bartek11
Posty: 213
Rejestracja: 20-08-2012 12:41

15-03-2013 22:31

czesc co myslicie o gotowaniu strun przed ich zalozeniem pytam o to bo widzialem filmik na youtubie i typek mowil ze ugotowanie ic przed zalozeniem sprawi ze beda sie mniej rozstrajaly. jak dla mnie to chyba glupi pomysl i lepiej jest po prostu je rociagnąc po zalozeniu
(nie mam linku bo nie moge znalesc tego filmiku)

Awatar użytkownika
musicdealerpoland
Sklep Muzyczny
Posty: 16
Rejestracja: 08-02-2012 16:22

18-03-2013 09:22

Witaj! Wg nas gotowanie jako środek przeciw rozstrajaniu ma podobny sens jak smarowanie ich masłem aby miały lepszy poślizg - wyobraźnia ludzka nie ma granic - a faktycznie był taki zdolny eksperymentator w Lublinie, który przyniósł kiedyś do sklepu muzycznego gitarę pokrytą zielonkawym nalotem pleśni. Według niego "paluszki lepiej śmigały po gryfie" ;-P
Obrazek

Awatar użytkownika
Goblin
Posty: 900
Rejestracja: 22-02-2011 08:06

18-03-2013 09:56

Gotowało się za komuny-jak kupić nie można bylo lub po
Presto stało sie od 5 rano w kolejce,dawało chwilowe odswieżenie,ale tylko chwilowe;)
Obrazek
Obrazek

Awatar użytkownika
kikan
Moderator
Posty: 789
Rejestracja: 30-11-2009 14:57

18-03-2013 12:24

Gotowalo sie stare struny, a nie nowe. Wiele to nie dawalo w sumie. Przynajmniej z mojego jednorazowego doswiadczenia:)
Orville LP Custom (1998), Telecaster by James Bond (2014), MG Raven II
https://www.facebook.com/atemmusic

Awatar użytkownika
Rethfing
Posty: 825
Rejestracja: 30-01-2011 10:02

18-03-2013 21:53

Gotowanie ma sens przy strunach basowych, które są dość drogie. Wysoka temperatura rozpuszcza brud i usuwa go z owijki oraz zmniejsza naprężenia w stalowym rdzeniu, co przekłada się na to, że struny po założeniu przez jakiś czas brzmią jak nowe. Strun gitarowych nie gotujemy jeśli komplet kosztuje 20 zł bo to bez sensu :)

Awatar użytkownika
James_Bond
Doradca
Posty: 551
Rejestracja: 16-09-2007 16:58

18-03-2013 22:47

Rethfing ma rację- w basowych owijka jest gruba, więc mikro przestrzenie od jednego do drugiego zwoju też- z nich łatwiej usuwa się syf, a ku temu może posłużyć gotowanie właśnie.

Awatar użytkownika
drZwierachs
Posty: 2
Rejestracja: 18-01-2015 16:25

19-01-2015 16:51

Próbowałem kiedyś ugotować struny od gitary ale to niewiele daje. Gitara dalej brzmiała jak karton. Wiele za to można wyciągnąć z basowych strun. Dziś gotowałem zupę strunową w płynie do naczyń (uwaga bo kipi). Ile czasu? trochę. poświęciłem go na ogólne czyszczenie gitary i konserwacje. W ramach testów po ugotowaniu przetarłem struny czymś w stylu WD40. Na szmatce zostało wówczas to czego nie wygotowała woda z płynem. Nie wiem jak brzmią nowe struny od basu, bo mnie na takowe nie stać, ale gotowanie podziałało. Jest różnica.

Awatar użytkownika
Dale Cooper
Posty: 996
Rejestracja: 31-10-2008 10:16

19-01-2015 17:09

Struny do basu można kupić za 30 zł.

WiesiekW
Posty: 22
Rejestracja: 11-03-2015 00:34

09-04-2015 14:56

Przecież struny można przetrzeć np. takim czymś: http://strunygitarowe.pl/pl/p/Czyscik-d ... Wipes/1089, jeśli są zabrudzone czy przetłuszczone. A jeśli są stare lub nie daj boże miejscami skorodowane to... trzeba kupić nowe. 20 zeta to chyba nie majątek?
Gotowało się struny za komuny, bo ich zdobycie graniczyło z cudem, ale tak naprawdę to nic nie dawało.

Awatar użytkownika
humless
Sklep Muzyczny
Posty: 955
Rejestracja: 11-03-2012 22:40

09-04-2015 21:21

Czy gotowanie strun może w jakiś sposób wpływać na jej własności?
1. Wpływ gotowania na własności materiału struny – żaden. W temperaturze 100 st. nie ma co liczyć na odprężanie stali (odprężanie niskie może następować dopiero od temperatury min. 150-200 st.C)
2. Wpływ na owijkę struny - po podgrzaniu struny np. z 20 do 100 st.C struna (jak łatwo policzyć) wydłuży się o ok. 1 mm zluzując nieco owijkę. Może to ułatwić wypłukanie zanieczyszczeń.
Tak więc słusznie Koledzy piszą, że to stary (ale jary) mit.

Awatar użytkownika
Dale Cooper
Posty: 996
Rejestracja: 31-10-2008 10:16

09-04-2015 22:27

Podczas gotowania strun proponuję posmarować podstrunnicę kremem nivea i zostawić na noc. Podobnie garnek ze strunami - również cała noc gotowania. Rano wszystko będzie chrupiące i pachnące.

PoleconyEkonomiczny
Posty: 87
Rejestracja: 03-03-2015 23:30

10-04-2015 11:12

Trzeba zatem na oleju smażyć struny, ale na rzepakowym ;)

WiesiekW
Posty: 22
Rejestracja: 11-03-2015 00:34

10-04-2015 11:51

Jeszcze raz ktoś wspomni o kremie Nivea na gryf to mnie popieści Justin Bimber... A jak Was tak ciągnie do kuchni, to do IKEA po garnki, na Kuchnia TV po inspiracje, a potem do Biedronki po spaghetti i gotować makaron...

sss
Posty: 1903
Rejestracja: 18-09-2013 12:53

10-04-2015 13:42

Ale marudzicie. Krem nivea jest świetny. Nigdy nie używaliście? ;-)

Wróć do „Struny gitarowe”