dziękuję za odpowiedź, schemat można znaleźć tutaj:
http://music-electronics-forum.com/t29513/ktoś z innego forum zasugerował mi właśnie, że może to być "Rockerverb ma w środku przekażniki sterowane prostym zwarciem wyjścia na masę. Zapewne tam jest problem, przekażniki mają parę elementów powodujących że nie słychać przełączania. Zawiódł któryś z tych elementów lub sam przekażnik"
Mam pytanie. Wzmacniacz jest jeszcze na gwarancji, ale znając życie naprawa będzie trwała jakiś miesiąc a grać trzeba :) Czy w związku z tym jest sens wysyłania go na serwis, czy może część jest na tyle tania, że nie warto sobie zawracać głowy reklamacją i naprawić to u elektronika.
Pytanie jaki może być koszt takiej części + naprawy.
I ostatnie pytanie, jutro mamy próbę, czy dalsza eksploatacja wzmacniacza nie przełoży się na uszkodzenie kolejnych podzespołów.
Sorry za może głupie pytania ale jestem zielony w kwestii elektroniki.
Z góry dzięki za wszelkie informacje.