01-11-2013 17:23
Mam problem i to poważny. Dostałem Digitecha RP255 z USA , z zasilaczem amerykańskim. No i nie mam obecnie gitarki coby go stestować , więc pomyślałem żeby go włączyć na chwile do prądu i zobaczyć czy działa. Wziąłem wiec amerykanski zasilacz , wpialem go w taka mala przelaczke na polskie gniazdko (teraz widze ze jest szemrana , zasilacz caly sie w niej trzesie i rusza ale przedtem tego nie zauwazylem) i wlozylem do kontaktu, no i wlaczylem digitecha. Działał może 10 sekund , wszystko sie zaswiecilo itd. a potem zgasł i już sie włączyć nie chciał. zauważyłem że zasilacz i jego wtyczka zrobiły sie strasznie gorące i albo mi sie wydaje albo zaczęły śmierdzieć spalenizną. Nie znam sie na elektronice więc byłbym wdzięczny gdyby ktoś ogarnięty w temacie coś o tym powiedział ... czekałem na multiefekt 2 miesiące a teraz nie wiem czy go nie spierdzieliłem...

Squier by Fender HSS AWT
~~Po pewnym czasie takiej egzystencji, po zawieszeniu w próżni, przestajesz dostrzegać swoje ciało. Przestajesz się myć, golić… to jak medytacja. Myślę, że do podobnego stanu umysłu doszli Jezus, Jim Morrison, Lennon i paru innych. Wszyscy na końcu wyglądali podobnie.