Witam!
Zwracam się do Was z prośbą o pomoc. Mianowicie, posiadam Ibaneza RG 370DX na fabrycznych przetwornikach (INF), wzmak - Peavey Bandit 112. I tu zaczyna się problem, chciałbym uzyskać jak najlepsze brzmienie, sustain, soczyste flażolety (na INFach to dość duży problem). Miałem w planach wsadzić w wiosło EMG 81/85, ale chcę się dowiedzieć co będzie lepsze - jakaś kostka distortion do INF'ów czy EMG bez kostki.
Z góry dzięki, pozdro.
