Witam,
Chciałem sie poradzić w sprawie dobrania dopalaczy do mojego zestawu.
Mój obecny sprzęt to :
- gitara Ibanez RG09 Pegasus,
- głowa Peavey 6505+, paczka ENGL 4x12
- efekt BOSS ME-70
Do tej pory grałem w domu i ME-70 się dobrze sprawdzał. Niedługo planuję grać na scenie i obawiam się ze multiefekt to nie jest najlepsze rozwiązanie. Przester z kanału lead w moim peavey'u jest ok ale brzmi trochę zbyt surowo do gry solowej. Gram głównie "metalcore/melodic metal" i lubię czuć mocny sygnał pod palcem, soczyste brzmienie. Moglibyście mi doradzić jaki zestaw kostek analogowych + kaczkę można by dobrać do mojej głowy ? Kiedyś miałem pozytywne doświadczenie z kostkami analogowymi BOSS'a, widzę też że na Youtube, że ludzie często używają do Peavay'a efektów Maxon OD808 albo TS9 Ibaneza. W sumie nie mam zamiaru zastępować przesteru ze wzmacniacza tylko chce go doładować. Jakie jest wasze zdanie ?
