Siamano.
Nie sadzilem, ze kiedys napisze w dziale elektroniki, a tu prosze.
A wiec mam na chacie wioslo, ktore zachowuje sie nietypowo: podłączone do kompa cicho buczy, gdy dotkne strun/mostka - buczy cholernie glosno, a jak dotkne wsadzonego w gitare jacka od kabla - w ogole nie buczy (nawet jak jednoczesnie trzymam struny, ktore wczesniej powodowaly duze buczenie.
Pytanko proste - WTF?
Daje zdjecie elektroniki, jak za malo danych czy cos, to pytac.
http://zapodaj.net/c6234f6c61c0a.jpg.html
EDIT: Aha, dwa pasywne Merliny, tone, volume, jack. Bez switcha.
