25-08-2014 11:42
pewnie, że są rozgałęziarki na zasilanie efektowe na allegro. ale tatarek robi oprócz pojedynczych, zasilacze rozgałęzione nawet cztery efekty, czyli wystarczy kupić sam zasilacz, a jeszcze zostanie potencjał:)
tylko patrz jaką polaryzację ma dany efekt, bo jak wepniesz odwrotnie to go spalisz. a jeśli któryś efekt będzie spolaryzowany na odwrót niż pozostałe, to po prostu zlutuj prostą odwracajkę prądu.
bateryjki są wygodne jeśli nie masz pedalboardu, czyli często składasz i rozkładasz podłogę(bo trzeba dodatkowy kabel podczepiać do efektu, efekt się może przesuwać, kabel wypadać...); a efekt nie bierze dużo prądu. np ja, kiedy miałem tylko kwaka, trzymałem go na bateryjce i działać potrafił trzy miesiące(nie kwaczę dużo, a true bypass całkowicie wyłącza efekt, kiedy nieużywany).
natomiast, jeśli jest efekt prądożerny(mój fuzz t-rexa padał zwykle po kilku godzinach na baterii), to zasilacz jest rozwiązaniem dużo pewniejszym, czyli bezniespodziankowym(słabnąca bateria w efekcie brzmi fatalnie, a nikt tego nie chce podczas grania ukochanego solo) i bardziej ekonomicznym, bo kupowanie 9v bateryjek w hurtowych ilościach daje po kieszeni(akumulatorki też można, ale jeden akumulatorek jest kilka razy droższy niż bateryjka, pozwala na znacznie krótszą pracę i sporo czasu zajmuje naładowanie go).

Новый скин форум- трагедия!!!