fighar
Posty: 5
Rejestracja: 17-03-2013 13:47

17-03-2013 14:02

Witam, jestem posiadaczem Orangea Rockerverb 50 MKII Na ostatniej próbie zauważyłem problem z footswitchem. Przy przełączaniu footswitch raz działa raz nie działa. Myśłałem, że to wina kabla, więc dokonałem zamiany i przez chwile było ok ale po chwili znów zaczął szwankować. Dziś poszedłem do salki sprawdzić wszystko jeszcze raz na spokojnie (była trochę poluzowana nakrętka od wł/wył. - dokręciłem i działa) ale zaobserwowałem jeszcze jedną niepokojącą rzecz. Przy włączeniu footswitcha we wzmaczniaczu słychać jakby coś przeskakiwało. Samo przełączanie między kanałami działa ale wyraźnie słychać dziwny dźwięk jakby jakiegoś spięcia (trzeszczenia lub jakiegoś mechanicznego przełączenia) we wzmacniaczu (nie słychać tego podczas grania). Zawsze czekam jakiś czas na nagrzanie lamp, teraz włączyłem go trochę szybciej niż zwykle. Pytanie wiec czy dźwięk ten spowodowany jest nienagrzanymi lampami, czy po prostu footswitch kwalifikuje się do reklamacji. Z góry dzięki za odpowiedzi..

tomaszG
Posty: 1277
Rejestracja: 22-11-2012 22:19

17-03-2013 19:40

Jeżeli znajdę schemat to popatrzę. Może po prostu przekaźniki siedzą w środku i to one wydają te naturalne odgłosy.

fighar
Posty: 5
Rejestracja: 17-03-2013 13:47

17-03-2013 21:27

dziękuję za odpowiedź, schemat można znaleźć tutaj:
http://music-electronics-forum.com/t29513/
ktoś z innego forum zasugerował mi właśnie, że może to być "Rockerverb ma w środku przekażniki sterowane prostym zwarciem wyjścia na masę. Zapewne tam jest problem, przekażniki mają parę elementów powodujących że nie słychać przełączania. Zawiódł któryś z tych elementów lub sam przekażnik"

Mam pytanie. Wzmacniacz jest jeszcze na gwarancji, ale znając życie naprawa będzie trwała jakiś miesiąc a grać trzeba :) Czy w związku z tym jest sens wysyłania go na serwis, czy może część jest na tyle tania, że nie warto sobie zawracać głowy reklamacją i naprawić to u elektronika.

Pytanie jaki może być koszt takiej części + naprawy.
I ostatnie pytanie, jutro mamy próbę, czy dalsza eksploatacja wzmacniacza nie przełoży się na uszkodzenie kolejnych podzespołów.

Sorry za może głupie pytania ale jestem zielony w kwestii elektroniki.

Z góry dzięki za wszelkie informacje.

tomaszG
Posty: 1277
Rejestracja: 22-11-2012 22:19

17-03-2013 22:19

Ze schematu widać ,że są dwa switche. Czy na obydwu masz ten problem. No jest to klasyczne przełączanie przekaźników zwieraniem cewki do masy. Łatwo po otwarciu pieca stwierdzić który przekaźnik szwankuje, nawet na słuch. Koszt dobrego przekaźnika to góra 20,-zł. Elementy współpracujące to grosze dioda i kondensator. Wystarczy parę pomiarów i będzie wszystko wiadomo. Nie odpowiem na tak zadane pytanie , czy samemu grzebać czy odsyłać do serwisu.

fighar
Posty: 5
Rejestracja: 17-03-2013 13:47

17-03-2013 23:23

Tak są dwa switche - do zmiany kanału clean/dirty i do pogłosu. Właśnie wróciłem z salki gdzie gramy, byłem sprawdzić czy problem występuje na obydwu switchach. Na wejściu pogłosowych tego nie słychać. Zastanawia mnie jeszcze kwestia samego footswitcha. Po lekkim dociśniećiu przelącznika zmiany słychać dziwne trzeszczenie, więc nie wiem czy nie jest to do końca kwetia samej kostki. Footswitch po zmianie kanału reaguje normalnie ale czasami zaczyna w nim mrygać dioda (co nie wpływa na zmianę charakterystyki dźwięku) Czy wina może stać po stronie samej kostki czy raczej będzie to wina tego przekaźnika we wzmaku. Zastanawiają mnie te trzaki po lekkim dociśnięciu włącznika, może to powoduje jakieś zwarcie a nie przekaźnik we wzmacniaczu? A ważna rzecz, na panelu głównym (we wzmacniaczu) jest oczywiście przełącznik zmiany clean/dirty - zmieniając kanały bez footswitcha, nie są słyszalne żadne dżwięki.

tomaszG
Posty: 1277
Rejestracja: 22-11-2012 22:19

18-03-2013 07:12

Oczywiscie i footswitcha można podejrzewać ale jest to łatwe do sprawdzenia .Otworzyć footswitch i zamienić kabelki w switchach, wykluczy się w ten sposób jedno ogniwo . Jeżeli przy ręcznym przełączaniu nie występuje to trzeszczenie to trzeba to koniecznie sprawdzić.

Wróć do „Efekty gitarowe”