Ja po przeczytaniu masy wątków na temat efektów behringera sam skusilem sie na tremolo. Faktycznie brzmienie okazalo sie dość przystępne jak za 80-90 zl jednak efekt generuje masę szumow i na pewno nie nadaje sie do studia a i w domu potrafią denerwowac takie rzeczy przynajmniej mnie. Idąc moim tropem nie kupię już nic od behringera mimo niezłego brzmienia jak za 80 zł. Tobie radzę kupic coś innego np uzywke Joyo Vintage Overdrive, ultimate drive lub Digitech Bad Monkey podobna cena a jakość zdecydowanie lepsza
Ostatnio zmieniony 02-11-2013 12:31 przez Edgrim, łącznie zmieniany 1 raz.
Efekt przyzwoity, dobra kopia bossa os2 w wytrzymalej, plastikowej obudowie. Co do szumow to mając jednego/dwa behringery to nie jest źle ale 3 i więcej to lubi pobrumić.
Akurat się za czymś rozglądam, ale dopiero po wymianie pieca, bo mój Dimavery GA-10 to straszny shit. Potem czas na zakupy. Bawiłem się jakieś kilka tygodni śmieszną kostką Behringer (flanger, chorus, tremolo, delay i coś-tam-jeszcze. Wszystko w jednym), niestety modelu nie pamiętam. I pierdziało tak, jak mój piec pierdzieć lubi. Nic ponad to.
Edgrim pisze:Ja przy jednym już mam trochę ale jak mówię brzmienie jest dość ok, może brumienie to kwestia np lampy a tranzystora ?
Bardziej tego, że każdy z was ma inne efekty Behringera. To, że jeden bardziej szumi to nie znaczy, że wszystkie szumią tak samo, są nawet Behringery, które mniej szumią od efektów ktorych są kopiami.
Powiem tylko ogólnie - NIGDY WIĘCEJ BEHRINGERA. Każdy gra inaczej. Na początku mojej przygody, kiedy szukałem czegoś taniego a w miarę firmowego naciąłem się kilkukrotnie na kostki tej firmy. Szkoda kasy bo odsprzedanie tego badziewia graniczy z cudem. Myślę, że lepszym rozwiązaniem jeśli priorytetem jest cena jest poszukać kopii interesujących Cię efektów.
P.S. Moja opinia dotyczy tylko i wyłącznie kostek tej firmy. Behringer robi świetne urządzenia studyjne.
pozdrawiam
Vintage v100, Epi Sheraton II, Laboga The Beast Plus, GT-100, GR-55, ZOOM r8
Mam mocno zawężone pole do manewru, bo moja luba się usrała, że chce kupić mi jakąś kostkę pod choinkę. Więc dlatego budżet ograniczam do stówki, żeby nie wyszło to za drogo. Chyba, że niewiele drożej, to wtedy po kryjomu jakoś podrzucę jakieś swoje drobniaki :) . I z tego co zauważyłem, to behringery różnią się od siebie nawet jeśli chodzi o ten sam model (pod względem szumów). Na co uważać i za czym się rozglądać tak góra do 150zł?