Cześć. Gram od 4 lat na gitarze w zespole garażowym z kumplami. Posiadam vintage v100 AW.
Znaleźliśmy bardzo stare sprzęty - konsoleta, wzmacniacz dźwięku, kolumny po 1,4 m każda. Nie mam pojęcia z jakich firm bo sprzęt ma chyba z 30 lat, ale brzmi cudownie. Chcielibyśmy podłączyć do niego wszystko, czyli gitary, mikrofony etc etc. Dlatego będe potrzebował jakiegoś przesteru. Gramy thrash metal, stary dobry rock, punk itp. Ja gram jako gitarzysta lead.
W tym momencie mój kabel idzie tak - Gitara => JakaśStaraKostkaDoMetalu => Konsoleta => Wzmacniacz => Głośniki.
Budżet ok. 700 zł.
Pomysł 1.
Metal Muff + CryBaby Wah. Razem wychodzi jakieś 500 zł za używki. Według mnie dość dobre połączenie, powinno to kręcić dość fajny dźwięk na leada. Wprawdzie nie będę miał rewerbu i delaya ale to sobie odpuszczę dla dobra ludzkości.
Tylko boje się, czy takie efekty nie spowodują sprzężenia na głośnikach, bo o podanym wyżej obiekcie "JakaśKostkaDoMetalu" wiem tylko tyle że jest cała czarna, powoduje miłego szatana i ma napis mt-1.
A no i jak odkręcę gaina powyżej połowy to słyszę tylko wysokie buczenie. Nie jestem pewny czy to wada kostki spowodowana jej wiekiem lub tandetą, ale boje się że na Metal Muffie się może zrobić to samo, bo ten sprzęt może z takimi rzeczami po prostu nie współgrać.
Ale taki zestaw muffa z wahem właśnie chciałbym najbardziej.
Pomysł 2.
Kupić jakiś multiefekt. Kolega mi pożyczył swojego Zooma i całkiem fajnie się grało, nic nie buczało, dźwięk był trochę sztuczny i słabe szatany kręciło i to mnie trochę odstraszało.
Myślałem nad zoom g2.1nu, ale nie wiem czy byłby lepszy od mufa i waha.


