Rasal
Posty: 18
Rejestracja: 14-11-2010 11:38

02-02-2015 21:24

Siemka. Jestem zainteresowany zakupem używanej gitary elektrycznej w cenie do ok. 1700zł. Stylistyka muzyczna jaka mnie interesuje to szeroko pojęta muzyka rock metalowa (najlepiej z domieszką elektroniki i efektów gitarowych) chociaż skłaniam się do brzmień z pogranicza gatunków metalu. Myślę o gitarach tylko i wyłącznie ze stałym mostkiem. Marki które bardziej mam na oku to ESP, Jackson, Peavey - Ibanez raczej nie. Dodatkowo nie chce wysokich progów i wąskiego gryfu. Poza tym dobrze by było gdyby gitara posiadała długi sustain, a struny były elastyczne (w sensie, że budowa gitary nie ogranicza giętkości). Chętnie wysłucham wszelkich subiektywnych sugestii na temat doboru gitary.

Awatar użytkownika
sebjus
Posty: 476
Rejestracja: 13-11-2010 21:32

03-02-2015 01:01

Biorąc pod uwagę ESP-czyli LTD, Jacka i Peavey'a, powinieneś brać pod uwagę że to jednak cienkie i szybkie gryfy z nie małymi progami, aczkolwiek to ostatnie nie zawsze.
Robiłeś już gryfową i kształtową przymiarkę???
elekt. Peavey Rotor EXP Limited Edition (black) Tesla AH-2 18V EMG A/B
elekt. Jackson RR5 SH-2 SD Nazgul
elekt. Ibanez MTM10 Seymour Duncan AHB-1n AHB-2b Metal Blackouts

Rasal
Posty: 18
Rejestracja: 14-11-2010 11:38

03-02-2015 20:54

Generalnie preferuję te firmy, ponieważ posiadają gitary według mnie estetycznie przyzwoite i cieszą się dobrą renomą. Lecz nie jest to jakiś warunek. Generalnie ograłem w życiu może z 7 różnych gitar, z czego 2 to Ibanez'y (jeden z serii GRG170DX, drugi to jakiś S), 2 Stratocoaster'y z dokręconym mostkiem, jakiś Washburn, Epiphone les paul, telecaster. Najswobodniej mi się grało na les paul'u (ale chyba są dla wolniejszych graczy), pierwszym Ibku (mimo, że miał inne problemy) i jednym z stratocoaster'ów. Z tego co pamiętam Washburn miał dziwny prostokątny gryf, przez co nie wygodnie się go trzymało, ale brzmieniowo dawał radę. Stratocoaster'a zapamiętałem jako gitarę uniwersalną (do wszystkiego), ale bardziej chyba pod czysty kanał. Zarówno w stracie jak i les paul'u, ceniłem sobie elastyczność strun, w sensie, że można było bez większego oporu podciągnąć strunę o cały ton. Mimo wszystko chyba wygrywał pierwszy Ibanez. Drugi to bardziej wyścigówka do shred'ów, która ma bardzo sztywne struny nie nadające się do podciągów i krótki sustain. Dobrze by było znaleźć w tym wszystkim umiar. Pod względem estetycznym bardzo mi się podoba LTD np. takie jak u Andy'ego James'a. ESP horizon, Jackson soloist i Peavey'e i jeszcze Schecter'y by uszły. Tak jak już wspomniałem jedynie mostek stały wchodzi w grę - ruchome mostki kojarzą mi się ze zbyt dużą ingerencją w elastyczność strun i długość sustain'u (oczywiście mogę być w błędzie). Tak, więc jakiś kształt gitary mniej więcej mam już ustalony, ale co do gryfu, to ciężko powiedzieć.

Awatar użytkownika
ma95
Doradca
Posty: 5303
Rejestracja: 05-10-2012 18:08

03-02-2015 21:19

jak Ci się les paul podobał to smialo mozesz brac ltd ec-401 albo ec-400. Bardzo przyjemne gitary. Generalnie co do stałych mostków to wlasnie w/w ltd, jak i seria mh-400/mh401 od tego samego producenta. Z innych wioseł jest np jackson dk2t, ktorego ostatnio ciezko dostac ;)

Awatar użytkownika
sebjus
Posty: 476
Rejestracja: 13-11-2010 21:32

03-02-2015 22:30

DKMGT aktualnie jest na alle w ładnym wydaje się stanie.
Owszem masz rację, w moim odczuciu gitarki z FR są lekko sztywniejsze w graniu, a dźwięki wcześniej gasną. Ogólnie też wolę stałe mostki.
Slash do wolnych nie należy :-) to kwestia przyzwyczajenia i treningów, jedni wolą kołek inni mocny "thin" jeszcze inni RR5 :-) jak ja.
Może faktycznie jak prawi ma95 powinieneś szukać dla siebie LP, ja tutaj wiele nie pomogę bo owszem LP piękne gitary i lubię na nie patrzeć, gorzej jak mam ją wziąć w ręce :-). Nie leżą mi w ogóle nic a nic.
elekt. Peavey Rotor EXP Limited Edition (black) Tesla AH-2 18V EMG A/B
elekt. Jackson RR5 SH-2 SD Nazgul
elekt. Ibanez MTM10 Seymour Duncan AHB-1n AHB-2b Metal Blackouts

Rasal
Posty: 18
Rejestracja: 14-11-2010 11:38

08-02-2015 00:13

Bardzo ładne te LTD. Co z Schecterami np. demon, czy banshee - dobre gitarki? Kołek vs. thin - akurat ciężko mi określić, czy istota problemu akurat leży w tym zagadnieniu. Na pewno na thin'ie ciężko jest chwycić jakiś akord (przynajmniej u mnie przy akordach typu barre to nie lada wyczyn, żeby coś nie zabrzęczało). Podejrzewam też progi jumbo o te utrudnienie. Lecz sztywność strun jest najgorszą dla mnie zmorą. Jeśli wszystkie gitarki do shredd'u takie są to ja podziękuje. Chyba pozostanie jedynie jakoś ogrywać różne gitary, żeby znaleźć ten złoty środek.

Awatar użytkownika
ma95
Doradca
Posty: 5303
Rejestracja: 05-10-2012 18:08

08-02-2015 17:50

Każdą gitarę można ustawić na twardo/miękko. Na to akurat nie powinieneś patrzeć.

a 321mh to zacny model ;)

Awatar użytkownika
sebjus
Posty: 476
Rejestracja: 13-11-2010 21:32

08-02-2015 18:39

Do czasu do kiedy nie zrobisz porządnej przymiarki i nie ograsz różnych gryfów, dalsze gdybanie nie ma sensu. Ja osobiście wolę thin i to bardzo cienkie najlepiej U. Kołków nie lubię. Ty możesz mieć odwrotnie dlatego przymiarka obowiązkowa.
elekt. Peavey Rotor EXP Limited Edition (black) Tesla AH-2 18V EMG A/B
elekt. Jackson RR5 SH-2 SD Nazgul
elekt. Ibanez MTM10 Seymour Duncan AHB-1n AHB-2b Metal Blackouts

Wróć do „Jaka gitara elektryczna powyżej 1000zł”