Wysłałem dzisiaj do tej firmy email w którym opisałem wszystko:
Piszę trochę w nietypowej sprawie - tzn. nie w sprawie przetworników do gitary, a w sprawie zasilacza do efektów gitarowych. Dawno dawno temu kiedy grałem na gitarze zamawiałem u Pana (chyba bo ręki sobie nie dam uciąć ale jestem jak to się mówi "prawie pewien") zasilacz do efektów. Było to hmm - z
7 lub 8 lat temu. Teraz wracam pomału do grania natomiast sprzęt leżał sobie w szafie i czekał. Wspomniany zasilacz wyjąłem i od razu rzuciły się w oczy jakby "roztapiające" się gumy na styku przewodów z obudową zasilacza - mimo że mówimy o temperaturze pokojowej - najprawdopodobniej jest to spowodowane okresem trwałości tego materiału. Zasilacz mimo napisu z boku otwarłem, ale nic więcej w nim nie grzebałem - wizualnie wszystko gra (poza tym że wnętrze widać że było wypełnione jakimś silikonem to zawartość "lata" nawet przy zamkniętym zasilaczu. Niemniej wnętrze wydaje się być nienaruszone - mimo to skręciłem obudowę i zasilacz nie działa - mam w domu jeszcze zasilacz BOSS'a (ale nie cierpię go bo po pierwsze ma tylko 1 wyjście, a po drugie jest mocno słyszalny) i to nim przetestowałem efekty - wszystkie działają więc to jednak zasilacz.
Dawniej z tego zasilacza, który zamawiałem z tego co pamiętam u Pana, byłem bardzo zadowolony. Był cichutki i miał wyjście chyba na 10 lub 12 efektów (nie mam go przed oczami). Chciałbym zapytać czy jest szansa na przywrócenie go do życia gdybym go do Pana podesłał? Jeśli tak to proszę o info z ceną i ew. terminem.
i otrzymałem odpowiedź:
Przykro mi ale nie ma takiej możliwości. Wiele lat temy (6-7) sprzedałem całą produkcję zasialczy i efektów. Nie mam ani elementów ani dokumentacji ani narzędzi. Od lat nie wykonuję też żadnego serwisu (ani gitar ani aparatury estradowej). Jedyną rzeczą jaką się aktualnie zajmuję to produkcja przetworników. Przykro mi ale nie mogę Panu pomóc.
Pozdrawiam
Abolutnie nie mam żalu do Pana Zbigniewa - nie w tym celu zamieszczam korespondencję. Zamieszczam ją bo tam opisałem co dolega mojemu zasilaczowi, a nie chciałem pisać że otrzymałem po prostu negatywną odpowiedź. Cenię sobie szybkość odpowiedzi oraz uczciwe i rzeczowe podejście do sprawy - niemniej muszę znaleźć inne miejsce gdzie naprawię owy zasilacz.
Czy zna ktoś dobrego fachowca który takie rzeczy jest w stanie naprawić? Najlepiej w Krakowie.
Nie chcę nosić tego byle gdzie bo wolę zapłacić parę złotych więcej, a mieć to zrobione jak należy i porządnie. Ew. mogę gdzieś wysłać, tyle że może w Krakowie jest ktoś kto się tym zajmuje, a jest sprawdzony :)
Zasilacz ma 2 wyprowadzenia po 5 czy 6 wtyków (chyba rozdzielonych na 2 sekcje) i daje 9V bo był zamawiany do zasilania przede wszystkim BOSSów :)








