Gandalfel
Posty: 3
Rejestracja: 31-08-2018 21:36

11-11-2018 21:43

Witam. Znalazłem w internetach gitarę elektro-akustyczną Ibanez PC12MHCE-OPN za 700 zł. Opłaca się kupić takiego elektroakustyka czy lepiej zwykłą akustyczną bo ta np. ma nienaturalny dźwięk gdy gra się na niej podłączoną do głośników? Jeśli ta gitara jest dobra to czy da się ją kupić w wersji akustycznej (bez elektro) i taniej czy w tej cenie w ogóle lepiej zainwestować w coś lepszego? W ogóle moglibyście doradzić mi jakąś gitarę akustyczną/elektroakustyczną w cenie 400-700zł? Zależało by mi aby miała wcięcie (to się chyba cutway nazywało), fajnie wyglądała, podobają mi się takie jasne pasy na bokach gitary. Fajnie by było gdyby nie była jednolitego koloru i aby drewno ładnie wyglądało... ale w tej cenie myślę, że się nie uda czegoś takiego znaleźć. Czekam na wasze rady? ;-)

P.S.
Jestem początkującym grajkiem. Umiem zagrać jakąś prostą melodię, znam kilka chwytów i w miarę płynnie je zmieniam ale teraz jedyne co mam to kiedyś kupioną gitarę klasyczną Ever Play Luthier 2C. Za ile można by było taką gitarę sprzedać?

Z góry dzięki bardzo za wszystkie odpowiedzi.

Karls
Posty: 220
Rejestracja: 26-07-2018 12:01

12-11-2018 11:53

A grałeś na tej gitarze? Instrument to nie telefon, w ciemno się nie kupuje. Tu nawet pomiędzy egzemplarzami tego samego modelu bywają różnice w brzmieniu. Ogólnie Ibanez to dobra firma za rozsądną cenę. Elektroakustyk przydaje się, jak zamierzasz pograć na scenie, albo nagrywać swoje kawałki. W domu i tak nie będziesz tego podpinał pod głośnik, bo akustyk sam w sobie jest już bardzo głośny, dużo głośniejszy od gitary klasycznej. Przy przesiadce z akustyka będziesz musiał wiele wypracować od nowa, bo proporcje gryfu są znacząco różne. Nie wiem ile mogła by być warta ta gitara, którą masz, firma raczej mało znana więc na marce nie zarobisz. Jak dobrze brzmi to może ktoś weźmie za chociaż 300-400zł (taka standardowa cena za dobrze wykonanego no-name).

Gandalfel
Posty: 3
Rejestracja: 31-08-2018 21:36

12-11-2018 19:29

Nie grałem. Teraz tak orientacyjnie patrzę w internecie co mi się podoba i ma dobre opinie na forach czy w sklepach. Co byś powiedział na te trzy? :
- https://www.ceneo.pl/33850670 YAMAHA F370DW TBS
-https://www.ceneo.pl/22565419 IBANEZ PF15-NT
-https://www.ceneo.pl/28477330 IBANEZ PC12MH-OPN

Co do mojego klasyka to kupiłem go za 650zł w sklepie muzycznym. https://www.ceneo.pl/20283425#tab=reviews_scroll

Karls
Posty: 220
Rejestracja: 26-07-2018 12:01

12-11-2018 20:50

Nie miałem okazji grać na żadnej z wymienionych więc mogę tylko się domyślać. Yamaha i pierwszy z ibanezów to klasyka - świerk+palisander. Różnica między nimi to głównie boki pudła. Ibanez ma mahoń, yamaha sapele. Zwykle mówi się, że mahoniowe gitary mają cieplejsze, niższe brzmienie, natomiast w tym ibanezie to tylko wstawka (i chyba też gryf). Pewnie będzie brzmiał trochę niżej ale nie spodziewał bym się dużej różnicy. Natomiast ten drugi Ibanez, w całości z mahoniu to już inna bajka. Tutaj na pewno będzie wyraźne inna barwa. Świerka daje jasny wyrazisty dźwięk (zazwyczaj... jednak obróbka też bardzo dużo zmienia), mahoń raczej będzie nadrabiał środkiem i dołem. Ja mam w akustyku właśnie świerk(płyta wierzchnia)+mahoń(gryf) i widać jedną jego zaletę - z czasem brzmi coraz lepiej. A że ten mój akustyk mam z drugiej ręki, ma już kilkanaście lat, to brzmi na prawdę interesująco. Nie wiem jak w takiej sytuacji spisuje się mahoń na całości, czy z czasem też zyskuje, czy może zostaje bez zmian.

Z Yamahy mam elektryka i to jest solidnie wykonana gitara. Jeśli do akustyków też się tak przykładają to nie ma się do czego doczepić. Na Ibanezach się nie znam, miałem okazję tylko w sklepie się zapoznać z jednym elektrykiem i to w zasadzie tyle, na pewno są tu osoby, mogące powiedzieć o nich dużo więcej niż ja.

Wróć do „Jaka gitara akustyczna / klasyczna od 500zł - 1000zł”