Czołem wiara,
Siedziałem wczoraj u kumpla, który nagle wyjechał z pomysłem robienia efektów identycznych z komercyjnymi (po prostu kopie), ale wsadzonych w modele samochodów w skali 1/24. Wiem, że żadnej z Ameryk nie odkryliśmy (http://www.youtube.com/watch?v=X8vsbjS8 ... Q&index=38), ale nie spotkałem się jeszcze z czymś takim w okolicy czy nawet w polskich internetach. Ja kiedys byłem modelarzem, a on potrafi lutować różne kabelki, więc postanowiliśmy podjąć się wyzwania zrobienia pierwszego samochodobigmuffa. :P Model mamy (Porszak 356b w kolorze toaletowego błękitu), paczkę gratów do polutowania zamówiliśmy, więc w tygodniu powinniśmy ruszyć ze składaniem burdelu w całość. Dlaczego zawracam Wam głowy tym, skoro nawet nie poleciały pierwsze wióry w warsztacie? A dlatego, żeby zorientować się, czy taki pomysł miałby wzięcie wśród Was i czy byliby chętni na ewentualne efekty. Lista efektów i samochodów, które będziemy w stanie zdobyć, będzie zamieszczona po skończeniu prototypu, przetestowaniu go i po pożyczaniu go różnych osobom grającym, żeby zebrać jak najwięcej opinii. Kolor samochodu będzie do wyboru (zupełnie nie musimy trzymać się fabrycznego) - od matu, przez połysk po metalik. Moim zdaniem to dość przyjemny bajer, ciekawe ożywienie pedalboarda. Ceny takiego cuda na kiju musiałby pokryć koszty materiałów oraz symboliczna dyszka na czysto na czteropak dla nas, co jest dość sympatyczną ceną.
Czekam na Wasze opinie o pomyśle. :)
P.S Jesteśmy z Gdyni. Ludzi z Trójmiasta chętnie przyjmę na testy.











