Bry.
Nabyłem sobie całkiem fajny, vintejdżowy sprzet, jednak nie ma on opoznionego załączania głośnika - w efekcie po włączeniu pieca słyszymy 'puk' z głośnika. Jak wiemy jest to dość niefajny efekt :P
W związki z tym, ze głośnik jest na wtyczkę jack wpinaną z tyłu sprzętu wymysliłem taki 'roboczy' system odpalania głośników. Po prostu w gniezdzie zamontować włącznik znany z dowonego sprzętu RTV. Po prostu włączałbym sobie wzmak odczekał z 2 sek i wtedy pstryk włącznikiem głośnika.
Pozostaje tylko kwestia czy wystarczy po prostu przełącznik on-off (taki mały, hebelkowy czy jaki tam bądź) i przylutowanie masy? Jak dobrze myślę, to w pozycji off masa byłaby rozłączona, więc na głośnik nie pójdzie żaden sygnał, zaś przy pozycji ON zwierałoby masę do siebie i głośnik by działał?
Czy takie coś ma prawo bytu? Doradźcie ;)
PS - mam przełącznik 6 pinowy, do których pinów zalutować tą masę? Ma ktoś schemat?


