03-12-2013 20:45
Guitarampsmodeling czy coś takiego było, trzeba się jednak zarejestrować, ja nie próbowałem bo to mi i tak nic nie da.
Inna ważna rzecz - bez interfejsu lub wyrąbanej w kosmos karty dźwiękowej z GR niespecjalnie podziałasz. Oryginał przychodzi z interfejsem/zewnętrzną kartą dźwiękową służącą jednocześnie za pedalboard. To dzięki temu można sobie mieć dobrej jakości brzmienie.
Serio, w takim wypadku sugeruję raczej wtyczki VST i nawet nie wzorowanie się na konkretnym brzmieniu.
Przykładowo - pogrywam sobie covery, oczywiście celem nagrania już - wiedząc z grubsza jakich wzmacniaczy używa kapela, jestem w stanie zbliżyć się brzmieniem na tyle, że wystarczy. Nagrałem tak Behemota i Ensiferum po kawałku, i nawet mimo rozjechania się z symulacjami wciąż brzmi to jak należy.


Bill Lawrence l500-xlb, Krank DM DIY