków i złażenia skóry, na to rady nie ma. Zazwyczaj trwa to ok. 3-4 tygodnie, jeśli się codziennie ćwiczy.
"When you are dead, you do not know that you are dead. All of the pain is felt by others. The same thing happens when you are stupid."

Awatar użytkownika
jumbopapaja
Posty: 3
Rejestracja: 01-07-2019 20:50

02-07-2019 12:10

O kurcze!!!
Głowa boli od informacji i wiadomości. Córka będzie musiała zanieść gitarę do lutnika, aby gitarę doprowadził do optymalnego stanu.
Dziękuję Wszystkim za pomoc w rozjaśnieniu mi tematu, za pomoc i wyjaśnienie wielu spraw. Ja jestem akordeonistą i dobrze, że ten instrument nie posiada strun :-)
Pozdrawiam Wszystkich.

Awatar użytkownika
6nt
Moderator
Posty: 1941
Rejestracja: 06-10-2015 09:38

02-07-2019 12:13

Tak, ustawienie gitary to podstawa.

Nie, cienkie struny nie są łatwiejsze niż grube. Przesiadłem się z cieniasów na grubasy (zresztą za radą sss między innymi) i ponieważ mogłem je niżej ustawić, jest mi łatwiej i mniejszej siły potrzebuję by dociskać. Ponieważ bendy na akustyku robię bardzo, bardzo rzadko, nie odczuwam żadnych minusów (trudniejsze bendy to podstawowy minus grubych strun).
"When you are dead, you do not know that you are dead. All of the pain is felt by others. The same thing happens when you are stupid."

sss
Moderator
Posty: 2180
Rejestracja: 18-09-2013 12:53

02-07-2019 13:26

@Janhalb nie rozpatruj przerzutów Twoich z nylonów na metal i z powrotem. Mówimy o rozpoczęciu gry na gitarze. Tak samo dzieciak będzie jęczał na nylonach jak i na metalowych bo początkujący i tak przyciska struny maksymalnie mocno a Ty juz tego nie robisz. Przeżyje frustrację tylko raz jesli zacznie na metalowych. Jesli na nylonowych przechodząc na metalowe przeżyje frustrację po raz drugi. Poza tym ... zaczynało się na metalowych i się przeżyło więc znaczy, że problem jest zmyślony ;-)

Co do grubych strun to dobrze ustawiona gitara (bo tylko o takich warto rozmawiać) na 13tkach w grze akrodowej jest bardzo wygodna. Struny sa bardzo nisko w zwiazku z tym nie trzeba mocniej naciskać niż tych cieńszych bo tzw. strzałka ugięcia jest mniejsza. Po drugie struny sa nisko i drgają słabiej więc mniej są tłumione przez przypadkowe palce.

Karls
Posty: 292
Rejestracja: 26-07-2018 12:01

02-07-2019 15:23

6nt pisze:Etapy są mniej więcej takie: ból opuszków - twarda skóra - skóra złazi - komfort. Ostatnie 3 etapy powtarzają się gdy zrobi się przerwę (tak ze 2 tygodnie) w graniu.

Ja często miewam przerwy w grze i faktycznie, złażenie skóry to jest powracający problem ale już bólu faktycznie nie ma przy "kolejnych razach", albo jest minimalny. W sumie ciekawe czemu, jakoś nerwy się przyzwyczajają?

Tak czy inaczej jak już koledzy pisali, to jest zupełnie normalne i tego nie przeskoczysz. Jak się dziecko uczy jeździć na rowerze, to też musi sobie raz i drugi łokcie zedrzeć, każdy przez to przechodził. Na nylonowych strunach miałem okazję grać tylko "gościnnie", sam mam akustyka ze stalowymi i elektryczną - też oczywiście stalowe. Przypuszczam, że może być tak jak pisali przedmówcy - niepotrzebnie dwa razy się będzie przechodziło to samo, tylko może minimalnie łagodniej. Także chyba lepiej porządnie ustawić gitarę na stalowych i jakoś to przetrwać ;).
"To smutne, że głupcy są tak pewni siebie, a ludzie mądrzy, tak pełni wątpliwości."

Wróć do „Struny do gitary akustycznej”