13-03-2014 18:46
takie softwarowe rozwiązanie.
Z wtyczkami VST zaczną się alpejskie kombinacje, bo po pierwsze: musisz mieć dobry interface, który będzie działał bez opóźnień, po drugie freewarowe wtyczki brzmią naprawdę różnie.. a za dobrą wtyczkę trzeba nieźle zapłacić, po trzecie żeby zagrać z tym na żywo, będziesz musiał biegać wszędzie z laptopem ;)
Nakombinujesz się, a i tak jest bardzo duża szansa, że nie uzyskasz pożądanego efektu.
A co do zmiany wzmacniacza: i tak go w końcu zmienisz, a jakiś efekt i tak będziesz musiał kupić ;)
BTW: może ten wzmacniacz to nie jest jakieś brzmieniowe szaleństwo, ale da się na nim wykręcić fajny sound!