Witam!
Wczoraj wysłałem na gwarancję swój wzmacniacz gitarowy. I tu następuje problem, otóż gram w zespole i bez wzmacniacza będę niesłyszalny. Ale jest opcja awaryjna: podpiąć efekt Boss Metalzone bezpośrednio do wzmacniacza scenicznego znajdującego się w miejscu gdzie gramy. Nie wiemy tylko czy takie rozwiązanie jest bezpieczne dla sprzętu, czy czegoś nie przeciąży, nie przypali? Dodatkowo posiadam mikser Behringer Xenyx 1002, może on mógłby pośredniczyć między efektem a wzmacniaczem scenicznym?
